Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w momentach stagnacji irytują mnie nuty
korzenne w zapachach. są wyczuwalne

od środka, rozsypują się po całym ciele
jak piegi Jirki ostro zapadające w pamięć.

mówisz, że szybciej wietrzeją w palcach
niż na pulsujących obszarach. a co jeśli

okażą się przejściowe jak problemy
ze wstawaniem albo twoja obecność

w zakodowanych woniach? rano brak mi
pomysłów na życie. ulatnia się kolejność

w refrenach, resztki przypraw pod nosem
dyfundują wzdłuż przesiąkam korzeniami.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wypłoszu
no co ja na to poradzę, tak się jakoś złożyło ...:)))

ale to dopiero mała próbka perfumiarska
Kenzo'em żem rzucił z biegu,
moje ulubione marki to damskie Cacharel, Lancome, i Dior jak dobrze coś zmiksuje
a z męskich zapachów, to ostatnio Blue Label Givenchy.
A z zawodu jestem cieślą.
To już tak żeby zamknąć temat;)
Opublikowano

egze ładnie rozpracował wiersz, który, nota bene podoba misie,
ale z tymi zapachami ma rację,najlepiej wąchać rano?:)))
a z tego wynika że dobre perfumy należy kupować do południa
Wypłoszu ładnie pracujesz na przerzutniach.
pozdrawiam obu panów!Stanka vel Sława, ;)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wypłoszu
no co ja na to poradzę, tak się jakoś złożyło ...:)))

ale to dopiero mała próbka perfumiarska
Kenzo'em żem rzucił z biegu,
moje ulubione marki to damskie Cacharel, Lancome, i Dior jak dobrze coś zmiksuje
a z męskich zapachów, to ostatnio Blue Label Givenchy.
A z zawodu jestem cieślą.
To już tak żeby zamknąć temat;)

wiec wnioskuje, ze masz Pan dobry smak.. na perfumach wyplosz zna sie niezgorzej (ostatnio Valentino)..
czemuz to bycie ciesla ma zamykac jakikolwiek temat? rownie dobrze moze otwierac..
Opublikowano

Wypłoszku, znowu jestem pod wrażeniem :) Zmysłowość bardzo ładnie ubrana w wersy i oddaje ze smakiem sytuację peel'a, a może wszystkich ludzi, którzy czują więcej niż inni; kwestia gustu albo sytuacji? Nos umie zmusić do wspomnień.
Plusisko!
Wiel/uśmiechu!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • pachnąca ziołami łąka w nieustającym tańcu ciągłe napięcie gra przeciwieństw i   szumne słowa splątanej roślinnej zieloności utrzymują  ulubioną ciepłotę ciała   tam  gdzie upadło nasiono codzienność    może być piękna    
    • @Alicja_Wysockapowtórzę się po raz 100: UROCZO :)
    • Link do piosenki:       Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie   Nieznajoma, nieznajoma   Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń   Nieznajoma, nieznajoma   Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała   Nieznajoma, nieznajoma   Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało?   Nieznajoma, nieznajoma   A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa?   Nieznajoma, nieznajoma   Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę   Nieznajoma, nieznajoma   Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
    • @Łukasz Wiesław Jasińskitak miało wyjść. dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie. @Poet Kanie wiem czy to dobrze czy źle. piszę co mi w danej chwili w sercu gra. pozdrawiam i dziękuję za komentarz. @.KOBIETA.oj, tam. mało wiesz ;) @Alicja_Wysocka @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...