Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co nieszczelnie jest szczerzone,
ale szczerze się zaradnie,
prawdę wszczeli w dobrą stronę
- to przeszczegać cza dokładnie.

Poszczególne szczeble władzy
szczegą, by (Bóg broń) nie wydać
tego, co (My - w prawdę nadzy)
rozprzeszczenim, a co przydać
pod pozorem tych przecieków,
może się w następnej turze... i
by w porę móc doszczegać,
kiedy cegła szczeli w murze.

Co nieszczelnie jest szczerzone,
ale szczerze się dokładnie,
prawdę wszczeli w dobrą stronę
- grunt, to myśleć jest zaradnie.

By roszczygać na swą korzyść,
czasem czeba czymać sztamę,
(a, że wyższa to poczeba)
raz z warchołem cza, raz z chamem.

p.s.... Muzykę już mam... TUTAJ: http://www.saints.pl/~gtc/?q=biedronka

Opublikowano

Jasne... ;))

wyssałem spod entera
jakiś zielony kit,
lecz nadal cuś doskwiera...
w BackSpace mam teraz Shi(f)t.

dzięki Marlett za wizytę, ja sie trochę martwię, że mnie ziobra zabolą ;)))
Pozdawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dlatego ja się wyszczegam czytania takich tekstów - łatwiej jest pisać ;))
Ale ponoć uśmiech pomaga :)) Sorry za katusze i dzięki za przebrnięcie.
Pozdrawiam.


No tak... wyborcza źle się kojarzy ;) Dzięki za wizytę, pozdrawiam.


Dziękuję (coś mi to tak,tak,tak przypomina;)), pozdrawiam


Umkło mi poprzednio, więc teraz odpowiem - tak Marlett "pitulitu" odkurzone, ino paluchy już nie te. Na razie do muzyki Marylki ("Jak w podróży") śpiewam sobie... jak po grudzie...
A biedronka, to moje ulubione zwierzątko, chociaż trochę złośliwe ;)


dzie? kuję ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...