Leszek Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2007 trwał swoisty spektakl nie wiedzieć czemu narzucali by odgrywał rolę nieważne było że aktor nie chciał miał wypowiadać kwestię obcym słowem cedził przez zęby a widownia biła brawo nie dostrzegając cierpienia perfidia towarzysząca maskom zachichotała kiedy być albo nie być powiedział
Klaus Kalarus Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Leszku, myślę, że tu jest zbędne powtórzenie
Leszek Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Leszku, myślę, że tu jest zbędne powtórzenie O jakim wyrazie myślisz? Pozdrawiam Leszek :)
Leszek Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ach witam serdecznie Jaśnie Nadmoderatorskość. To zaszczyt gościć w skromnych progach. :)
Gość Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2007 koniec mi sie nie podoba ale lubię (i pamietam) Twoje wiersze. praca odbiła na czasie ale powroty są miłe. czekam na coś bardziej mnie interesujacego. sciskam
Klaus Kalarus Opublikowano 7 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2007 "narzucali by odgrywał rolę" i "aktor nie chciał" Po drugim wersie można samemu wywnioskować już, że nie chciał; a druga zwrotka to potwierdza.
Lena Achmatowicz Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 trwał swoisty spektakl narzucali by odgrywał rolę obcym słowem cedził przez zęby widownia biła brawo zachichotała kiedy powiedział być albo nie być - skoro narzucali, wiadomo, że aktor nie chciał; perfidia towarzysząca maskom zachichotała kiedy być albo nie być powiedział -- wolę kidy liczba słów ograniczona jest tylko do niezbędnych. serdecznie pozdrawiam Lenka
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy aby na pewno masz rację? Trzeci wers jest ściśle połaczony z czwartym. Zauważ jak to wygląda po wprowadzeniu interpunkcji. Pozdrawiam Leszek. :) Nie wiedzieć czemu narzucali by odgrywał rolę . Nieważne było, że aktor nie chciał, miał wypowiadać kwestię obcym słowem.
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lenko zasugerowałaś się opinią poprzednika, więc przeczytaj moją odpowiedź. Absolutnie nie podoba mi się Twoja wersja. Pogubiłaś subtelną melodię i rytm wiersza rymowanego. Pocięłaś do bólu uzyskując jakiś zlepek słów, nie oddających tego co niósł mój wiersz. Dziwisz się, że Perfidia zachichotała, a nie sądzisz, że jest to zastosowanie zwrotu aż nazbyt czytelnego? Na koniec moralizujesz pomimo tego, że Twoja wersja nie wytrzymuje słów krytyki i że jest poszarpana i mdła. Pozdrawiam Leszek :)
Lena Achmatowicz Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Panie Leszku, nie mam w zwyczaju/nie bardzo mam ochotę czytać komentarze innych. czytam wiersz i na jego podstawie piszę komentarz. to, co podałam wyżej - to nie jest wersja wiersza, bo nie uważam tego za wiersz. to słowa wyjęte z pańskiego wiersza. słowa, które wydały mi się ważne. wybrał pan formę, a zlekceważył "myśl". wykorzystał pan markową foremkę "maska", wyeksponował pan ją dodając dramatyczne "cierpienie" i "perfidię" - kumulacja przeważająca ten wiersz. nabrał egzaltowanego tonu. a subtelna melodia, rytm? co daje rytm, jeśli "myśl" ginie po ciężarem słów? dla mnie siłą wiersza jest kontrast między prostotą języka a wagą "myśli". krótko, świeżo i zwyczajnie. szkoda, że tak pochopnie ocenił pan to, co napisałam, nie pytając o przyczyny. i wie pan, ja byłam na takim przedstawieniu, gdzie sztuka grana była w języku polskim. nie zachichotałam, bo widziałam strach w oczach aktora. i nie uważam, że to perfidia tam chichotała. tam słowa same z siebie drwiły. i ludzie z siebie drwili. Uważa pan, że moralizuję? w którym miejscu w moim poprzednim komentarzu był morał? pozdrawiam Lenka ps. nie takiej reakcji od pana się spodziewałam, szczególnie po kilku nakreślonych słowach. słyszałam o błyskotliwym człowieku. tu go nie widzę.
