Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wokół mnie ciemność i wściekłe hieny,
Swym śmiechem koniec mój zwiastują,
Wiedzą, że ofiara jest warta swej ceny,
One tą krew z mego serca dobrze czują.

Powstrzymuje je ciepło z ogniska,
To ogień z przypowieści o świecach,
Płomień póki co wysoko w niebo ciska,
Lecz, że płonąć wiecznie nikt nie obiecał.

Z dnia na dzień ogień coraz to słabszy,
Nie ma już pomysłów jak go rozpalić,
Widać tylko kawałek zasłoniętej twarzy,
Która by chciała z tym ogniem się scalić.

Hieny śmieją się, widząc, że koniec bliski,
Ludzie mojego wołania o pomoc nie słyszą,
Czuję na klatce swojej ich spienione pyski.
Umarłem na polanie zamurowanej ciszą.


Co poprawić???

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment ma niesamowity klimat. Dzięki narratorowi wkraczającemu do oszałamiającego wielkością i wspaniałością Babilonu, wielka historia zyskuje bardzo osobisty, ludzki wymiar. Na początku jest triumf Macedończyków, ale podszyty fałszem ze strony mieszkańców.   Narrator jest świadkiem i uczestnikiem erotycznych przeżyć i sacrum - pot żołnierzy miesza się z ustami kapłanek pod okiem Isztar.   Na końcu - zamiast opowieści o wielkiej wojnie, żołnierz wybrał milczenie na rzecz wspomnienia „dotyku dłoni”. Dla niego największą tajemnicą Babilonu nie były jego mury, ale ludzkie emocje.   Ta część jest magiczna, pełna niepokoju i zmysłowości. Piękna!
    • @Waldemar_Talar_Talar Teraz powiem, ze nie wiem.  Zabiłeś mi ćwieka. 
    • @.KOBIETA. moe mi się uda piotrusia pozyskać :) Jestem otwarta dla niego:)
    • (~:Teksty satyryczne :~)     politycy politycy chciałbym radę wam zapodać mniej miłości trochę życzyć od przesady boli głowa    wciąż tłuczecie piersi wasze moja wina mojej partii oponenci mają racje polityku się ogarnij    czemu cudze wychwalacie że ci drudzy słusznie tylko czynią znowu tu zaznaczę więcej wiary z każdą chwilką    no nie płaczcie w kółko jednak dla ojczyzny aż tak wiele tej empatii co potrzebna przy okazji wasz interes    a gdy chciałby chichot jakiś z polityki zabrać ciebie to na szczęście wódz potrafi zawetować przeznaczenie     ***   polityka nudna słowem taki banał często gości bo wiadomo co kto powie w zależności z jakiej opcji     fanatyków różnych harców pośród klapek oczy tylko nawet kupa wodza w smalcu dal nich chcianą jest relikwią    czasem inna sytuacja choć nieliczni z tego słyną lecz przeważnie wciąż nawraca żeby tylko zgodnie z linią      partii w której ciepli stołek mając w głowie wbite jedno oponentów zniszczyć społem my wszak nacją tą potrzebną       czyż dla ziemi naszych ojców tych wysiłków w nas tak wiele oraz troski lśniącej w słońcu czy partyjny wszak interes        żeby władać znów zaczynać by na naszą zmienić modłę aż w ojczyźnie każda chwila dla tak wielu będzie dobrem     lecz pomarzyć można chyba miodem rzeka płynie wartko choć niestety też tak bywa dla bliźniego często sraczką
    • @Stukacz   Wiersz jest  romantyczny w pierwotnym sensie tego słowa - miłość jako choroba, ekstaza i destrukcja jednocześnie. "Kocham Cię - za tę męki" to paradoks, który autor nie próbuje rozwiązać, tylko wyrzuca z siebie. "Przez Ciebie, przez Ciebie" -  to powtórzenie na końcu mówi wszystko. Miłość jako jedyne wytłumaczenie i jedyna wina. Ciekawe. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...