Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nawodnij ust swych tchnieniem jałową rymów pustynię
popłynę by westchnienia gołębich gniazd ci rozścielić
pościeli kwiecistych łąk tęsknoty ociekam zmrokiem
tropem aniołów chłepczę samotności zgorzkniałą krew
niech twój oddech gorący zgasi deszcz rzęs rozszlochanych
złamanym cierniem serca rozewrzyj lustra drętwych ócz
stłucz kraty szklanej klatki wrażliwości mej skowytem
rozkwitem pąków marzeń wplecionych w żywota ciszę
chwycę rozmach rymami popłynie nad pieśniami pieśń
pieść uszy głoś ekstazę pochwał triumfu mego ducha

(muza): jeż dupa jeż jeż dupa jeż dupa dupa jeż

wieszczem po laury sięgam z należną sławy miłością
kością ci staję w gardle przeobrażenia czując smród
wśród burz muzą leciałaś muchą plujką osrałaś wiersz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie jeden filozof to potwierdzi:
w poezji jak w życiu; bywa, że śmierdzi!
Niezwykle onieśmielona kwintesencją,
bardzo dziękuję za wgląd i komentarz,
a zwłaszcza za ocenę zachwytu jęków,
jak to baba, lubię zaglądnąć to tu, to tam!
Pozdrowienia ze zydla przed izbą - ślę gorące!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...