Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 160
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podałeś tytuł jakiejś książki i chcesz żebyśmy Ci uwierzyli. Skoro są dowody, to dlaczego nie uczą o tym w szkołach - przecież to odkrycie bijące na głowę teorię względności. Śmiech.

Nie chcę abyś uwierzył, ale przeczytał.Mam cytować całe strony i mozolny wywód fizyka?
W szkołach nie uczą wszystkiego, to kwestia poziomu i potrzeb.
Fizycy, cząstek subatomowych mają problem z określeniem rzeczywistości, bo właściwie nie powinniśmy istnieć, a jednak...
Ty wiesz, co to jest elektryczność, a poważny fizyk, nie wie.Jest, to pewne, umiemy wykorzystać, ale czym jest, nie wiemy, kolego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Skąd wiesz, że nie chcę? Światy równoległe i teoria strun to całkiem ciekawe rzeczy, byłoby interesująco gdyby okazało się to prawdą. Co innego wiara, a co innego trzeźwe spojrzenie na problem. Chcę Ci tylko uświadomić, że gdyby, jak twierdzisz, były dowody na istnienie światów równoległych, to nie musiałbym czytać tej książki, bo problem jest na tyle poważny, że byłyby tak znane jak to, że C=300 000km/s. Zresztą, co rozumiesz pod pojęciem "świat równoległy"?
Opublikowano

..pycha..pycha....skąd wiem że ludzkość skońzy jak titanic
musże przezytąc tą książkę, choć za fizyk.ą nie prsepadam jest zbyt spójna i logizna , a to nie pokrywa się ze światem, ktry bardziej można porowna do chemi :-)
Titanic --> w sumie to szkoda że nie zrobiono godnego nastepy tego statku, bo g"wna takie jak queen marry 1 i 2 zy freedom..to po prostu DNOA..niech ktoś je zatopi....
ps. ciekawe by było gdyby się okazao ze istnieja rzez. równolegle...i o by pwoiedziele wtedy rajonaliści - przkro nam obiektyw w naszym skziełku był źle wyregulowany???????????????????

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kto wdał się w walkę z Bogiem? Ci wszyscy, niewinni ludzie, którzy zginęli w tej tragedii? A może tylko Ci, którzy napisali ów napis na burcie? Niezły przyjemniaczek musi być z tego Boga, skoro każe dobrych ludzi za błędy innych. Nie mógł po prostu pozabijać tych, którzy wykonali napis?

A czemu Bog ma być od razu taki super dobry, ludzie na neigo plują to sie przestal przejmowac, zreszta najwyższuy byt naprawdę nie musi tracić czasu na taki wypierdek jakim jest ziemia.....

Ludzkoś wdałą się w walkę, a ukarana został ich pycha...neistety niewinni musieli zapłaci za to bo po zęści są wspoołwodpowiedzialni za pychę ludzkiego rodzaju....po za tym Bog nie topi statku własnymi rekami...wysyła pryzpadek

ciekawe jest, że Hitler do końca wojny płacił składki na kościoł i mimo represji i swojej nieprzyhylności wobe kościołą i Boga bał się go i przysiągł sobie ,ze dopiero po wygranej wojnie zakońzy kult Boga....no i wojne przegrał :-)

Podobno jego dobroć i sprawiedliwość są nieskończone. Dlaczego więc zabija niewinnych ludzi, karząc ich za grzechy innych? Co do tego, że się (jeśli w ogóle istnieje) Ziemią nie przejmuje, to się zgodzę. Tylko w takim razie, na jaką cholerę ją stworzył?
Zabija osobiście, czy tylko osobiście powoduje przypadek, który zabija? Twoje rozumowanie jest nielogiczne.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Z tego, co przeczytałem o tej książce, to dotyczy ona raczej wyłożenia pewnych założeń, które mają charakter wizjonerski, natomiast nie stanowią spójnej teorii w rozumieniu naukowym, która by w sposób niewątpliwy dowodziła istnienia takich światów. Poszukam książki, to dowiem się więcej. O istnieniu innych wymiarów, czy też światów równoległych mówiono wielokrotnie, i wiele nieścisłości i niejasności, które wyłaniały się wskutek kolejnych odkryć, świadczy o tym, że postrzegalny przez nas Wszechświat to nie wszystko. Podam przykład. Słyszałem jakiś czas temu, że naukowcy obliczyli, że wbrew wszelkim wcześniejszym obliczeniom Wszechświat nadal się rozszerza. O czym to świadczy? Zgodnie ze znanymi prawami fizyki, które dotyczą materii, o tym, że do układu dostarczana jest energia z zewnątrz. Albo Wszechświat składa się z czegoś, czego nie obserwujemy, do czego stosują się inne prawa, natomiast wpływa to coś na "naszą" materię. A grawitacja?;)



