Wstrentny Opublikowano 9 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2007 de Wstrentny pochylił się nad (niestety kajetem) i głaskał na stronie pocieszyć kobietę:Nie smuć się de Słodka bo przez ciebie wiosna anomalią kicha w sfilcowanym swetrze przez ciebie (de Słodka) połamała wiosła w chustkach higienicznych do mnie się telepie (telepie???...) - w tym miejscu de Wstrentny zamachnął się piórem kolejność zamienił (dół poszedł na górę) gdzie wnet się wydało że jego de Słodka gorzka jest w smaku i całkiem idiotka więc pióro odłożył i było mu wiotko Tak skończył de Wstrentny nim zaczął z de Słodką (a... jeszcze wiewiórki przegryzły dwie dziurki skąd widok miał piękny na stopki i chmurki)
zak stanisława Opublikowano 9 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2007 nareszcie coś dla ducha, de wstrentny,
HAYQ Opublikowano 9 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2007 Przypomniałeś mi książkę Romana Bratnego (tytułu niestety nie pamiętam) i jego opisy z celi. ;) Też "głaskał" (tam) panienkę z okładki, którą później, po latach rozpoznał, chyba... w tramwaju. Dobry wiersz, wyczuwa się nawet charakter peela. Sprawny warsztat. Gratuluję i pozdrawiam.
Wstrentny Opublikowano 16 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2007 dziękuję Wam moi mili. co tu duzo gadać... jestem po prostu wstrentnie wzruszony
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się