Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znakiem zodiaku pieczętowane
Istnienie twoje
Nić przędzona przez ciebie
W jedną stronę tkana
Zasuplona kilkakroć po drodze
Meta blisko
Parka z osnową żywotną
Zamyślona od zawsze
Nie pomoże
Zefir zadmie w róg wiatru
W tan chmury pogoni
Nić słaba pryśnie
Obudzona prządka przędzę łapie
Wiąże początek z końcem
Gubi to co między nimi
Zastyga czas

Opublikowano

Witam Marek! zagadkowy wiersz !?
"Znakiem zodiaku pieczętowane
Istnienie twoje "- czyzby przesądzone?
"Nić przędzona przez ciebie
W jedną stronę tkana " - wyglada na wyrzut,ze tylko w jedna strone..
"Obudzona prządka przędzę łapie
Wiąże początek z końcem
Gubi to co między nimi "- czyzby za pozno sie obudzila?
no i brakuje mi tu drugiego tkacza przeciez w tytule sa "dwa istnienia" - a podwojna nic zawsze silniejsza...
juz pozno moze zbyt zmeczona by calosc ogarnac wiec dobranoc i do jutra.
M+A

Opublikowano

Pani Mario!
Dziękuję za komentarz. Zastanawia się Pani nad drugą osobą. Parka jest, jak wiadomo, odpowiednikiem greckiej Mojry. Można utożsamić je z przędzeniem ludzkiego losu - także przeznaczeniem. Człowiek (istnienie), "krucha nić życia", "przeznaczenie". Te pojęcia cały czas krążą wokół każdego z nas - nie ma ich gdy "zastygnie czas". Dotyczy to również Pani, mnie i Wszystkich. To jest Życie, które czasami zbyt szybko zaczyna uciekać. Zegarmistrz Światła wprawił w szybszy ruch biegnący czas.
Serdecznie pozdrawiam
Marek Wieczorny

Opublikowano

Witam Panie Marku,

zawsze zazdrościłem ludziom, którzy potrafią obcować z antycznymi bogami. Z takiej perspektywy wszystko układa się inaczej - możemy coś o tym rzec (my dwaj tu emeryci....
Pieknie Pan złapał czasu płynięcie - i to:
"Wiąże początek z końcem
Gubi to co między nimi
Zastyga czas"

Życzę wielu tak pięknych wierszy.
Pzdr. bezet

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski @Maciej SzwengielskiPisząc retorycznie "gdzie był Bóg" miałem na myśli "dlaczego nic nie zrobił", to chyba oczywiste. A Pan mi pisze, że "cierpiał razem z nim". Ale prosiłbym, by mnie Pan traktował poważniej. Nie jestem dzieckiem, OK? Bo skąd Pan wie, że ten Pan Bóg kilkanaście lat temu cierpiał razem z Andrzejem? Widział go Pan, napisał to Panu? A może w TV Republika mówili? nie, Pan tworzy, to taka konfabulacja na jawie.  Nawet, gdyby obaj jednocześnie cierpieli (Andrzej fizycznie, Bóg jakoś bosko), to dlaczego mu nie pomógł? I to już nie jest moja retoryka. "Bóg jest miłością", tak nas księża katoliccy uczą. Zatem  na przykładzie tragedii szwagra twierdzę: TO SĄ KPINY Z MIŁOŚCI. I proponuję to sobie zapisać i przyjąć jako pewnik. Bo widzę, że z tymi sprawami Pan sobie nie daje rady. 
    • @Alicja_Wysocka To ekwilibrystyka liryczno-metafizyczna. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam.   
    • @Berenika97 Czasami utrwalam zdjęcia słownie.  Kawałek folii po rybach, wyprałam w zmywarce i posłużył mi jako filtr do portretowej sesji.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję za interpretację. :)
    • @Poet Ka Podsumowanie człowieka w kilku wersach. Jak próba uchwycenia momentu, w którym skończoność spotyka się z wiecznością. Bardzo ciepły wiersz.   Splot słonych wspomnień. I ta jedna melodia. Echo po tobie.   Pozdrawiam
    • W podziękowaniu za łzy     Pisze poeta – jest jak liści szelest Które wiatr pogłaskał delikatnie I choć wielkim poetą nie jest To na niejedno serce się natknie Serce co widzi niedostrzegalne Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne I jest – serce, którego pragnął poeta I te łzy, które jak ogień – choć to woda Dla myśli nieznanych – to podnieta Której zmarnować byłoby szkoda Bo więcej znaczą niż słów tysiące I są jak życiodajne słońce Więc usiadł poeta i z tego strumienia Rzeki łez, duka wiersz diamentowy Bez przygotowania, bez natchnienia Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy Zbyt dużo jak na serce jedno I słowa marnieją, bledną Słowa, jasnością łez wypalone Bledną, marnieją, bo mniej znaczą Niż te łzy miłością podpalone Co nie zważają i nie baczą Na bramę, którą w poecie otworzyły Jakby same z siebie żyły Te łzy, ile ich popłynęło rzeką Ile na ziemię upadło pojąc otuchą Ile ich jeszcze pod powieką One natchnieniem jednak – ciszą głuchą Z której poeci czerpią litera, po literze Słowa, co więcej znaczą niż pacierze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...