marti krűger Opublikowano 7 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2008 ależ tak, pamiętam z tej świętej księgi światło, powietrze i deszcz, i drżące w grochy sukienki. psy kochają się na trawniku, my tam bez powinności siadamy; cienkim światłem wśród jasnych gałązek na naszym uniwersyteckim dziedzińcu. przed wargami kościoła rodzimy ogień, obojętną czułość. wystarczy istnieć
Rachel_Grass Opublikowano 9 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2008 pierwsza strofa- to jumanji, prawda? :) dziwny ten wiersz, mogę trochę na nim powariować? ależ tak, pamiętam z tej świętej księgi światło, powietrze i deszcz,--------->chmurę, huk, błyskawicę, heh :) i drżące w grochy sukienki.------> a może lepiej "sukienki w grochy"? psy kochają się na trawniku, my tam bez powinności siadamy;------> bez ; cienkim światłem wśród jasnych gałązek na naszym uniwersyteckim dziedzińcu. przed wargami kościoła---------> to chyba najlepszy fragment, mniam rodzimy ogień, obojętną czułość.-----------> usunąć ogień- nie pasuje wystarczy istnieć----> ano wystarczy!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się