Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

doświadczeniem nauczony
poszukując nowej żony
na kilometr dziś omijam -
Ange-lina i Pau-lina
Kario-linka i Ha-linka,
choćby piękne, bladolice
to jest sznur na szubienice!
omotają uczuciami
i już dyndasz wnet nogami

dla mnie może być i Zocha
co nakarmi i pokocha
albo jakaś drobna Anka
święta, służka i kochanka.

Opublikowano

Zoo- cha z uśmiechem na ustach
lwom Cię rzuci na pożarcie
Anna każdego zanudzi
palindromami na starcie

ech

ostatnio poznałem Kasię
i mi Katar(zac)zyna się

Opublikowano

ehm, ehm, liny to zabójcze dziewczyny? taaakk...
a o wierszu może powiem. powiem ja o nim mianowicie, że pana Jakowca rymowanka dużo lepsza i śmieszniejsza, nie tak dziecinna. jak nazwać pani twór? poezją? o, przepraszam. banał goni banał. chociaż rytmika tej rymowanki mogłaby być dobra, ale nie...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




ja w obronie Ani staje
a powody już podaje
Ani nie krzyczy
Ani nie pyskuje
Ani nie odmawia
Ani nie żałuje

wie, czego mi trzeba
abym mial to, dba
czy ktoryś z panów ma lepiej niż ja?

.....chyba mi bije...;)
Opublikowano

Co do wiersza: zdanie "Lecz uważnie gdy się przyjrzysz" - wydaje mi się, że lecz jest tu wciśnięte na siłę.

Magnetowit R i Henryk Jakowiec:

W bajki o Ani nie wierzę
tak dobrze jest tylko w Erze

A że Ci bije? Mnie także trochę
ale powtarzam kilka słów sobie:
Lepiej w szaleństwie pisać dla zgrywy
niż wciąż podcinać piórem swe żyły

Teraz nastawić Anioła idę
by mnie obudził pianiem o świcie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...