Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na chwilę zamykam oczy
z obawy że nadejdzie
albo nigdy nie wróci

gdy jestem nieostrożny - przytrafiają się
błyskawiczne minuty i jeszcze krótsze dni
których nie można schować zbyt głęboko

układam wszystkie w jarmarczny kalejdoskop
w kartonowej obudowie (tradycyjny-
wtedy łatwiej wierzyć że jestem więcej
niż nośnikiem dwóch wartości) i wyrzucam
na najwyższą półkę

jestem spokojny
mogę być
mam prawo czuć się spokojny
i ufny

do czasu gdy przyjdzie i poustawia je
wokół mnie na sztorc
żebym się potykał i kaleczył
aż znowu zacznie mi zależeć

a ja wolę zamknąć na chwilę oczy

Opublikowano

zawsze coś :) mam już pomysły na zmiany (może nie aż tak drastyczne), ale forum to dobry test odbioru, więc niech jeszcze powisi w całości

dzięki i pozdrawiam

Opublikowano

Spiro,
- myślę, że pozbyłabym się "nigdy" - raczej nic nie wnosi

przymykam oczy
z obawy że nadejdzie
albo nie wróci

gdy nie jestem ostrożny - zdarzają się --->(nieostrożnie - zdarzają się)
błyskawiczne minuty i jeszcze krótsze dni
których nie można schować głębiej -

-to takie tam luźne skojarzenia ;)
miło Cię znów poczytać
:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. No i jest w tym prawda, oczywiście. Nieraz trzeba zamknąć przed kimś drzwi, by nie naruszył naszej gościnności. Wiele jest takich przykładów. Czasem w samoobronie, przed napastnikiem, trzeba zabić. Albo jak piszesz bez złych chwil nie doceniamy dobrych - przykładów jest mnóstwo.  Osobiście nie chce mi się wymieniać, ale nawet i wojna mająca na celu zatrzymanie zabójstw, czy niesprawiedliwości w dowolnym kraju, też nie wydaje się złem. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Troszkę niepokojąco podnosi głowę jakby gotowa do skoku, gdy się do niej zbliży, też tak jednak pomyślałam, że pomimo niezwyklej atrakcyjności, jednak nie ;) Ja ją znalazłam, wiesz? Tuż pod suszarką z praniem.  Dziękuję, pozdrawiam:)   Taki mamy instynkt, kiedyś ludzie nawet więcej się bali, bo przecież latem chodziło się wszędzie boso  Dziękuję pozdrawiam:)
    • @Berenika97   Klimat prawie jak z kryminału - coś dla mnie!  świetny wiersz! :)
    • @Berenika97   Fajne - czasami tak właśnie bywa! :)
    • Na stole pachnące racuchy przegoniły smutek, przyniosły tyle radości, że starczyło jeszcze dla tego, kto przyszedł ostatni.   Czuwała, gdy czoło rozpalone jak piec płonęło gorączką. Robiła zimne okłady, trzymała mnie za rękę, opowiadała bajki, bym się nie bała.   I ten obraz, który od lat wisi na ścianie, pozostaje taki sam, nienaruszony. Jest na nim chłopczyk, który nigdy nie chodził. A jednak wstaje, z uśmiechem biegnie do swojej mamy. Myślę, że artysta, który go namalował, musiał mieć wielkie serce, bo inaczej nie potrafiłby namalować nadziei.   Miłość biega boso, lecz nie pytam dlaczego. Zna drogę do każdego serca. Jeśli choć raz zamkniesz przed nią drzwi, utracisz na zawsze wszystko, co w człowieku najbardziej ludzkie.   Autor wiersza  Damian Moszek.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...