Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czekam na Ciebie
stęskniona... wplątana w ramiona przypadkowe
dla chwili dającej ukojenie
lecz okropne pózniej, bo nie Twoje

żartuje, śmieję się .. na końcu płaczę
a dni szare sznurem się ciągną

ubywa mnie stale
co raz mniej wierzę, że istniejesz

a to ciepło wypożyczone na godzinę
wstrząsa mnie wstrętem

i znów nieprzytulona, niewyspana
patrze tępo w sufit z wyciekającym sercem

Opublikowano

Witam
jeśli można;)
takie drobiazgi
jeśli w tytule "czekam", to piewszy wers był usunął
również "na godzinę" skoro wyżej mowa o chwili
no i połączyłbym "co raz" :) i wstawiłbym ę i ź
w odpowiednich miejscach.
A wielokropki ..? :(

moja wersja wyglądały mniej więcej tak:

stęskniona
wplątana w ramiona przypadkowe
dające ukojenie później
okropne, bo nie Twoje

żartuję, śmieję się
na końcu płaczę
dni szare sznurem się ciągną

ubywa mnie stale
coraz mniej wierzę, że istniejesz

ciepło wypożyczone
wstrętne
nieprzytulona, niewyspana
patrzę tępo w sufit

jednak przyznam - żadna wersja mnie nie rusza.
Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b fajne , czasami to co się nam jawi jako katastrofa jest czymś zupełnie innym
    • @Poet Ka   Poe:)   jeszcze taka myśl przyszła mi do głowy.   Twoje wiersze są inne.   od naszych .   bo Twoje wiersze to  zapis pamięci zmysłowej który nie tłumaczy się tylko istnieje.   pewnie dlatego fascynują:)    
    • czy warto było cię kochać być ciągle przy tobie mieć tylko dla siebie   czy warto było kochać zwłaszcza gdy płakałaś pomagać w potrzebie   tak moja droga warto było  do dziś pije tego nektar osłodzony tobą   tak moja miła nie żałuje chwil razem spędzonych ozdobionych uśmiechem   o czym świadczy nasz dom dziećmi upiększony efekt naszej miłości   której ci co im nie wyszło niechcący ale jednak nam zazdroszczą
    • @Berenika97   Nika.   to bardzo bolesny wiersz dla tych co chcieli chleba i Polski wolnej.   zwyczajny  początek który przeradza się w dramat zbiorowego doświadczenia.   a w jego centrum delikatny a jednak niezłomny "biały motyl" .   bardzo poruszająca pamieć o tym jak łatwo zapominamy to co bruk wciąż pamięta.   cudowny wiersz.   jesteś wielka.   chwała Ci za takie pisanie.   jako Polak - dziękuję!!!    
    • Fajrant z pawiem    Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.   A bar zamknięty... Czy o tej porze głodny kierowca zje kawał schabu?   Schabu nie było, bo drzwi zamknięte. Złączyli w pięści sprawy mniej święte.   Że nie powinni? Bo żony, matki mają na smyczy takie gagatki.   A głód w żołądku doskwierał, siatka- ptak sobie chadzał,  wzięli gagatka.   Puszczali pawie, Tu chodził nowy! Łeb mu skręcili, na grill- gotowy!   Dobrym koniakiem mocno zapili. Dzień, noc i znów dzień Tam odpoczęli.   Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...