To jest obserwacja i kawałek opisu rzeczywistości, z którym fizycy się mocują.
Cegiełka do nastepnego kroku nauki.
ciach
Opublikowano

To ci kretyni od "struszka przeciwnego antykoncepcji" stworzyli jakiś dziwny shemta...a skąd Bog ma rozumie pojęcie dobra...dobro jest subiektywne..a to nei przystoi istocie Obiektywnej.....przynaujmniej ja tak widze Boga....lez zaami zdarza się że Bóg interweniuje --> chrystus i no,. titanic, ale robi to stosują własne prawa, ktore rządza się samodzielne...ludzie musieli zginać, bo powiedzieli: "jesteśmy silniejsi od wszystkiego"...bycm oże Boga to nei przejęło, ale może ma jakiś sentyment donas i zareagował..pewne jest jedność nie mógł nie odpowiedzieć na zaczepki :-)jestesm niekonsekwentnty - bo sam nie wiem jak to dojkładnei jest...mnie dziwi ta zbieżnosć...powtarzam:
jak ktoś nie wierzy w Boga to neih przejdzie przez ulcię z kartką "'NBawet Bo..."...ja nie probuje....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest wszechwiedzący, powinien więc rozumieć ludzkie pojęcie dobra i zła. Jeśli wierzysz w Boga (sądząc po tekście w Chrystusa?) nie powinieneś twierdzić, że dobro i zło to pojęcia subiektywne, bo to bardzo niebezpieczny pogląd.

ps. Ja tam mogę spróbować.
Opublikowano

początek śiwata:
nicości byc nie mogło bo z niości ni nie może powstać os musiało być - to coś to Bóg

A i jedno nie sotsujmy naszych praw logiki do Boga..to tak jak w fizyce......nie sotsujemy klasyznej mechaniki w przypadku prędkości zbliżonyh do światła..

istnieje taki głupi paradokś:
Czy Bóg może stworzy kamien ktorego nie może zniszczyć..tak wystarczy, że się rozczlonkuje :-) każda zes to Bóg, ale nieidealny, wiec nie zniszczy kamienia,...ale "sumaruyczny Bóg" tak...to mij pomyśł jakie wasze................................

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest wszechwiedzący, powinien więc rozumieć ludzkie pojęcie dobra i zła. Jeśli wierzysz w Boga (sądząc po tekście w Chrystusa?) nie powinieneś twierdzić, że dobro i zło to pojęcia subiektywne, bo to bardzo niebezpieczny pogląd.

ps. Ja tam mogę spróbować.

ale to prawda...jak niemy mordowali żydów, to mysleli ze zbawiają świat.....dobro jest zawsze względne......a Bóg może i rozumie....ale nie może się zniżyć do tak nieidealnego pojęia jakim jest dobro.....

ps2. a o to znazy wszehwiedzący...zna wszystkie wiersze na pamięc :-) ???????? nie wiem.....

ta dyskujsa pokazuje jedno: nikt ni nie wie :-) bo ani ja nie mam wystarzjaych argumentow, a twoje mozna odbijac spokojnie w opraiu o kolejne nowe pojecie i mocy........
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Napisałem, dlaczego odpada. PN również. To po prostu sprzeczne z powszechnym wyobrażeniem o Bogu. To nie mógł być Bóg. Jeśli to interwencja nadprzyrodzona, to nie Boga, ale jakiegoś nieznanego boga. Bóg jest jeden, w Trójcy Jedyny, sprawiedliwy. Bez względu na to, czy istnieje, czy nie - to nie On. Ewentualnie coś innego.
Coś takiego jak "walka z Bogiem" jest czymś, co mogło wyjść chyba tylko spod pióra Mickiewicza;)
Jeżeli ktoś w niego wierzy, to musi być idiotą, żeby z nim walczyć, a jeżeli nie wierzy, to w ogóle się nim nie zajmuje i siłą rzeczy walczyć z nim także nie może. Jak można walczyć z czymś, czego istnienia się nie uznaje?
Gdybym ja na przykład deklarował, że walczę z ufoludkami, chociaż ich nie ma, to czy nie uznałby mnie Pan za idiotę?

