Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 bo słońce przemianą świeci bo anioł od wewnątrz leci porasta ostrzem skrzydełko płeć chłopcem czy panienką już głos zaniża tony już wzrok w przestrzeń wgnieciony bo słońce ono wybuchem bo trwam zamiata ruchem jest diabła mniej czernieje jęk jakby się w tu śmieje już bywa w nawracany już nie jest przekonany bo słońce przemianą świeci bo słońce przemianą świeci bo słońce przemianą świeci bo...
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Transwestyta w odbiciu własnego ego! Ave!J.L.S
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i to wszystko? w takim razie rozwiń ten temat, wytłumacz dlaczego tak sądzisz i jak to się ma do słonecznego światła
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Wstrentny: myślę, że to nie jest potrzebne, bo i po co? Ave!J.L.S
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Wiadomo, że chodzi o przemianę tzn. mężczyzny w kobietę. A dalej nie będę pisał.Temat żenujący.
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo dużo powiedziałaś, nie mówiąc. choćby to, że słońce poza samym sobą jest zimne. choćby kosmiczny mróz absolutny panujący w przestrzeni pełnej słońc. dopiero padając na coś... i stąd bierze się "podłużna" budowa wiersza, która wydaje się nie mieć końca, aż nagle - urywa się. pozdrawiam
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a jak to się ma w kontekście słońca? żenujący temat, bo pada słowo: płeć? chyba ze Średniowiecza aż tu Cię pognali!
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiem wiem... chętnie byś spalił spuściznę po Herbercie, Kapuścińskim, Grochowiaku i wielu innych bo jest dla Ciebie niezrozumiała, więc niepotrzebna. dopiero co podobny do Ciebie powykreślał z tego samego powodu to i owo z lektury szkolnej.
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Wstrentny: ja spadam, na drzewo liście grabić? Albo jutro uderzę z motyką, na Słońce. Ave!
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 A to w prezencie. Transwestyta w odbiciu własnego ego! Transwestyta w przebraniu rad kobiecym w ten ubiór w stroju z osoby płci przeciwnej chorobliwy mężczyzna - skrywany fetyszyzm krążył w okolicy w tajemnicy to niezwykłej. Szukał własnego odbicia w lustrze wody gdy spojrzał w lustro - ów Narcyz piękny; nie wiedział kim jest? Magia poszła w czary właśni Księżyc w tą krew barwił czerwony. Czarna noc skrywała go w skrzydła nietoperzy choć, nie miał maski, ani szpady - istny Zorro, Żadnego konia, tylko coś go w kroczu uwierało zmysły jego opętało więc błądził w chuć z żądzy. Zaćmiło mu umysł do ucha mu szeptało - zrób to w swoje inicjały znaczył w ślady -tzn.w te o W.S. W podnieceniu - XII - wiecznego szlachcica Eona, (tefałka lub tiwi), transetka, crossdresser, od ćma. W dzieciństwie cegła mu spadła z dachu na głowę teraz na rozumie szwankuje Ali Baby lampy szuka. Był nawet na Saharze, ze zbójnikami grał w brydża muszę otworzyć mu oczy, bo na rozumie szwankuje. Ave!
adolf Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może i to naiwna interpretacja: ale pierwsze dwa wersy to po prostu mechanizm działania słońca: przemiana wodoru w hel, czemu anioł? Bo śłońce utożsamiamy z Bogiem - jeżeli słońe wysyła promienie świała do ziemi, to Bóg anioły. Oba mają podobne zadanie: oświecać. Można też głębiej: słońce przemianą świeci: słońe jest pochodnią, jedynym punktem świetlistym w naszej galaktyce. Rozświetla mroki, zmienia z je z mrochnych na jasne (tu może b aluzja do Boga) [quote]porasta ostrzem skrzydełko płeć chłopcem czy panienką To skrzydła niosą anioła, tak jak "światło niosą fotony". Dlaczego porasta ostrzem? Albo można przez skojarzenie promień swiatła - ostrze, albo głębiej: ostrze - to coś co ma moc, tak samo te fotony w czasie ruch zyskują energię. Tak jak rycerz ma wielka mo dzieki ostrzu, tak świało dizęki swej energii. Płeć chłopcem czy panienką - choćby dwojaka natura światła - raz zachowuje się jak zbiór cząstek, a raz jak fala. O co hodzi w tym fragmenice. Nic nie jest oczywiste, łatwe, nie ma prostej natury świata, tak jak nie ma odpowiedzi na natue Boga. Jego wysłannicy, tak jak wyśłannicy słońca, są nieokresleni, ich charakter jest różny, raz śa przydatne (np. opalanie ;-), a u boga błogosławienie) raz źle. [quote] już głos zaniża tony już wzrok w przestrzeń wgnieciony głoś zaniż tony - np. aluzja do tego, że dźwięk jest wolniejszy od światła. Dlatego zaniża tony, bo ustepuję potężniejszemu, nie dogania go. wzrok w przestrzeń wgniecony - patrzymy na zerń jaką jest wszevhświat i nas dołuje jego wielkość. Nie możemy dostrze ani światła (jest za szybkie) ani prózni (jest za wolna i ciemna). Inne przesłanie? - Dźwięk jest w stanie "wypordukować" człowiek, światła samemu nie. To o ludzkie zawsze gorsze do boskiego / natury. [quote] bo słońce ono wybuchem bo trwam zamiata ruchem wybuchem - z jednej strony po prostu opis tego o sie dzieje na sloncu, a drugiej jego niepoznana natura. Mozna tez inazej: wybuch to po prostu smierc gwiazdy, nasze trwanie "jednym ruchem" skonczone - no. aluzja do apokalipsy [quote] jest diabła mniej czernieje jęk jakby się w tu śmieje jest diabła mniej - to dzięki światłu, Bogu, albo jest mniej niepoznanego, bo siwału nam daje możliwoś zobaczenia. Z drugiej strony im wszehswait ejst jaśniejszy /latwiesjzy do poznania/ tym bledsze jest przy nim slonce /Bog/ nie zauwazamy jego wlasciwej roli. [quote] bo słońce przemianą świeci bo słońce przemianą świeci bo słońce przemianą świeci bo... -- opis jak pormienie lea z slona na ziemie Mam nadzieje, ze sie Wstretny nei obraziszm, ze tez postanowilem sprobowa zinterpretowac? Pozdrawiam.
