WaMig Opublikowano 24 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 chociaż wielu odeń ucieka ja piąstkę samotności mogę wziąć za rękę jako oścień trwogę i Miłości mękę gdyż ciszy kijem ją obija i cząstkę mej wyobraźni próbuje czy aż tak głęboka oplot czuje iż zdoła przeniknąć w brak z Twą Jezu w Ogrójcu przyJaźni tamtej zdrady nocy dlatego gdy życiem piszę w natchnieniu tę samotną ciszę za stokrotną pokutę grzesznego chcę przez jedną łez biedną minutę sam docierać tam i Twemu Panie Osamotnieniu w imieniu Człowieka z czoła pot ocierać krwi
Lilianna Szymochnik Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Osamotnieniu chociaż wielu odeń ucieka ja piąstkę samotności mogę wziąć za rękę jako oścień trwogę i Miłości mękę gdyż ciszy kijem ją obija i cząstkę mej wyobraźni próbuje czy aż tak głęboka oplot czuje iż zdoła przeniknąć w brak z Twą Jezu w Ogrójcu przyjaźni tamtej zdrady nocy dlatego gdy życiem piszę w natchnieniu tę samotną ciszę za stokrotną pokutę grzesznego chcę przez jedną łez biedną minutę sam docierać tam i Twemu Panie Osamotnieniu w imieniu Człowieka z czoła pot ocierać krwi Ave! J.L.S
WaMig Opublikowano 24 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Dzięki - zauważyłem, że zgubiłeś "nocy" (tamtej zdrady nocy) ... i ja napisałem "przyJaźni" - ma to wg mnie duże znaczenie ... Jeżeli mam rozumieć, że widziałbyś to w takim układzie graficznym - to po pierwsze schlebia mi, że wogóle byś go widział, ale po drugie - już nie ... na razie jestem zaprogramowany na "swoją modłę" i powiem szczerze, że gdyby on miał mieć Twoją szatę - przynajmniej - dla mnie nie byłby czytelny (a tak, czasami wydaje mi się, że o coś mi w nim chodziło ...) ... Też - Ave!
Judyt Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Przeżyć życie i kropka . . . z prawem do niego. . jeśli chcesz musisz sam . . poznać mnie przeżyć . . zaufać swoje . Jemu życie tak jest będzie twoim zawsze wybierzesz pozostanie nim zatrzymaj się zechcesz i wyniesiesz to co chcesz być w pełni w swym być w pełni w Tym niejedna.....… 14.01.07r. (niegdyś coś takiego napisałam, cakiem się ułożyło tak, a tutaj dostrzegłam w podobie,to nabazgroliłam), pozdr. ciepło myk
Tali Maciej Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 wiersz powinien trafć do warsztatu, bo jest kiepściuchny pozatym w tym miejscu jest forum dyskusyjne tak więc wierszu zaśpiewaj co ja robię tu pozdrawiam
WaMig Opublikowano 24 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Tali Maciej - przepraszam ... nie znam jeszcze wszystkich reguł poruszania się po forum - cóż, opinia dla mnie druzgocąca - zwłaszcza, gdy się przyznam, iż uważam go za (dla mnie) wykończony i ma dla mnie - niech będzie, że pozaliteracką - ale pewną wartość (dodam, że sam o tych swoich próbkach nie mówię "wiersze" - więc jednak jakiś sukces).... Dzięki - pozdrawiam !
teresa943 Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 odebrałam jako twoją z serca modlitwę w łączności z ciepieniem Jezusa w Ogrójcu, przyznam, że forma utrudnia mi czytanie ale co tam ja... serdecznie pozdrawiam teresa
Laura Rzeczycka Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało tą formę... Pozdrawiam boleśnie.
WaMig Opublikowano 24 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 "W życiu najważniejszy jest człowiek" teresa943 - proszę, nie mów co tam Ty, bo przecież piszemy dla tych (pewnie w pierwszej kolejności), co odbierają podobnie, podobne sprawy ich nurtują, a nawet jak nie - to zauważają i "wyłapują" intencje innych ... ja większość swoich próbek traktuję właśnie jako modlitwy ... z tym, że ofiarując je najpierw ich Adresatowi, niektóre (niestety z pobudek "poety") usiłuję również innym ... idzie mi to z b. marnym skutkiem, chociaż ... hmmm ... faktycznie, jeżeli komuś przeczytam (i potłumaczę) jest inny (lepszy) efekt, aniżeli zostawię "samopas" ... rzeczywiście, forma "moja" niejednego zraża, lecz ja na razie nie zamierzam tego (zupełnie przypadkowego wynalazku) zmieniać ... a nawet próbuję bronić, że w ten sposób jakoś wyraźniej widać kolejne "szczebelki" prowadzące do konkluzji ... Ps. czuję się niezręcznie, bo zamieściłem go w niewłaściwym miejscu ... i po uświadomieniu mi tego, poczułem się chwilę "osamotniony" - wtedy Ty zrobiłaś dopisek, więc zostawiłem ... jak jest ... pomyśleć, że przez swoje maleńkie "osamotnienia" chcę dochodzić do Tego w Getsemanii, i to w imieniu Człowieka ... chyba przesadzam, nawet w prywatnej modlitwie ? "Gorzko-Żalowe" pozdrowienia!
