Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Katyń" nie skupia się na zbrodni katyńskiej, czy żołnierzach, tylko na nastrojach panujących w rodzinach żałnierzy. Jednolitej postawie matek, żon, sióstr.
Osobiście, czekałam na film który wzruszyłby mnie i zszokował. Zapadłby głęboko w pamięć, jak sama zbrodnia, o której się pamięta i którą trudno wybaczyć. A tu, nic.
Pewnie innym też nie za bardzo przypadł do gustu jeśli chodzi o fabułe i mało nakreślone postacie (oczywiście nie wszystkie).

Opublikowano

Waldemarze no właśnie ! Co przeżywali ? ? ? ? W filmie za dużo nie widać.
Akcja skupia się na tych którzy czekają i modlą się. Na jednotorowych kobietach które mają nadzieję i wierzą, że jeszcze zobaczą swoich żołnierzy.
Pan Wajda mógł się bardziej postarać, taka moja subiektywna ocena.

Opublikowano

Ale swoją drogą ten "Dżyngis Chan" to chała.
A "Fałszerze?" Też.
Po co tam się denerwować o jakieś statuetki. Polakom "Katyń" się należał, szczególnie, że dwa ostatnie filmy pana Wajdy to wyrzucenie pieniędzy do kosza (co nadrobili ojcowie dzieci, które stadnie musiały ganiać do kin na te "arcydzieła"), zatem już nie stawiajmy zbyt wysokiej poprzeczki temu reżyserowi.

Opublikowano

Prawda jest taka - chcesz zdobyć Oskara, nakręć film o holocauście. A takich filmów było multum i jest multum, i jeszcze będzie multum. A "Katyń" jest pierwszym filmem o zbrodni sowieckiej, więc niejako zarazem unikalnym. A Sowietów Zachód nie chce drażnić, bo to niepoprawne politycznie. I żadne traktaty nas nie obronią, jeśli my sami nie będziemy dość silni, by to zrobić samemu.

Szwedzi napisali przedwczoraj, że w Katyniu mordowali Niemcy. O polskich obozach koncentracyjnych piszą jeszcze bardzo często Niemcy, Francuzi, Włosi i inni, nawet w Ameryce. Przeciez to hańba dla świata zachodniego - nieuki i prostaki!!!

Zachód nie jest zainteresowany sprawą polską. Polska została sama wtedy, gdy potrzebowała pomocy. To było sprzedanie nas w obce ręce, a Katyń był niejako następstwem tamtej zdradzieckiej polityki. I ta hańba ciąży na nich jak wrzód. Więc jak się do tego przyznać?

A Oskar? Przecież Oskary, albo Noble, to pieniądze i to ogromne. A kto te pieniądze posiada? Głównie finansjera żydowska, co nie jest żadną tajemnicą, o tym wiedzą wszyscy, więc jak film o holocauście mógłby przegrać z "Katyniem"? Bądźmy realistami, ale też bądźmy dumni z samych siebie, my znamy prawdę i to my jesteśmy po stronie prawdy, a oni niech się nadal okłamują. Tylko nie sprawiajmy, by czynili to naszymi rękami.

A "Katyń" to był przekrój całej ówczesnej społeczności - patrioci, zdrajcy, oportuniści, elity, sprzedawczyki, komuniści, Żydzi, przechrzty i et cetera, et cetera... Zresztą tacy sami ludzie żyją także i dziś nie tylko w naszym kraju, ale w każdej społeczności.
Na mnie film zrobił ogromne wrażenie i wydaje mi się, że na każdym, kto zna prawdziwą historię tamtych lat. I piszę to z całą świadomością, bo jak sami widzicie, osobnicy pokroju BoboFrut to żałośni prostacy, których nie stać nawet na odrobinę przyzwoitości. Dla nich Katyń, Ostaszków, Charków, Miednoje, Workuta, to nazwy obce. Jak w grze komputerowej - "strzał w tył głowy i po sprawie", klikam na stojący w rogu garnek i mam następne dwa, albo trzy życia (zależy od wielkości gara ) ...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podobał mi się Katyń, Piaście, i traktuję polską historię emocjonalnie, ale nie mogę się zgodzić z powyższymi stwierdzeniami, bo są antysemickie i skrajnie nacjonalistyczne. Polska to nie pępek świata i trzeba się z tym pogodzić - tzn. być patriotą nie obrażając całego świata, gdyż nie jesteśmy dla niego ważnym krajem.
Nie mogę także zgodzić się z nadętą formułą: to MY... MY... a oni są beee... z takim nastawieniem skazujemy się na zaściankowy byt, z dala od dialogu europejskiego, a w Europie jest nasze miejsce. Historia to bardzo śliski i drażliwy temat, więc trzeba do niego podchodzić subtelnie, z trzymaniem patriotyzmu na wodzy.
PS: muszę jednak przyznać że nastawienie do własnej historii wielu Polaków jest nie do przyjęcia; bo po co mi to, oficerów zabijali nie tylko w Polsce... bla, bla, bla... My tego, Piaście, nie zmienimy, więc trzeba się rozluźnić i zająć np. swoimi dziećmi, żeby one chociaż coś z naszego poczucia tożsamości narodowej wyniosły.
Pozdrawiam