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może niebłyskotliwie, ale przemilczę tą odpowiedź, skoro moje słowa i ich wydźwięk zostały w niej pominięte.
Lena Achmatowicz Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Pańskie słowa:"Na koniec moralizujesz pomimo tego, że Twoja wersja nie wytrzymuje słów krytyki i że jest poszarpana i mdła. " i ich wydźwięk, nie został pominięty. ani brak odpowiedzi. tym bardziej jest mi przykro. połamania pióra i lepszych czytelników. Lenka
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyjmuję, ale skąd ja miałem o tym wiedzieć, jeśli powszechne jest w ten sposób, nie licząc się z formą i niesionymi przesłaniami, pokazywanie swojej, pociętej do bólu wersji. To miłe, że te słowa są ważne, ale wydaje mi się, że bez kontekstu bledną. Czasami obnażenie prostotą skojarzeń nie bywa jak sądzisz egzaltowane, a uwypukla znacznie lepiej przekaz. Rytm i melodia wiersza rymowanego wg mnie jest dodatkowym środkiem wyrazu, o którym piszący wiersze wolne zapominają. Takie zdania jak: co daje rytm, jeśli "myśl" ginie po ciężarem słów są stosowanymi przez Ciebie elementami moralizowania. No bo jak to można inaczej odebrać niż: zwracasz uwagę na formę gubiąc zawartą w niej treść, gdybyś tego nie robił, a dodatkowo użył innych słów, to wycinając niepotrzebne pozostałaby sama „myśl”. Czyż nie tak? Tylko gdzie wtedy byłby autor ze swoją osobowością? Może lepiej niech wtedy komputery kompiluja wiersze? Piękne słowa z którymi zgadzam się, ale jeśli zapytalibyśmy grupę ludzi jak oni to rozumieją, to okazałoby się, że każdy inaczej, nie mówiąc już o wdrażaniu tej sentencji w życie Nie oceniam pochopnie, ale to portale poetyckie najeżają nas kolcami A może tak jeszcze raz spróbujesz dociec co autor chciał przekazać począwszy od bardzo ważnego tytułu Cóż może znaczyć zapis: wolę kiedy liczba słów ograniczona jest tylko do niezbędnych – Twój wiersz ma mnóstwo niepotrzebnych słów, powinieneś tego nie robić a ograniczać się tylko do niezbędnych. To teza a gdzie dowody? Każdy może być zmęczony ciągłym udowadnianiem, że nie jest wielbłądem, a do tego sprowadza się odpowiadanie na wiele opinii, w których opiniodawca kreuje swoją osobę na forum (nie mówię tu o Tobie), albo nie chciało mu się głębiej sięgnąć w przesłanie wiersza, bo musi sobie nabić licznik „urodzonych” opinii. Pozdrawiam cieplutko Leszek. :)
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ojoj zagubiłem odpowiedź. Kasiu słowa lubię, a do tego pamiętam są dla autora szczególnie miłe, a nawet to oczekiwanie na coś bardziej interesującego. Pozdrawiam Leszek. :)
Lena Achmatowicz Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Przepraszam, że komentarz nie będzie w tak "ładnej" postaci jak u pana. Nie doszłam do wprawy w tagowaniu. Nie wiem, co jest przyjęte. Myślę, że nie potrzebnie nadinterpretował pan mój pierwszy komentarz, w którym nie wspomniałam nic o tym, jak rozumiem wiersz. Nie mam w zwyczaju interpretować w komentarzach. Zwracam uwagę tylko na sprawy techniczne. Dlaczego? "Żeby nie odsłaniać brzucha". To, jak rozumiem zostawiam wyłącznie sobie. Nie wspomniałam słowem o mojej interpretacji, a pan zarzucił mi płytki odczyt. Zwróciłam uwagę na tytuł, może błędnie, ale myślę, że deskami może być dom. Sceną życie. Na deskach można je