Laura Rzeczycka Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 WaMig poczuł się urażony,aż chciałabym Pana przytulić. Bardziej poważnie zaś,myślałam że krytyka nie jest panu obca... ...a jednak jeszcze troszkę drapie,czyż nie?
Tomasz_Piekło Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Co za blog. Osamo... zrób porządek.
WaMig Opublikowano 24 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Laura Rzeczycka - jeżeli Twoja uwaga odnosi się również do formy "mojego" - to bardzo zapraszam do próby podjęcia tego wątku, w moim komentarzyku ciut. wyżej ... ale za podpowiedzi tyczące treści - też będe b. wdzięczny ... Pozdrawiam drwalowo ! (bo autentycznie lubię rąbać drewno, a w najbliższych dniach po prostu muszę) ...
Judyt Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało tą formę... Pozdrawiam boleśnie. heh moje tysz i co?;) ale to dobry projekt na okładkę pozdr. ciepło
Laura Rzeczycka Opublikowano 24 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Drogi Panie, wiersz przejmujący. Po pierwszych wersach mogących stać się podstawą do współczucia oraz empatii niestety nagle wchodzimy w Ogrójec... i znika Mi z oczu kobieta ,która (jak myślałam wcześniej) jest powodem owej samotności... pojawia się zaś Jezus i czar nieco romantyczny pryska. Lecz przestrajam sie do odbioru tego cierpienia.... i pomimo faktu,iż po ciężkim dniu, oczy bolą Mnie od skakania po wersach zaczynam zatapiać się w tej ciszy i chyba powoli pojmuję... Pozdrawiam i zasypiam.
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 25 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało t[color=red]ą[/color] formę... Pozdrawiam boleśnie. moje też krwawi... boleśnie
Laura Rzeczycka Opublikowano 25 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2008 Utoniemy przez tego autora w Naszej krwi... Nieapetyczne.
WaMig Opublikowano 25 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2008 Laura Rzeczycka - nieco "skrępowany", bo ja wszystkim wprost na "TY" odpisuję, albo co najwyżej bezoosobowo ... (ale raz zacząłem proszę Pani, a to się okazał Pan) ... więc proszę, żeby i do mnie bez "panowania" ... Chciałem by było przejmująco ... chociaż temat - jak tu się odważyć go ruszyć, jak się nie bać - a jednak bywają chwile, że miewam taką odwagę (dla mnie graniczy to z bezczelnością) ... i dlatego, po ostatniej kropce - gdy uznam, że mi odpowiada - nie ma rady - jest, jak jest ... Gdy opracowuję sobie poczynione wcześniej "zapiski" dotąd kombinuję, aż praktycznie każde słowo ma - w rymie - gdzieś swój odpowiednik, czasem nawet potrójny (i to też bywa ukryty kod) ... jakoś nikt tego nie zauważa ... hmmm ... ale ten rym musi mieć swój "samoistny" sens ... stąd np. "oścień trwogę i Miłości mękę" umieszczam nie dlatego (nie tylko dlatego) żeby dobijały rymem tutaj (chyba) do odeń, mogę i rękę - ale poprzez siebie już wprowadzały (na razie powoli) w dalszy "klimat" ... wszak "oścień" dla wtajemniczonych (czytaj:wierzących) - powinien, może - kojarzyć się chyba ze Św. Pawłem (?), trwogę - też raczej należy łączyć z sytuacjami jeszcze bardziej dramatycznymi, aniżeli z tęsknotą za kobietą (która mogła akurat tylko na chwilę wyjechać) ... no i "Miłość" już z dużej litery ... (teraz sobie próbuję uświadomić czemu to piszę - już wiem) ... dlatego broniłbym, tak na gorąco wymyślonej tezy, że już od samego początku nie obiecuję Czytelnikowi nic innego, od tego, co Go dalej może spotkać ... A jeśli go (utworek) szczerze ofiaruję (Tamtemu) Osamotnieniu Chrystusa - wiedząc za co mam Mu dziękować - to choćby nikt inny go nie zakceptował, ja jestem uszczęśliwiony ... tak, że raczej trzeba mi zazdrościć, a nie współczuć ... Bardzo dziękuję i wio-sennie pozdrawiam!
Judyt Opublikowano 25 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało t[color=red]ą[/color] formę... Pozdrawiam boleśnie. moje też krwawi... boleśnie mm nie zatamuję wszystkich proszę o wybaczenie hihih pozdr. ciepło krwawiących:))
Baba_Izba Opublikowano 28 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2008 a ja myślę, że ktoś robi babę w konia! - pozdrówki - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się