Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

usłyszałam pukanie

ale któż z łóżka wstanie
jak na mokrej ceracie
z zapałką
tkwiącą w ręce
ku Twojej udręce
wszystko wokół pachnie
prze- pieprzonym obiadem

to nic że ciebie nie ma
ja też nie będę
cały dzień w lustrze

do rosołu
dzielonym na dwoje
sss...pojedynkować

policzkiem przytulonym
do ciepłej szklanki
zdrady dziurawca
załapię chwilę na chwilę
bo nie wiecznie się boję

sza…
wychodzisz w ciemności

Na dwoje Baba Jaga wróżyła...
Zdaje sobie sprawę, że nie ten zamiar i cel, ale elastyczność utworu wzięła z górka:)
Fajnie czyta się i interpretuje, droga Stanisławo, a wyobraźnia gra.
Miłego:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie wiem, poradz pchełko

Stanka, powiem Ci tak:
prawda obiektywna z pewnością jest... ale póki co jest poza naszym zasięgiem
uniwersalnej nie ma - na to daję głowę ;)
Ty jesteś mistrzynią impresji - poławiaczką ulotnych chwil, nastrojów
ile razy mam gadać, że nie wolno się przykrawać do szablonów, zwłaszcza cudzych ?
to co piszesz jest niepowtarzalne, bardzo spontaniczne
powinnaś obchodzić się z tym delikatnie aby nie schrzanić... no, to może za mocne słowo, bo całkiem schrzanić się nie da, może - ugłaskać, uładzić pod... a wtedy staje się jakby spłaszczone, pozbawione tej początkowej elektryzującej wielowymiarowości
raptus jesteś ;), ktoś podrzuci piłkę z boku i zmieniasz wszystko
a powinnaś odleżeć wierchołka, owszem poczytać komentarze, pomyśleć, i wrócić za jakiś czas
ale tak zmieniać co chwilę?
macocha jesteś, nie matka ;))

a na peesa - zaczynam archiwizować
na pepeesa - ciemność i tak się dawała wyczytać pierwotnie (plus obawa zalęgania motyli)
pieprzony obiad : wyrazisty akcent
prze -pieprzony obiad : niby też pieprzony obiad, niby też jakiś akcent, ale to jak przekleństwo w rękaw

no to tak po pchlemu
z wielkim cmooookiem
- INka :)))

tak też widzaiałmże to TYYYYYY!!!! szchrajko kochana. dobrze mówisz
kosiam cie za to!!!!!papapa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zecie, rozbawiłeś mnie na początku iał to byc zabawny wiersz z ironią ale wyszło jak wyszlo, czyli nie bede słuchac podzeptów cudzych ja mawia Szachrajka. a twoja wersja Super dowcipna, cmook cię za to!!!
miłego dnia!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew @iwonaroma dzięki:)
    • „Wolna myśl”   Pchnij umysł w ciszę — tam, gdzie myśl dojrzewa, gdzie prawda nie krzyczy, lecz cierpliwie czeka. Mówią ci, jak myśleć, jak patrzeć, jak śpiewać, jakbyś sam nie umiał odróżnić człowieka.   Nie wrzask jest siłą myśli, lecz jej ciche trwanie, gdy człowiek sam przed sobą staje bez zasłony; bo łatwo tłum prowadzić w gotowe otchłanie, trudniej ducha ocalić od mody i strony.   Namawiają, byś stał się odbiciem ich twarzy, byś uwierzył w ich słowa bez cienia zwątpienia. W twoim własnym otoczeniu sieją niepokoje, skłócając pokolenia w imię ich rządzenia.   Mówią ci: „Wierz”, jak gdyby wiara była z tłumu, jakby prawda rodziła się z liczby i z krzyku; a przecież źródło myśli nie zna ich rozumu, bo mieszka w samotności, nie w cudzym języku.   Przyszłość twoich dzieci układają ci w ciszy, kreśląc ścieżki przed każdym kolejnym istnieniem. Budują świat posłuszny — wygodny dla siebie, karmiąc propagandą i strachem przed myśleniem.   Bo choćbyś w ciemnym lochu był zakuty w kajdany, jeszcze pozostaje ci ostatnia kraina: własny sąd — niekupiony, milczący, nieznany, w którym człowiek przed sobą sam siebie poczyna.   Możesz skinąć im głową pod ciężarem lęku, przyznać im rację słowem, którego oczekują, złożyć podpis wymuszony przemocą lub groźbą — lecz serca i sumienia ci nie podporządkują.   Można zmusić do milczenia, nie można — do myśli. Bo ta, gdy raz dojrzeje, trwa nawet w ruinie; i więcej jest wolności w jednej prawdzie cichej niż w tysiącu okrzyków ginących w godzinie.   Można zmusić każdego człowieka do milczenia, do wyuczonych zdań i pustych deklaracji, ale nie da się przestawić jego myślenia ani zgasić spojrzenia, na widzenie swej racji.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Miód wspaniały antybiotyk  leczy a chorób nie zliczę lecz dawkuj go powoli a zdrowie ci dopisze   Na początku czerwca będę w Kamiannej gdzie kupuję wspaniały miód! Pozdrawiam
    • @Berenika97 Tten wiersz i klimat przypomina mi Witkacego, choćby 622 Upadki Bunga, gdzie u pani Akne tak to się działo. Opium, upadek, ratowanie namiętnością przed spleenem to taki motyw w tej i nie tylko tej książce. Jako fan Witkacego bardzo lubię takie uniwersalne odpryski w poezji. Oprócz tego moc i wysoka temperatura w tej dyscyplinie są wskazane, więc porzucenie delikatności i wejście tejże siły mocy, kiedy peelka staje się żarem rozpala też cały utwór, a i czytającego nie pozostawia obojętnym:). Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla Uczty i uczty. 
    • @Marek.zak1 Że co że Bochun wrócił do Heleny i odbił ją Skrzetuskiemu :)) Możliwe, możliwe... Stara miłość nie rdzewieje :) @obywatel Mogę i nad antyparadoksami się pozastanawiać, czemu nie, ale paradoksów jakby nieco więcej, dużo więcej, a przynajmniej ja widzę więcejj :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...