Pancuś
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podobał mi się Katyń, Piaście, i traktuję polską historię emocjonalnie, ale nie mogę się zgodzić z powyższymi stwierdzeniami, bo są antysemickie i skrajnie nacjonalistyczne. Polska to nie pępek świata i trzeba się z tym pogodzić - tzn. być patriotą nie obrażając całego świata, gdyż nie jesteśmy dla niego ważnym krajem.
Nie mogę także zgodzić się z nadętą formułą: to MY... MY... a oni są beee... z takim nastawieniem skazujemy się na zaściankowy byt, z dala od dialogu europejskiego, a w Europie jest nasze miejsce. Historia to bardzo śliski i drażliwy temat, więc trzeba do niego podchodzić subtelnie, z trzymaniem patriotyzmu na wodzy.
PS: muszę jednak przyznać że nastawienie do własnej historii wielu Polaków jest nie do przyjęcia; bo po co mi to, oficerów zabijali nie tylko w Polsce... bla, bla, bla... My tego, Piaście, nie zmienimy, więc trzeba się rozluźnić i zająć np. swoimi dziećmi, żeby one chociaż coś z naszego poczucia tożsamości narodowej wyniosły.
Pozdrawiam

Pancuś

Już z tym antysemityzmem to się zrobiła istna psychoza. Jak Kali bić, to dobrze, a jak Kalego to antysemityzm.... ble, ble, ble...
Wszystkie badania mówią, że antysemityzm jest największy własnie na Zachodzie.
Ten dialog europejski to też wytarty frazes, więc przestań... ble, ble, ble...
My w Europie jesteśmy dłużej niż inne nacje, więc nie musimy do niej pukać, by nam otworzono... Jeśli oni do tej pory nie wiedzą o Katyniu, czy obozach, to wciąż tkwią w zaścianku.
Historia to fakty i nie wolno po cichu, z bojaźnia, bo oszukujemy samych siebie, a patriotyzmem trzeba tryskać pod niebo, niech wszyscy widzą, nie wstydź się miłości do Ojczyzny...
Jeśli masz takie nastawienie propolskie, i takie poczucie tożsamosci narodowej, to na pewno twoje dzieci patriotyzmem się nie zarażą.

A gdzie wymordowali oficerów strzałem w tył głowy? To przecież tylko i wyłącznie sowiecki sposób zabijania, w dodatku jeńców wojennych - bardzo cywilizowane metody, prawda?

Pancolku - dużo możemy zmienić, ale musimy o tym mówić, a nie przemilczać. A przede wszystkim poznać historię - dużo czytać dobrych ksiażek. A czy ja w swoim poscie napisałem gdzieś nieprawdę???
Opublikowano

A ja jestem tego pewny...
Poza tym, jak wspomniałem wcześniej, wszystkie te Oskary, Noble, Grammy i inne, to przecież tylko biznes i nic więcej. A media mogą wypromować największy chłam, byleby kasa była...
Pozdrawiam Piast

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jakim cudem Oscar "mógłby być" skoro film według Pana jest taki zły?
Czy ten Oscar był Nam i "Katyniowi" aż tak potrzebny? Według mnie nominacja to już naprawdę ogromne wyróżnienie. Poza tym, tejże nominacji zawdzięczamy rozgłos Naszego rodzimego dzieła na zachodzie: w Niemczech premiera i bardzo dobre recenzje fachowców, w Stanach bardzo dobrze odebrany, no i w Rosji lada chwila wejdzie na ekrany kin. Czy nie taki był cel "Katynia"?
No, ale oczywiście jeśli ktoś kocha narzekać, zawsze znajdzie dobry powód.
Pozdrawiam
Opublikowano

"Podobał mi się Katyń, Piaście, i traktuję polską historię emocjonalnie, ale nie mogę się zgodzić z powyższymi stwierdzeniami, bo są antysemickie i skrajnie nacjonalistyczne. Polska to nie pępek świata i trzeba się z tym pogodzić - tzn. być patriotą nie obrażając całego świata, gdyż nie jesteśmy dla niego ważnym krajem.
Nie mogę także zgodzić się z nadętą formułą: to MY... MY... a oni są beee... z takim nastawieniem skazujemy się na zaściankowy byt, z dala od dialogu europejskiego, a w Europie jest nasze miejsce. Historia to bardzo śliski i drażliwy temat, więc trzeba do niego podchodzić subtelnie, z trzymaniem patriotyzmu na wodzy.
PS: muszę jednak przyznać że nastawienie do własnej historii wielu Polaków jest nie do przyjęcia; bo po co mi to, oficerów zabijali nie tylko w Polsce... bla, bla, bla... My tego, Piaście, nie zmienimy, więc trzeba się rozluźnić i zająć np. swoimi dziećmi, żeby one chociaż coś z naszego poczucia tożsamości narodowej wyniosły.
Pozdrawiam