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. widzę, że dopiero musiałeś zerknać co oznacza słowo transwestyta? w takim raziec co tu mówić o prawidłowej interpretacji czyjegoś wiersza. jak zwykle też zerżnąłeś od kogoś całe frazy, wypaczając je tylko po swojemu idiotycznie: "od nazwiska XVIII-wiecznego szlachcica Eona" "W literaturze anglojęzycznej często zamiast pojęcia transwestytyzm wykorzystuje się zamiennie pojęcie crossdressing. Transwestyta określany jest wówczas jako crossdresser. Zamienniki te używane są głównie dlatego, że słowo transwestytyzm jest przez wielu odbierane negatywnie. Również w Polsce transwestyci nie lubią się tak nazywać, dlatego stosują inne, często skrótowe, określenia, jak np.: tv (tefałka lub tiwi), transka, transetka, crossdresser. www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=6&lv1_id=9&lv2_id=6&lang=pl
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skądże znowu! naprawdę, miło mnie zaskoczyłeś i zaimponowałeś - z tej strony jeszcze Cię nie znałem. dobrze to wróży Twojej dalszej twórczości (o ile Ci się nie znudzi pisanie). wracając zaś do interpretacji, to jest w niektórych punktach zbieżna z tym co chciałem wyrazić. choćby to, że promień światła padając na płaszczyznę przybiera różne kolory, od białego po czarny. pozdrawiam
HAYQ Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale dla mnie jedną z ważniejszych informacji jest ta:bo trwam zamiata ruchem i nawet jeśli się mylę, to całość jakoś mi dziwnie pasuje :) Pozdrawiam
Wstrentny Opublikowano 6 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twój nick, jak zwykle zobowiązuje (tak na boku to bardzo ciekawa sprawa z tym, jak się nazwiemy i jak kiedyś nazwano nas). 'trwam zamiata ruchem' może mieć wiele znaczeń, obejmując nawet to, co powinno być wieczne, dotyczące samego Boga: "Kiedy aniołowie spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postury śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało." Rabbi Joszua ben Korch
Baba_Izba Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 ja sobie pozwoliłam trochę się wierszem zabawić: (baz cudzysłowów - wybacz Autorze!): bobo - po płeć (panienką) już - już : bobo! (ruchem ) jest - jęk! [śmieje (się)] już...- już... (przekonany) bobo - bobo! (2 x świeci) bo: anioł - od wnętrza - leci - i świeci! Przepraszam Autora za zaśmiecanie, ale jestem przekonana, że nie ma nic gorszego, od nieskalaności seledynu pod wierszem. Jak by co - to więcej nie będę! Z przymrużonym okiem - baba - heeej!
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 ==Słoneczne zajączki z promieni obicia== Kochać cię to mi kłody rzucasz pod nogi i kamienie. A kim ja dla ciebie jestem człowiekiem, czy zwierzęciem? Co Ty o życiu wiesz? O miłości kwiatem - Bóg jeden to wie? Tak źle tak nie dobrze święci Pańscy, gdzie tu znaleźć sens? Patrz mi prosto w oczy, a nie po kątach uciekasz diabłem. Chowasz prawdę w kieszeń, a kłamstwem plujesz za siebie. Cieszy mnie Twój namalowany grzech z wyobraźni pędzlem. Serce mieć jak, na wyciągnięcie ręki, ale mam szczęście. Anioł z diabłem całuje mnie codziennie, na zmianę wieczorem. Cieszy mnie to, że mnie kochasz, a ja ciebie nad ranem kochanie. Nie obchodzi Cię mój ból, Ty masz życie usłane różami, a ja cierpieniem. Twoje słowa mówią jedno, a uczynki drugie, nie kryj się za cieniem. Wzbudzasz mój podziw! O jakie słodkie, te owoce i romantyczne. Widzę moje życie! W słońca promień w zaćmieniu z Księżycem to Wstrentny tyle.
Lilianna Szymochnik Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 Amores perros: mylisz się jest na odwrót. To kochanie to tylko, taka zagrywka dla Wstrentnego. Do jego wierszy w geniuszu dla Pytii.On prorok, choć muszę przyznać, że szarlatan. Ave!
Lena Achmatowicz Opublikowano 6 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2008 3 pierwsze dwuwersy bardziej wstrenciuchu. dalej chyba rozumiem, ale na siłę. znaczy hmm, zbyt mocno niedomówiłeś i trąci o abstrakcję. to kobieta jest abstrakcyjna;) serwus
Wstrentny Opublikowano 7 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bobo - fajne określenia malucha (bobofrut) a on sam mówi tak, nie potrafiąc tego nazwać (zupełnie jak Lilianna) na coś złego. dziękuję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się