marta_sawicka Opublikowano 14 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2007 Moje Bernadki z mojej piosenki jakże złożymy Bogu dzięki, że nasze serca się spotkały w tym świecie, który nie jest mały. Kiedyś mówiono, że góra z górą zejść się nie mogą ,to prawda którą znamy my ludzie ,bo z Boskiej wyżyny Bóg tak sprawia, że się schodzimy. My, ludzie jak niebiańskie anioły łącząc się w grupy i rożne zespoły i tak jak śpiewał Niemen w piosence ludzi dobrej woli więcej i więcej. I to nie ważne, kto miłość roznosi, ważne , by dać temu co o nią prosi. Wielu na pewno zaskoczy prezent taki a my go rozrzucimy jak czerwone maki w blogu w rozmowie w naszej zabawie, damy początek nowej, wielkiej sprawie. Niech nam wyrośnie nowa dziedzina, która się przyjaźnią wirtualną zaczyna otwórzmy nową wirtualną klasę która podtrzyma wartość polskich haseł których nasz Jan Paweł był Ojcem i Bacą a które nam z pożytkiem dzieci wzbogacą
Olesia Apropos Opublikowano 14 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2007 niestety, mimo szczerych chęci, nie byłam w stanie doczytać do końca.
marta_sawicka Opublikowano 14 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2007 Dziekuje za szczerosc:)
JacekSojan Opublikowano 15 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2007 ale jak się ochrzci wiersz w końcówce imieniem Jana Pawła II - to trzeba choć docenić intencje tej laurki dla "Bernadki"; :) J.S
Anna Siedem Opublikowano 17 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2007 Marto super ta końcóweczka: których nasz Jan Paweł był Ojcem i Bacą to ci baca ten nasz Janek ;))))))))))))))) pozdr ;) a jak tam kotki?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się