Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

narastający hałas
ogłuszający szum wodospadów
i rozszerzone oczy
wyskakuję ze snu na brzeg
cichej jawy
w głębokich oddechach
przeżywam własne ocalenie

albo

wyludnione miasto bieg przez skwery
po omacku - nie za czymś
bardziej do kogoś kogo nie ma
i ta nieustępliwa świadomość
- nie będzie

okno do innego świata

gdzie jestem zanurzony we śnie
gdzie budząc się licząc godziny
czy rozmawiając ze zmarłymi
lub z tymi - których spotkam jutro
za tydzień za rok - tam jestem
czy tu
w imionach
zaplątany w słowach

jak mogę być tak podwójny
w realność idąc za plecami sobowtóra
a przecież wiem - kiedy złapię jego rękę
gdy zwróci do mnie twarz lustrzaną
pozostanę jeden i po jednej stronie

dla drugich w zimnej jawie pustego kosmosu
lub we śnie co dojrzewa jak zgubione jabłko

Opublikowano

zak stanisława.;
poczułem się olimpijczykiem! :) J.S

Stefan Rewiński.;
szum "ogłuszający" we śnie nie był i nie jest łagodny; może senna opcja zmienia efekty...(?);

kaja-maja28.;
"gdzieś lata"...!
:) pozdrawiam umilony! J.S

M. Krzywak.;
Mniejsza z "szumem" w wierszu; teraz kolej - by poeci zaszumieli i tego się trzymajmy! :) J.S

Dariusz Sokołowski.;
"może"... kurcze nieupieczone...wątpliwości pozostaną!
pozdrawiam! J.S

Opublikowano

Dariusz Sokołowski;
"chlasnę" - "zaczytany"; już bez wątpliwości...
dziękuję! :) J.S

Wstrentny.;
zajrzę;
ale każdy ma swoje własne sny i wzorować się nie będę;
dzięki za odwiedziny;
J.S

Almare.;
we śnie był "szum", nie łoskot, ogłuszający szum; sen ma rację, nie my;
i dziękuję za czytanie!
:) J.S

Opublikowano

Messalin Nagietka.;
jeszcze nie doszedłem do takiego stanu, aby we śnie - czy też śpiąc - popijać;
sen nic o katzu nie mówi, sen jest trzeźwy jak nigdy na jawie nie byłem;
neutrina niechaj sobie krążą, a słowa niechaj krążą po swojemu...
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @tetu Nie wiem co tu więcej dodać.  Dziękuję za komentarz. 
    • @Amber Może lepsza taka niż żadna :)
    • Gdzieś na krawędzi niebytu. Amor ziewnął. Jego chmura wygnieciona w kształcie serca dryfowała bezwiednie w morzu spokoju. Pluskały w nim pierwsze pryzmaty, jak on je kochał. Wyławiał je pulchniutkimi dłońmi i uzupełniał kołczan. Powtarzał sentencję, dmuchał, wygładzał. — Niech tylko trafi w czyjeś sedno. — Mruczał z lekkim podnieceniem. Mijały dni, nie spał w nocy, znużony wysokim lotem postanowił rozwinąć skrzydła. Machał nimi tak mocno, że przedmuchał tratwę nad jedną z większych metropolii. Rzeka świateł z lamp drogowych posłużyła mu za pas do lądowania. Statek nie tak całkiem mały zamienił w samochód, dostawczak fast foodu fudora. – Piękny ciemny róż, hej! – wskoczył na tylne siedzenie i zajarał eko-peta. Chmura zakasłała na tyle. Ruszył, dymił mini serduszkami, pierniczkami i hej! Pierwsze pasy ominął z piskiem przerażonego zmechanizowanego serducha. – O by cię diabli stara pokrako — wyzywał zatroskany mozolnym ślimakiem z laską i tobołkiem starszej pani. – Ma garba, a schować się w nim nie umie, ślimakpustelnik – zachichotał podle. Następny skręt był tak ostry, że jechał na dwóch kołach z lewej strony. Opony niczym pączki, podkskiwały pulsacyjne. Amorek zamknięty w puszce na ciastka przeżył szejkowanie. – O żeż! Spuszczam ci powietrze z kół, ty szalone! Od teraz polecisz baloniku na sznurku. Szedł tak rozlegniżowany trzymając nad głową serduszko, wyrywało się czasami potrącając głowy przechodniów. Zaskoczeni unosili głowy, widząc pierwszy raz niebo od wielu lat. Serce tymczasem kradło ich dane z serwisów randkowych, socjalnych i Opowi.pl Amor zaczął odczuwać niewygodę braku ubrań, zimno w poślady, zmusiło go do założenia czegokolwiek. W cywilizowanym mieście ubrania z kontenerów były godnym recyklingiem. Poczuł się pewniej w trochę za dużej sukience. Poprawił loki, błysk w oku i heja!
    • @Myszolak  Jak by nie patrzeć  to miłość się liczy:)
    • @Myszolak Fajne :) Choć pytaniu trudno dociec, ale takie pytania są w sumie najlepsze :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...