Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



drogi Panie, przecenia się Pan :):):D

pzdr;);) ;) a.m.


A jednak ma mnie Pani w sygnaturce...
Dziwne, że mimo buty się tam zmieściłem:/

'ironia', 'satyra', ' karykatura', czyt; encyklo..., wiki...ach i
każdy od 8/9 roku życia - u Pana z poślizgiem...;D

pzdr; a.m.
  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Dzięki Pancolku i Mr. Żubrze za wstawiennictwo. Miałem być zablokowany do końca stycznia, ale niespodziewanie się okazało, że już nie jestem zablokowany.

Przepraszam za wulgaryzmy. Trochę mnie to na ziemię sprowadziło, choć zdania o Bushu nie zmieniam. To znaczy, wciąż twierdzę, że jest złym człowiekiem.

Bush jest mordercą w tym sensie, że posłał swoją armię, by ta zabijała niewinnych ludzi. W atak na WTC zorganizowany przez Al-Kaidę nie wierzę, a moją argumentacją jest cały film dokumentalny, do którego link podałem. Jest on o tyle mocnym argumentem, że powstał jakiś czas po ataku, kiedy emocje trochę już opadły. Większość zaś ludzi wierzy w to, że to Al-Kaida zorganizowała taki atak. Kierują się zaś jedynie tym, co usłyszeli 11 września 2001 r., kiedy emocje wrzały i kiedy cały świat został zrobiony w bambuko.

Poza tym, pan jaśnie oświecony, pewnie nigdy nie słyszał o demonstracjach, w których Bush nazywany był mordercą, hę? Każdy ma prawo do swojego zdania i takie jest moje zdanie: BUSH TO MORDERCA! Łapiesz?

A t-shirty z napisem: "Bush - mass murderer", słyszał? Wpisz w gogole: "Bush morderca" i "Bush murderer". Za prawdę, panie, się nie zamyka. Bush jest mordercą i szkoda tylko tego świata, że daje się tak przez usa w tyłek rypać.

A tu specjalnie dla ciebie, znaleziony już kiedyś cytat: "Ale czego oczekiwać od kraju, który najlepiej charakteryzują słowa jednego z oskarżycieli w procesie Norymberskim, Waltera J. Locklera : Stany Zjednoczone odrzuciły pretensje do międzynarodowej legalności i przyzwoitości i obrały kurs prymitywnego imperializmu, jak w stanie amoku. Nasza domniemana troska o prawa człowieka graniczy ze śmiesznością. Zrzuciliśmy na Wietnam dwa razy więcej bomb, niż wszystkie kraje uczestniczące w II wojnie światowej użyły przeciw sobie nawzajem. (... ). (...) .W istocie rzeczy kiedy my, samozwańczy władcy tego globu, wystosowujemy ultimatum wobec innego kraju, oznacza ono: "Poddaj się lub zgiń". Aby podtrzymać naszą "wiarygodność", musimy zmiażdżyć wszelki choćby pozór oporu w stosunku do naszego dyktatu wobec tego kraju."

Opublikowano

odnośnie ostatnich dni; na studiach przeżywali,
bo klub studencki przez 2 dni byŁ zamknięty i trzeba
byŁo w akademiku pić :]. gdy kumpel sobie zrobiŁ
imprezę urodzinową, to pani z recepcji przyszŁa
z ostrym opieprzem - 'co wy robicie? nie szanujecie
dnia i śmierci innych ludzi, toż to żaŁoba narodowa'

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan zdaje się nie jest świadomy słów, które tu przytacza.
O ile obszerny cytat przytoczony w Pana poprzedniej wypowiedzi był mnie nawet w stanie zaciekawić konstruktywnym podejściem do mego votum separatum wobec okazanej mu łaski, to już powyższa słowna szmira nie jest godna jakiejkolwiek sprzyjającej oceny.
Po pierwsze cóż znaczą słowa piłkarza, którego domniemany autorytet wyłącznie sferę piłki w normalnym świecie obejmuje?
Co także ma znaczyć heroizowanie dyktatora i demonizowanie Busha jednoczesne. Bush - gorszy od Fidela już dawno "uporałby się" po Fidelowsku z każdym sprzeciwem. Byłby to ziemski sąd ostateczny.
No, tak jeśli o egzekutywy imperatyw chodzi to Fidelowi może tylko Mao był równy, no i Józek Stalin oraz Adolf Austriak na czele III Rzeczy.