Pancuś "

Bardzo ładnie i mądrze napisałeś Pancolku! "Polska to nie pępek świata i trzeba się z tym pogodzić - tzn. być patriotą nie obrażając całego świata"!
A wg. mnie film, taki sobie, ale to subiektywne odczucie. Wajda robił już lepsze.
No cóż, każdy ma prawo do własnej oceny.
- baba

Opublikowano

Na film o Katyniu czekałem całe życie....nie doczekał go mój Tato. Kiedyś wezwali go do szkoły podstawowej za to, że powypisywałem Katyń....dzieci słuchają co się mówi w kuchni. I powiem szczerze, że nie wiem czy pójdę. Nie słucham opini innych ludzi, jeżeli jednak sam reżyser mówi, że zrobił film...o kobietach....które to wszystko przeżywały....to ja się pytam. Czy tak powinien wyglądać film o największej zbrodni dokonanej na narodzie z którego ten reżyser pochodzi??? Czy może tak jak Mel Gibson zrobił "Braweheart"...nie będąc Szkotem?
Może i Amerykanie liczą się z opinią ruskich ale na Boga....ruskich nie ma w naszym kraju od nastu lat. C..j im w dupę! czy mamy się sprzedawać za kawałek kiełbasy, który oni kupią od nas? Dlaczego Amerykanie zrobili mnóstwo filmów o inwazji na plaże Normandii, w której zgineło 5 tysiecy ich żołnierzy(dzięki głupocie ich dowódców)a my nie potrafimy pokazać światu jak naprawdę wymordowno naszych oficerów. Szanuję Pana Wajdę, za jego dorobek....myślę jednak, że ten film powinien zrobić ktoś inny...Pozdrawiam. p.s. "Piast" ma rację....Żydzi opanowali kinematografię amerykańską...tak jak Hindusi autobusy i kasy biletowe w Londynie. Są wszędzie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • II. Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!) Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach, Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie! Rama mnie bach, spodnie w piach, Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził! Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB, Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg… — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub. A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób! Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha! Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha), kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub! Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić! Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić! — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny! Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny! Wujku Wołodia, d dokręć śruby! Wujku Wołodia, d, dokręć śruby! Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud, Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi! Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub! Wujku Wołodia, kręć aż po sam.... Grób! III. [...] „To minie, jak nad Moskwą majowa burza” Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy, Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach! Jak korytarze ponure Łubianki, Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr, Jak niesforna sfora federalnych majorów, Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz, Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu... To na pewno minie, Minie jak zły sen! Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb, Ślady na dłoni rażonej paralizatorem, Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb, Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora! W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los? Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb... Uwierz mi, to też minie! Jak swastyka Ruskiego Mira, I dym pożarów niesiony przez wiatr, Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera, I policyjna suka nabita dziećmi po dach! I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow, Paragraf 228 i kocioł o piątej, I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący, Gazując kobiety, chłopców i brzdące... To wszystko minie jak inne miesiące: Jak grudzień, styczeń, luty, maj… Minie, bez wątpienia minie! Na razie w to im graj Ale to ich już ostatnie pląsy! Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb, Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora, Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb, Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora! Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz! Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę; Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp, A dziś milczy jak grób: Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup ! Wszystko kiedyś minie! I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram, A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu, Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak, I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg… W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los? Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd! Uwierz mi, to też minie! To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie, Za godzinę, za chwilę… To wszystko minie! IV. Hm                                            H7 Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:             Em                                  F♯7 Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,            Hm                  A7               G Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…             Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat. Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu, Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu, Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad. Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść: Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu... Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest: Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu – Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu? I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?
    • @andrew dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • podkłada  najlepsze kąski  karmi słowem  obrazami muzyką  wkupia się przymila ale to tylko pozór  chce na własność zawładnąć właściwie nie mną  tylko myśli istnienie    ale  ale jeszcze nie teraz  pewnie uważa mnie za wroga  bo gdybym jej nie znał  ale posmakowałem  i nic  to ją najbardziej boli  myślała że ...    nie trzeba walki  wystarczy nie iść z tłumem  kochać i rozumieć siebie    AI  może tylko ostrzyć apetyt    utrzymuję dystans    6.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • @Poet Ka ... świat kwitnie  nawet gdy ...   i tutaj  szczęścia zaznamy  gdy go kochamy  jak Ci wspaniali  co radość pokazali   gdy ... siebie dajemy  złote ziarna  na ziemi siejemy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...