HAYQ Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Konik morski, gdzieś pod molo grunt chciał zorać , lecz nie solo, więc zaparty kopytami orał z dwoma syrenami. Teraz plecy wciąż go bolą, Cóż, niestety był już luty i choć ubrał się w rajstopy, to zapomniał, łeb zakuty u kowala podkuć kopyt.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 To dlatego teraz kwęka, sapie, parcha oraz stęka i oblany potem złorzeczy robotę wykonaną na syrenkach. A że mamy porę zimy to i plaża niedogrzana tak więc nasz zziajany konik robi teraz za bałwana.
HAYQ Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Teraz biedak leczy brzuch, bo zapomniał, że oskrobać trza syrenkę, kiedy w ruch idzie lemiesz w ich podrobach. I podobnie jest z nabiałem strasznie starte, w łuskach całe Siną również ma tę rzecz... bo raz w tarczę, a raz w miecz...
Henryk_Jakowiec Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Mógłby chociaż kombinezon lub gumową pelerynę ćwok założyć i osłonić choćby tylko łepetynę. Także samo okulary gdyby był założył je to by wiedział biedaczyna gdzie ma trafiać a gdzie nie. Jednak myślę, że nauka w las nie pójdzie ale w wodę i niejedną tu będziemy opisywać z nim przygodę.
HAYQ Opublikowano 28 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2007 opiszemy lwa, żyrafę i afrykańskiego słonia zebrę, co strzeliła gafę, jak wielbłąda zrobić w konia. lecz już dzisiaj się pożegnam, bo już ziewam (kurza twarz) i nim te komary przegnam to komputer najpierw zgaszzzzz z z z.
Duilla Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zebera to ładne zwierzę lecz ja bydlęciu nie wierzę ponieważ wierzgała tylnymi nogami gdy chciałem z niej zrobić pyszne salami.
Duilla Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2007 A ja wiem czemu gazela przez sawannę za....dziela depcze jej zbolałe pięty konik morski, uśmiechnięty jest dlatego, że niedziela.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2007 Niech tam sobie zaiwania ta gazela a z nią łania a wraz z nimi konik polny bo choć mały ale zdolny. One biegiem, on skokami, a że skacze ze skrzypkami koleżanki zadowala bo im w biegu … tra la la la
Duilla Opublikowano 2 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2007 To gazele irytuje, że je konik adoruje zresztą chodzi on bez gatek taki z niego jest gagatek co na bosa się kreuje. Zresztą wczoraj miał wypadek ze sztucera ktoś go w zadek trafił i się przytrafiło, że mu jaja osmoliło wcale nie był to przypadek.
HAYQ Opublikowano 2 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2007 Myślę, że gdy jeszcze dymią, starczy tylko żar rozniecić wówczas może skusi tym ją nim spalone zaczną szpecić.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2007 Ale na tych osmolonych gdy ją weźmie na amory będzie mogła (mając talent) wydrapywać różne wzory.
HAYQ Opublikowano 3 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2007 piórkiem i węglem - jednym słowem, niczym prof. dr. Zin wzory wydrapie kolorowe, lecz, czy tę sztukę zdzierży klin.
Duilla Opublikowano 4 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2007 Gdy gazela ma zdolności używając rybiej ości zamoczonej w czarnym tuszu tak jak to robiła w buszu i morskiemu konikowi na jajach tatuaż zrobi to go pewnie przyozdobi gdy wyjedzie do Nairobii.
HAYQ Opublikowano 4 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2007 Konik z tatuażem na swoim nabiale... - toż to ekstremalny (wiem - brzmi dość zuchwale) rodzaj makro sztuki, gdzie najmniejsze luki mini kreski tworzą - obraz... i to trwale. Ja, za ten unikat, dałbym certyfikat, a na razie spokój... w tym miłosnym szale.
HAYQ Opublikowano 4 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2007 Co? W lodówce przechowuje? To się biedak rozczaruje. Aby nie dostać ropni minus 40 stopni nabiał morsa potrzebuje.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 4 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2007 Jakże łatwo coś przeoczyć kiedy słowo ma iks znaczeń bowiem jak to w życiu bywa tylko kroczek do wypaczeń. Ja nie będę nic prostował i nie będę mediatorem chociaż mi się owy nabiał też skojarzył, lecz z kawiorem.
HAYQ Opublikowano 4 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2007 Kroczek ma tu rację bytu, ale ikra? Gdzie, u morsa? W tłuszcz obrasta z dobrobytu, po co mu za ikrę forsa? Ikrę musi pozostawić, żeby dbać o stadko, i by rogów nie mógł sprawić sąsiad z cud sąsiadką.
Duilla Opublikowano 5 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2007 A cóż morsa tu przywiało może foczki młode ciało? No a "Bałtyk" z procentami dobrze wypić jest czasami.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się