Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


pewnego dnia
otworzyłem oczy
od razu wyczułem
że coś jest nie tak

podnoszę głowę z poduszki
(wyjąłem łodyżkę z ucha)
i co widzę?
obce miejsce
myślę nie jestem u siebie

ustrojstwo nieznajomej maści
zadomowiło się
krnąbrne oraz złe

liście
pnącza
zarośla

podłoga plącze mi się z sufitem
fotel z lampą
ja z odbiciem w lustrze
rękaw z nogawką

słowem wszystko

psina
w jeszcze większej konsternacji
czeka na wyjaśnienia

a ja stoję
jak mnie pan bóg stworzył
z durnym wyrazem twarzy

i wmawiam sobie że mi się śni
Opublikowano

Witam.

Piszac po d tytulem "dziwny jest ten swiat" stawiasz sie przed trudnym wyzwaniem bo ten tytul kojarzy sie tylko z jednym z Niemenem.
Skoro juz sie podjales tego tytulu winnes albo napisac cos odkrywczego albo cos jeszcze lepszego niz oryginal.
Ja potraktowalem ten wiersz jako nieudany cover.
jeszcz eraz powtorze, ze wte slowa, w tym szyku zawsze beda sie kojarzyc z jednym...ciezkiego zadania sie podjales.
pozdrawiam

Opublikowano

Panie Michale,
wiem, że w Krakowie jest święto kabaretów (PAKA), ale po co Pan tekst Pana Juska umieszcza na portalu Poezja? Wszyscy Pana tu lubimy, kobiety też, wcale nie musi się Pan przedstawiać tak, jak Pana Bóg stworzył.
Życzę udanych upraw na wszystkich polach (życia i twórczości)... Pzdr.

Opublikowano

Panie Michale,
wiem, że w Krakowie jest święto kabaretów (PAKA), ale po co Pan tekst Pana Juska umieszcza na portalu Poezja? Wszyscy Pana tu lubimy, kobiety też, wcale nie musi się Pan przedstawiać tak, jak Pana Bóg stworzył.
Życzę udanych upraw na wszystkich polach (życia i twórczości)... Pzdr.

Opublikowano

Gdyby tak można... Najbardziej szkoda mi psinki peela, bo nic nie winna, żeby ją w Edenie ( i to z Adamem!).

Myślę, że to na skutek wiosny stworzyłeś, Michale, namiastkę ogrodu i to w zasięgu ręki już od poranka.

Pozdrawiam.
A.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Panie Romanie, z całym szacunkiem, nie słyszałem o żadnym Jusku i nie bardzo wiem do czego Pan pije. Że lubicie - nie wiedziałem, nikt się nie przyznaje
Nie musze ale chcę - a tekst jest świetny:)
pozdrawiam i dziękuję serdecznie, że zechciał Pan się wpisać.
[sub]Tekst był edytowany przez Michał Kowalski dnia 25-04-2004 18:08.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_   Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem. "Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog. Cudny wiersz o miłości.  :)))   
    • @Berenika97 Tyle emocji w jednym wierszu! Gratuluję.
    • @Berenika97 Księgarnia jest na ul. Bajkowej. Łatwo trafić.
    • @infelia    Chciałabym tam wejść i znaleźć swój regał. Zwłaszcza ten z "młodzieńczymi głupstwami" - pewnie byłby największy  w całej księgarni.  :) Pozdrawiam. 
    • Bardzo poruszający i pełen głębokich refleksji na temat miłości, przemijania i rozczarowania. Myślę, że doskonale oddaje uczucie zagubienia, które pojawia się, gdy świat, w który wierzyliśmy, rozpada się na naszych oczach. W przejmujący sposób opisuje moment, w którym wszystko, w co się wierzyło, "rozsypie się w pył". To chwila, która pozostawia po sobie pustkę, samotność i bezradność. Wiersz kwestionuje popularne przekonanie, że "prawdziwa miłość nie zawiedzie". Zamiast tego ukazuje miłość jako pole bitwy ("konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych"), na którym euforia, stagnacja i nienawiść mieszają się ze sobą, przynosząc cierpienie. Zamiast prostych odpowiedzi, stawia pytania i pozostawia czytelnika z gorzką refleksją, że w emocjonalnych konfliktach wszyscy są przegrani. Bardzo mi się podoba. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...