Karol Samsel Opublikowano 28 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2007 jerry gra w tenisa kort wygina jego ramiona w świecznik którym za kilka lat zabije ojca pejzaże nevady błyszczą diasporą urwisk i kanionów nawet mojżesz chciałby urodzić się w stanach dziś synaj i hollywood to dwie połówki jabłka jerry upada eli eli lama sabahthani krzyczy jego biała koszula napój energetyczny wylewa się z ustnika butelki wiatr poci się forehandem przyniesionym znad atlantyku gdybym zrobił mu zdjęcie teraz gdy wściekle zdziera kurtynę piasku z amerykańskiej ziemi pewnie jutro znaleziono by mnie martwego na jednej z okolicznych skarp koniec końców jak każdy mam śmierć we krwi 22.10.2006r.
slawomir_zeromski Opublikowano 28 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2007 nie obrażaj się ale ja wole o MIŁOŚCI
Espena_Sway Opublikowano 30 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2007 Karolku, mnie się treść podoba, tylko forma do tak opisowego tekstu wydaje mi się trochę za chuda. wolę prozowatą. pozdrawiam Karolcia :)
Karol Samsel Opublikowano 30 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2007 Dziękuję, Sławku, miłość - rzecz piękna i arcytrudna do odkrycia na serio:). Espenko, rozumiem i również dziękuję, myślę, że byłoby inaczej, gdybym przynajmniej nie tak bardzo ciął te wersy, a że prozą opisać sytuację jest bardziej atrakcyjnie to rzecz jasna. Serdecznie pozdrawiam:).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się