Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Exlotus


zielonopasiate obicia
zachłannych na śmiech ścian
chrzęstem mlecznych szyb
zawiłą pleśnią drzew
petycję piszczą

połamane kości
zgniłe pióra
słodkie usta
malinowe sny

szaroczarnej kotki
Opublikowano

Mnie się podoba. Dziwna konstrukcja - tylko jeden czasownik, a i ten w pozycji inwersyjnej, ale to jest chyba celowe, bo obrazy (ile tu przymiotników!) mają budować nastrój i przekaz - jakiegoś pobojowiska (raczej idei niż materii).
To nie jest wiersz o kotku, kolego Krzywak ;D
pzdr. b
ps. autora się uprasza o wytłumaczenie tytułu (google na nic ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może i nie o..., ale "słodkie usta" przesądziły sprawę. Aczkolwiek uwagi kolegi Bogdana wezmę pod rozwagę i jeżeli uznam za stosowne, będę się wycofywał (rakiem).
Ale jeszcze nie teraz.
Opublikowano

Kai - pamiętam Twoje wiersze, zawsze były takie delikatne,
ulotne, zawieszone w innej przestrzeni. ten też jest zupełnie
inny od tego, co proponują nam inni autorzy. niestety
jeszcze nie do końca go rozumiem. exlotus - jak exodus?
hmm...i ta kotka, jakby w opuszczonym, starym domu.

wrócę tu jeszcze.
pozdr. a

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...