Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stymulantka z niej niezła, stymuluje a potem odchodzi jakby się czegoś na mój temat nasłuchała. Tylko gdzie gadają o mnie? Może kiedy mój tasiemiec wyszedł na spacer w świetle księżyca a ja się zapowietrzyłem jego brakiem, może w takich warunkach zdradziłem złemu spiskowcowi swoje sekrety. Niczego z góry wykluczać nie można, tak czy inaczej coś ją zepchnęło wypchnęło Roz-emigrowało od mojego scalenia. Może powinienem lepiej chować zakola, że mózg się rozwinął wcześniej wciągając cebulki do środka, że za wcześnie i za szybko się to wszystko stało i dzieje. Muza moja nie chce się do mnie odzywać, a za każdym razem kiedy spaceruje po miejscach, w których bywaliśmy artystycznie zaczynam drapać się w kolana. Jakoś tak mi zostało od ostatniego spotkania, kiedy to błagalnym tonem zapewniałem, że się już śmiać nie będzie nikt oprócz nas i zakola świecić nie będą, a wódka wymusi na nas rzeczywistość niepodważalnie i ostatecznie.
Pewnie z tego co tu piszę bez niej i jej magiczno-aurorskiej pomocnej dłoni spoczywającej gdziebądź na moim ciele, nic kompletnie się nie wyłoni. Żadne uczucie pierwotne lub wtórne nie zostanie za pomocą tego tekstu zbudzone z mojej i twojej winny – tak się to teraz przedstawia, jednak, jako że ducha stracić to stracić życie (banałem jadąc), postanowiłem sam przejąć jej obowiązki. Autorek, podrostek, szpetnie nieforemny, niedowitaminizowany zostaje właśnie panem swojego pióra. Może nawet trochę za późno przychodzi na świat ta niezależność, ale spływając po ex-muzach jak po kaczkach daje mu obfitą dokumentację próżności i ignorancji starego systemu.
Podobno w jakimś sitcomie amerykańskim ukradkiem poruszyli kwestie współpracy polaków z nazistami. Nie zamierzam się w sprawę wgłębiać bardziej niż pozwoliłby mi na to cienki pasek w tvn24. Z drugiej strony mógłbym tego użyć jako świetnego porównania dla moich stosunków ze wspomnianą już stumulantką, pobudzaczką moich tępych stalówek. O współpracy polaków z nazistami wiedzą wszyscy, w każdym gronie znajdą się przecież czarne owce, skore do kooperowania z kimkolwiek w imię kapki dobrobytu, a czasem nawet w imię niczego. Podobnie dziewczyna, wariatka frustrująca ciepłem oczekująca go…
Tu też wszyscy znają zależność, za fakt uznają jej występowanie i jej przypisują słodsze albo też kwaśniejsze owoce. Jakkolwiek sama wspólnota nie musi tu być powodem do dumy, wszystko rujnują części cząstki i rozdrobnienie. Nonsensem jest przecież wyrażenie:
„Polacy współpracowali z nazistami podczas (dajmy na to, zdaje się o to szło) drugiej wojny światowej” głęboka bzdura i mokra, niemożliwa w procentach większości, dlaczego zatem ją puszczać w obieg? Dla skutku, objawu poruszeń, odczuć, unerwień, wkurwień najznamienitszych… Podobnie sprawa ma się z mą muzą ex:
Telewizja (narzędzie rozprowadzające wieść goryczy) = Spiskowiec (przesłuchiwacz tasiemców nocnej zmiany)
Muza moja + Ja = Polacy + naziści (ale ja ani jedno anie drugie na prawdę)
Wiersze moje pismo moje, tekst itp. (owoce) = Rani zabici obrzęknięci
Brak muzy = jej wpływ (okazuje się nieustanny)
Twoje odczucie (mimo iż może znikome) = Odczucie odbiorców komunikatu w tvn24
Kolana moje obdarte = wstyd polski za polaków „pomocnych”
Po raz drugi już dodam: pewnie z tego co tu napisałem bez niej i jej magiczno-aurorskiej pomocnej dłoni spoczywającej gdziebądź na moim ciele, nic kompletnie się nie wyłoni, ale czy nie w tym właśnie dowód? Czy nie to mnie spuentować powinno – niezdarność, choć zdolność do bycia dla siebie?
O pojawiła się! Precz życie wewnętrzne! Co ja sam! Nic bez niej! Nigdy! A ona ze wskazującym w podłogę mierzy, znów będą ranni w tej słodyczy. Poczekam aż się znowu o mnie nasłucha…

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mniej więcej gdzieś przy Sobocie w weekendy było tam po robocie Z powodu Jasia Naszego kochasia Całą odwalał, bo przyniósł go bociek
    • @Nefretete o a to miłe porównanie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      emwoo to przecież prawie nastolatka gdzie mi starej babie do Niej Ale to miłe dziękuję  Miło że zerkasz pozdrawiam serdecznie @violetta
    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...