Pozdrawiam zdezorientowany, K. Meler.
PS Jeśli o cokolwiek , cudem z gamy tuskowych, odbanowanego amerozzo upraszać mogę, to o nieadresowanie do mnie słów tak, będę delikatny, debilnych pragnę.
Opublikowano

Chciałem ci tylko unaocznić, że wszyscy już na tej planecie wiedzą, że bush jest MORDERCĄ, a ty wciąż starszysz jakimiś sankcjami...
Nawet piłkarze już pojęli, z kim mamy do czynienia, a ty ciągle nie. I to jest przykre, jak można omotać człowieka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie należę do tych ludzi, którzy nie potrafią się przyznać do błędu. Zgadzam się z tobą, że Fidel to też zbrodniarz. Powinienem po prostu podać ostatnią część cytatu. Tu w porządku, mea culpa.

Niemniej zdaniu o Bushu nie zmieniam. Obejrzałeś może film dokumentalny, do którego link podałem, czy rzecz olałeś? Bo z chęcią podyskutowałbym o WTC. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak świat wyprowadzono w pole. A ty ciągle o nim z takim szacunkiem. A co on takiego dobrego zrobił, np. dla Polski?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie należę do tych ludzi, którzy nie potrafią się przyznać do błędu. Zgadzam się z tobą, że Fidel to też zbrodniarz. Powinienem po prostu podać ostatnią część cytatu. Tu w porządku, mea culpa.

Niemniej zdaniu o Bushu nie zmieniam. Obejrzałeś może film dokumentalny, do którego link podałem, czy rzecz olałeś? Bo z chęcią podyskutowałbym o WTC. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak świat wyprowadzono w pole. A ty ciągle o nim z takim szacunkiem. A co on takiego dobrego zrobił, np. dla Polski?

Obejrzałem film, choć było to ze względu na czas ładowania (mam wolny net) dość zajmujące. Przedstawiony został kolejny punkt widzenia. Ja dawniej poważnie zastanawiałem się, dlaczego w dniu tragedii ani jednego z dwóch tysięcy (sic!) pracujących Żydów nie było w pracy - ocaleli.

Szanuję go za charyzmę.
Nie mam zamiaru zmieniać Twego światopoglądu, ale Ty uszanuj mój także. Możemy się tylko pod tym względem tolerować, bo widzę, że nie ma mowy nawet o niteczce kompromisu (no poza sprawą Fidela;)).


Pozdrawiam, Krzysztof Meler.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja powiem tak: nie cierpię udawać kogoś, kim nie jestem. Nie będę się robił na erudytę, bo wiem, że szybko ktoś sprowadziłby mnie na ziemię. Dlatego, jeśli idzie o osobę Fidela, nie mam ukształtowanego zdania w pełni. Wszystko, co wiem o tym człowieku, pochodzi z telewizji. Żadnej lektury (a strzelam, że takie są) o nim nie czytałem. Słyszałem wprawdzie, że przeciwnicy polityczni Fidela są posyłani do więzień i tam nierzadko torturowani. Ale czy tak jest naprawdę? Fidel przecież sam obalał jedną dyktaturę. Ostatecznie telewizja polska jest proamerykańska, więc trzyma zdanie USA. Mówi się też o polepszeniu się jakości życia na Kubie. Możliwe jednak, że jest zbrodniarzem i że torturuje się jego kraju niewinnych ludzi. Ale tak jak powiedziałem - ta wiedza pochodzi z telewizji, a - jak wiadomo - media kłamią ;-))

Co do żałoby narodowej - nie pamiętam, na którym punkcie się zatrzymaliśmy, ale uważam, że dyskusja była zupełnie niepotrzebna. Bo choć uważam, że nie powinno się podnosić żałoby tej do rangi żałoby narodowej, to jednak suchy fakt śmierci kilkunastu osób pozostaje i trochę brzydko, że się spieraliśmy. W każdym razie mnie jest głupio.