Nie wiem, po co miałbym robić coś równie głupiego. Pan wybaczy, ale nie wiem, co to za argument. A skąd ja mogę wiedzieć, czy jakiś nawiedzony mnie nie zobaczy i nie pomyśli sobie: "A ty, zadufany s...synu! Tak pogrywasz? To ja cię teraz załatwię!";)

Nadal Pan nie napisał, co Pan ma na myśli mówiąc "przypadek". Chodzi mi o konkretyzację tego pojęcia. Przypadkowy oznacza "przez nikogo niezamierzony", "niedający się przewidzieć". Nie wiem, jak Pan widzi wobec tego kosmologię. Nie rozumiem, co ma przypadek do porządkowania materii, skoro jest ona dziełem człowieka. Pana dom to materia uporządkowana przez człowieka. Nie chce Pan chyba powiedzieć, że ten dom powstał przypadkiem?
Nie my decydujemy o genach. Bo nie decydujemy o tym, kto nas spłodzi. Siłą rzeczy nie możemy. Ogólnie zdeterminowane? Tzn czy chodzi Panu o to, że zdeterminowanym jest to, że dwoje konkretnych ludzi decyduje się na stosunek seksualny? Mnie się wydaje, że jest to konsekwencją ich motywacji, popędów, zachowania. Czy coś tym kieruje? Tak, prawa natury. Jedyne, co jest zdeterminowane, to prawa natury.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Można odpowiedzieć, że tak. Najpierw stwarza taki kamień, którego nie potrafi zniszczyć, potem zmienia jego właściwości w takie by móc go zniszczyć. Postawiłeś złe pytanie. Lepsze byłoby: czy Bóg jest wstanie stworzyć kamień, którego nigdy nie będzie wstanie zniszczyć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A skąd Pan ma więcej danych niż "ci kretyni", żeby w ogóle wnikać w naturę istoty boskiej? Czy nie tak samo jak im, po prostu tak się Panu wydaje? Dlaczego ich schemat ma być dziwny, a Pana nie? Dobro według "tych kretynów" jest bardzo obiektywne. Bóg jest dobrem. W takim razie dobro musi być obiektywne, tak? Proszę Pana, na jakiej podstawie Pan sądzi, że jeśli stworzyła nas istota boska, to jest ona na tyle podobna do człowieka, że "reaguje na zaczepki"?
Opublikowano

Nie wiem, po co miałbym robić coś równie głupiego. Pan wybaczy, ale nie wiem, co to za argument. A skąd ja mogę wiedzieć, czy jakiś nawiedzony mnie nie zobaczy i nie pomyśli sobie: "A ty, zadufany s...synu! Tak pogrywasz? To ja cię teraz załatwię!";) ale czy ten przypadek nie byłby zwiazany z jaką wolą..ojc zaczynam się zapętlać....przypadek -> coś powstałe bez żadnego zamiaru, zamierzenia....ale nieh Pan zobaczy że dom istniej dlatego że lduzi a udąo się wykorzysta siły, żeby obejsć dążenie każdego elemnetu do chaosu. W chemi istnieje pojęcie entropi i dążenia każdego układu do maksymalnego nieuporządkowania..i w brew pozorom każdy cząstkan aszego domu he być nieuporzadkowana.....
a) skąd wiemy jaki konkretnie jest Bóg? Pisma nie są idealne!

"ci kretyni" - bo zakładając bt najdoskonalszy przypisuja mu cehy niedoskonale...a ja staram się zobazyć Boga bez tych cech..nie wiem czy mam rację...ale staram się określi naturę Boga........bo jakiś porządek musi byc i jakaś istotan azelna tak...ale czemu do człowiekowi podobna...oni mają wizję boga lokalnego..a gyby istnieli kosmici...to co? Bóg lokalny tez pewnei by był, ale ja chcę widzieć Boga w pełnej okazałości

jeżeli nie wierzyli w bOga to tez nie wiem po o to pisali - może zeby sprawdzic czy istnieje?

