Joanna_Soroka Opublikowano 21 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2008 Co u Ciebie, co słychać mój drogi? Jak tam żona i dzieci, jak w pracy? Nie dzwoniłeś, rozeszły się drogi. Zapomniałeś? To nic dziś nie znaczy. Obowiazki. My trochę znużeni monotonią dni wciąż takich samych. Twoje listy już tamtej jesieni wyrzuciłam, wspominam ze łzami. Nie jest źle i nie jestem już smutna. Radzę sobie, czas leczy każdego. Do tych uczuć powrócić? Broń Boże! Wszystko mija. Na razie. Do jutra? Nie, nie mogę obiecać ci tego. Czy spotkamy się jeszcze? Być może.
JacekSojan Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 nie, to nie zoned (trzeba zmienić na "sonet"); bo zoned to owszem - powaga, ale powaga grafomańska każdego uroczystego durnia zasiadającego do "pisania" (poezjowania); to się tu nie kwalifikuje, niestety; J.S
Joanna_Soroka Opublikowano 22 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 Ale formalnie zonetowo, układ rymów jakiś taki nijaki, no i kto tak gada w sonetach :))))
JacekSojan Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 "kto tak gada w sonetach" kto? Joanna Soroka! :)) J.S
myślątko Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 tak, stanowczo zbyt delikatny na zoned, brakuje tu zwykłej d..y albo czegoś w tym stylu
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 ślicznie, cudnie, za pięknie ;D pzdr. b
Joanna_Soroka Opublikowano 22 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, rozgadałam się :)
Joanna_Soroka Opublikowano 22 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Istotnie brakuje, ale tylko fizycznie, bez trudu można sobie wyobrazić co trzeba :)))
Joanna_Soroka Opublikowano 22 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ślicznie, cudnie, pięknie dziękuję :)
M._Krzywak Opublikowano 22 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2008 Joanno - załóżmy, że jakiś nasz czołowy poeta napisze taki wiersz (chociaż to raczej niemożliwe) i co wtedy będzie? To jest tak, że nawet źle pisząc, pisze się dobrze - aczkolwiek za "łzy, listy, uczucia" jury powinno zaliczyć ;)
Joanna_Soroka Opublikowano 23 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam jeszcze takie różne, gdzie tych łez, smutku i podobnych ślicznych kwiatuszków jest więcej. :)) Nie zdążę już wysłać, ale może i dobrze :))
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 23 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2008 dla mnie nie musi być d...y, zoned jak każdy, może niektóre pod względem "poezjowania" ciekawsze, jakkolwiek - toaleta... zresztą wyczuwam jakąś niekonsekwencję i fałsz... płacze, a to jest OK, a to wspomina i płacze... eee... pozdrawiam, i proszę wybaczyć;)
Joanna_Soroka Opublikowano 23 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2008 Fałszywa, bo tylko sobie wspomina, a wracać nie chce i tego kochasia ma w nosie ?! Ech, wy faceci, chcielibyście tylko palcem kiwnąć, a ona już leci radosna. A kwiaty gdzie i takie różne inne pomocne w takich razach....hmmm ??? :))
milkar Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 dla mnie superek - spełnia wszystkie walory i konkursu i reguł klasycznego sonetu
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. !!!!!!!!!!!!!!!!!! pewnie, że tylko kiwnąć... a kwiaty... wyświechtany komunał... inne rzeczy... eee... bez sentymentów... pozdrawiam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Joanna_Soroka Opublikowano 24 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 MARIUSZ RAKOSKI No cóż, czasy się zmieniają, ja tam kwiaty dostawałam nie tylko z okazji, ale i bez. A i dziś się to zdarza. Dlatego mogę sobie wypisywać takie wierszyki i traktować je jako żart. Więcej poczucia humoru życzę. Milkar Pięknie dziękuję
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Droga Pani, zapewniam, że poczucia humoru mi nie brakuje... jest pani w błędzie, "czasy" się nie zmieniają, tylko ludzie zmieniają "czasy"... tak, można wypisywać "takie" wierszyki, ale ile można pleść jedno i to samo?... Pozdrawiam serdecznie.
Joanna_Soroka Opublikowano 24 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chyba inne poczucie humoru mamy Panie Mariuszu. Pan może przyjrzy się nieco lepiej, tam przy tytule dopisek jest. Przecież nikt Pana nie zmusza aby brał Pan udział w zabawie. Nie musi Pan pisać zonedów, ani ich czytać. Ale czepiać się, że ktoś taką zabawę wymyślił i są chętni aby w tym uczestniczyć, to chyba przesada. I co to znaczy "takie". A wydaje mi się, że na górze nie całkiem takie jedno i to samo, chociaż jako sonet bym tego wiersza nie wysłała.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chyba inne poczucie humoru mamy Panie Mariuszu. Pan może przyjrzy się nieco lepiej, tam przy tytule dopisek jest. Przecież nikt Pana nie zmusza aby brał Pan udział w zabawie. Nie musi Pan pisać zonedów, ani ich czytać. Ale czepiać się, że ktoś taką zabawę wymyślił i są chętni aby w tym uczestniczyć, to chyba przesada. I co to znaczy "takie". A wydaje mi się, że na górze nie całkiem takie jedno i to samo, chociaż jako sonet bym tego wiersza nie wysłała. :-) jedno i to samo - o niczym lub jeszcze gorzej... "takie" - czyli o niczym... zabawa - może kiedyś w piaskownicy... inne poczucie humoru - o tak, zapewne... czepianie - ja się niczego nie czepiam, piszę co myślę... :-) Pozdrawiam cieplutko, proszę nie czuć urazy-odrazy :)
Joanna_Soroka Opublikowano 24 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2008 Ja się nie obrażam i w ogóle obrazić mnie trudno. Mam bardzo wysoki poziom poczucia wartości własnej :) Natomiast jest pewna prawidłowość, którą obserwuję szczególnie na portalach internetowych. Im mniej poczucia humoru i dystansu do tego co samemu się pisze, tym więcej frustracji i braku zrozumienia, a to się przekłada na brak tolerancji w stosunku do innych. Pana komentarz tak mi zabrzmiał właśnie. Jakiś niedoceniony się Pan czuje czy jak? Nawet jeśli czytałam jakiś Pański wiersz, to nie pamiętam i mogę się mylić, ale to z jakim zadęciem pan zafundował mi komentarz do mojego "zoneta", pozwala mi tak myśleć. Obym się myliła. Pozdrawiam ugodowo. Pan napisze jakiś zonecik, to bardzo odstresowująco działa :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się