Co zaś do WTC - tutaj zdanie mam w pełni ukształtowane. Też na początku sceptycznie podchodziłem do różnych teorii spiskowych. Z politowaniem przyglądałem się całemu temu szumowi. Po prostu - łyknąłem tę bajkę, że to Al-Kaida stała za zamachami. Kiedyś jednak wzięło mnie na przyjrzenie się sprawie bliżej. Ot tak, nie szukałem żadnych rewelacji. No i ścieło mnie. Ten dokument, do którego link podałem to jeden z wielu. Oczywista, każdy szuka sensacji i trzeba umieć dostrzec te wartościowe filmy. Kilka takich znalazłem i uznając je za niezależne "produkcje", uwierzyłem, że ten zamach był przygotowany wcześniej przez wysoko postawione osoby USA. Dla przykładu - Pentagon. Najlepiej chroniony budynek świata. Przynajmniej tak się mówi. Armia kamer wokół. Do tej pory z zamachu 4 udostępnione zdjęcia, na których nie widać żadnego samolotu. Czy to nie kpina? Nie prościej jednym zdjęciem, w którym widać jak samolot wlatuje w Pentagon zamknąć usta takim osobom jak ja? Ja tu mogę się produkować dalej, wiem, że nic to nie da, ale piszę o tym, bo emocje wciąż są u mnie duże, a poszło o to, że nazwałem busha mordercą. Tak właśnie jest, moim zdaniem. Jeśli faktycznie oglądałeś ten dokument, to pewnie na końcu słyszałeś o przyznaniu się przez Al-Kaidę do zamachów. Ponoć wypuścili taśmę, na której biorą na siebie odpowiedzialność za śmierć setek ludzi. I nie dziwi Cię to, że ben Laden pisze prawą ręką, choć jest leworęczny? A to, że nosi jakiś sygnet na palcu, skoro religia mu tego zabrania? Równie dobrze mogli pokazać pijanego ben Ladena. Byłoby to równie "wiarygodne". I do tego sama osoba ben Ladena - charakteryzacja niezła, przyznaję, ale tej kopii wciąż dużo brakuje do oryginału.

Chciałbym uwierzyć, że USA jest krajem dla ludzi, rządzonym przez praworządnych. Ale już nie mogę. Zresztą to nie pierwszy taki incydent, kiedy USA działa przeciw ludziom i nie pierwszy, w którym zabija niewinnych. Nie będę tu gołosłowny, pociągnij mnie za język, a rzucę jako ciekawostkę jakieś wcześniejsze przykre wydarzenia.

Bush charyzmatyczny? Teraz może być i najmilszym facetem na świecie, nikt już nie odwróci tego, co zrobił innym. Jeden plus jego rządów jest taki, że dzięki jego armii zawisnął Saddam, choć powinno się to zdarzyć już w połowie lat 90., bo siepacze Saddama przez ten czas mieli pewnie całkiem dużą zabawę. Poza tym dziś autorytem Busha i tak jest mocno nadwyrężony. Za Bushem są już tylko jacyś fanatyycy pewnie ;-)

I odnośnie ostatniego Twojego zdania - a kiedy ja Twego zdania nie szanowałem?? Przecież to Ty napadłeś na mnie za to, jak nazwałem Busha.

Pozdrawiam.

PS. Ten wątek jest tak przykry, że apeluję o jego kasację do autora. Nie dlatego, że się wstydzę swoich komentarzy, bo jeśli się gdzieś zbłaźniłem, to pewnie zrobię to jeszcze nie raz, ale chodzi o to, że waek ten dotyka jednak zbyt delikatnych spraw. A poza tym - już po wszystkich (dla nas).
Opublikowano

amerazzo ja trzymam twoja strone! ;-)
o zalobie juz sie wypowiadalem..a co do USA I busha mam do ciebie zblizone poglady...a co do fidela - tak tortutruje..a amerykanie terrorystow nei tortutruja? Te wszystgkei obozy guanta namo i ostani sprzeciw busha kiedy demokraci przeglosowali ustawe o ograniczneiu metod przesluchiwania i tortur...

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...