walka - ały świat to jedna wielka walka sił, atomów,,o miejse energię...czemu i Bóg miałby nie mieć w sobie duszy tego świata?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest wszechwiedzący, powinien więc rozumieć ludzkie pojęcie dobra i zła. Jeśli wierzysz w Boga (sądząc po tekście w Chrystusa?) nie powinieneś twierdzić, że dobro i zło to pojęcia subiektywne, bo to bardzo niebezpieczny pogląd.

ps. Ja tam mogę spróbować.

ale to prawda...jak niemy mordowali żydów, to mysleli ze zbawiają świat.....dobro jest zawsze względne......a Bóg może i rozumie....ale nie może się zniżyć do tak nieidealnego pojęia jakim jest dobro.....


Właśnie dlatego to niebezpieczny pogląd. Mam nadzieję, że Pan wie że zabijanie żydów nie jest dobre.
Opublikowano

achhhhh.....................wiem......................aele nie ma dobra idealnego.....może być dobro w miare idealne........a gdby wyjs z takiego założenia: jeżeli wymordujemy teraz x milionów y to ocalimy miliardy naszych ludzi w przyszłości przed zlem i np. smiercią spowodowaną przez dzialnie y. Jak tu podejśc ze strony dobra onbiektywnego? Nie twierdze, ze to co zrobił Hitler można pohwalać, ale widzi Pan:
"dobro obiektywne...ale kto wspo,ni o milionachn iemców zabitych podczas nalotów alianckih..i tu jest przykład podejścci u góry..tlyko kto ma rację Naziśi czy amerykanie..skąd masmy to wiedzieć?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dlaczego akurat Bóg? Podam przykład: człowiek urodził się w dżungli i porwały go małpy. Siłą rzeczy nie wiedział, skąd się wziął, natomiast było dla niego jasne, że raczej nie jest małpą, zatem małpa go nie zrodziła. Nie mógł znaleźć odpowiedzi, bo tak się złożyło, że nie udało mu się spotkać innego człowieka. W efekcie stwierdził, że stworzyła go istota nadprzyrodzona. Czy jego wniosek był prawdziwy? Przecież przesłanki słuszne.
Zgodnie z logiką brak przesłanek może wpłynąć na błędny wniosek, mimo tego, że inne przesłanki i samo wnioskowanie były prawidłowe.
Mogła to być istota nadprzyrodzona, ale Wszechświat również mógł powstać w wyniku przyczyn, których nie jesteśmy w stanie dociec ze względu na zbyt małą wiedzę i ograniczoną percepcję, ale nie wynikających z działania żadnej istoty.

Analogia kiepska - logika jest czymś dla człowieka uniwersalnym, stosuje się zarówno do mechaniki klasycznej jak i kwantowej.
Jeszcze raz pytam: na jakiej podstawie Pan uważa, że to Pan ma rację, co do natury boskiej? Jeśli nie kierował się Pan logiką to czym? Dziką wyobraźnią? Widzenia Pan miał???

Gdyby Pan rozwinął własną teorię, znalazłoby się więcej takich paradoksów. To paradoks wynikający z logiki, a sam Pan napisał, że jej nie wolno stosować do kwestii boskich. Niech się Pan zdecyduje, sam jest Pan na bakier z logiką niestety.
Opublikowano

Czyżbym kończył jak titanic?
Ale tak na serio: zgadzam się z panem w 99% najhetniej to bym nawet w 100%, ale wciąż jest 1% niewyjaśnionych rzezy..nie wiem czy mowie prawde..probuje usuną błedy...zeby nie można bylo powiedzieć, że Bóg jest nieidealny...
Sam pan przyzna że kapłani tez nie mają przesłanek...wiec jest wolna amerykanka...tylko że oni uzywają chwytow populistow bo wtedy maja wpływy.....tak napraede mało osób interesuje Bog....och nei teoria spiskowa..co ja pisze?
Skąd mamy pewność że logika jest wszędzie taka sama, rosty przykład ktorym nie kiedys zaczął przyprawi8ac o wątpliwośći, czy
1 = 0,(9)...maetmayy umieją wykazać że tak...

Opublikowano

nawet psycholodzy wykazuje że wiara w Boga to wynik potrzeby posiadania "Opiekuna".... tak jak dzieko matkę, tak cżłowiek Boga...ah...ale wicąż sens jest za mgłą skryty...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...