zakończyć. Dodatkowo słowa: wolę kiedy liczba słów ograniczona jest tylko do niezbędnych – oznaczają tylko to, że to właśnie lubię. I właściwie nie odnosi się to jedynie do słów, ale i do wszystkich środków artystycznych – poniekąd wyraża to mój gust. Ozdoby przyswajam tylko w muzyce barokowej. Poza tym wolę prostotę. Doskonale wiem, że symbole umożliwiają stworzenie wielu płaszczyzn – maska. Ale dobra, świeża metafora daje takie same efekty. Cierpienie – wolę wyczuwać je w wierszu niż czytać. Nie staram się nikogo kreować. Dlatego też piszę lakonicznie. Nie bardzo rozumiem co kryje się pod "licznikiem urodzonych opinii"(?), bo org odwiedzam co kilka miesięcy i nie wiem w czym rzecz. Wydaje mi się, że cała zła atmosfera, awanturniczość tej strony odbija się w każdym, nawet średnio krytycznym komentarzu. Szkoda. Mój komentarz nie był żadnym atakiem. Myślę, że każdy ma prawo do "ale". Lakoniczność nie oznacza dynamitu. Niektórzy zwyczajnie nie lubią mówić. Stronę i pana teksty (które notabene lubię i śledzę) znam od ponad roku, stąd mój ps. I niestety znów się rozpisałam, za co przepraszam, ale chyba lepiej wyjaśnić niż się krzywić. Jeśli czymś uraziłam – nie chciałam - przepraszam. Pozdrawiam Lena Achmatowicz
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za obszerną wypowiedź, noże to ja dzisiaj nie mam dnia. Pozdrawiam cieplutko i bardzo serdecznie i przepraszam za nadąsane słowa. :)
Lena Achmatowicz Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 prócz tego, że nie lubię mówić, mam słabą pamięć;) pozdrawiam
magda Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Leszku, ostro i pochopnie zareagował pan na (poniekąd trafny moim zdaniem) uargumentowany komentarz. Może się pan nie zgadzać i także mieć swoje argumenty, możemy sobie podyskutować, albo przemilczeć różnicę zdań. Ale atakowanie krytyki (szczególnie wybitnie kompetentnej w porównaniu z większością wypowiedzi pod wierszami) zaprzecza celowości publikowania na portalu. To nie tomik wierszy do wglądu, to jakby nie było warsztat. Publikujemy tylko i wyłącznie po to, żeby publika wzbogacila naszą wiedzę o swoje spostrzeżenia, nie zeby się pokazać bezkrytycznej klice. Chyba, że się mylę. Co do wiersza - sztampowość i zagęszczenie metafor spłyca całkowicie przekaz, który sam w sobie nie jest ani zbyt oryginalny, ani ujęty w oryginalny sposób. Wychodzi patos w za małych butach. pozdrawiam, m.
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hi, hi same cnoty. :)
Leszek Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Leszku, ostro i pochopnie zareagował pan na (poniekąd trafny moim zdaniem) uargumentowany komentarz. Może się pan nie zgadzać i także mieć swoje argumenty, możemy sobie podyskutować, albo przemilczeć różnicę zdań. Ale atakowanie krytyki (szczególnie wybitnie kompetentnej w porównaniu z większością wypowiedzi pod wierszami) zaprzecza celowości publikowania na portalu. To nie tomik wierszy do wglądu, to jakby nie było warsztat. Publikujemy tylko i wyłącznie po to, żeby publika wzbogacila naszą wiedzę o swoje spostrzeżenia, nie zeby się pokazać bezkrytycznej klice. Chyba, że się mylę. Moze poczytasz późniejszą cząść dyskusji? Co do pseudoopinii to jak w wielu podobnych po prostu banał bez uzasadnienia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się