Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczy naćpane potrafiły rejestrować tylko balkony
zobaczyłem sukę (przez małego penisa tak nazywałem kobiety nim spotkałem miłość)
rozwieszała dwa prześcieradła dłońmi przez godzinę
kochałem się z nią światem pasja
przeprowadziłem się

mieszkam na przestrzał nikt nie widzi mnie ja
mam psychiatryk naprzeciw tam wychowała się moja głowa
samochody szumią migają płyną
tylko sny inne wcześniej okno miałem na wschód
jakoś mieszkamy

złapałem myśli skołtunione wyrażenie bliskie
lecz lśnienie świtu przeciw mnie
dziecko płacze jutro rozmowa o pracę
palce juz nie chcą głowy
ciąg dalszy nastąpi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pierwsze pogrubione - zbędne moim zdaniem, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Drugie - dziwne zestawienie słów "kochałem się z nią światem" to rozumiem, ale skąd tam "pasja" może to literówka "pasją"?, a w tedy byłoby bardziej logiczne. Chyba, że dla peela całym światem jest pasja (jakaś) jeśli tak to, przydała by się interpunkcja by było to bardziej czytelne.
Trzecie - "ja" zupełnie niepotrzebne, gdy już wystąpiło "mnie" wcześniej.

Powiem dyplomatycznie - wiersz nie jest zły, dość ciekawy.

Pozdrawiam
Opublikowano

Podoba mi się. Te lęki, kompleksy, bezsenność - to prawdziwe i ludzkie. Zwłaszcza, kiedy od nas zależą nie tylko nasze losy, ale i najbliższych. Bardzo dobrze to wyrażone.
Tylko popraw literówkę:
"palce ju[color=#FF0000]z[/color] nie chcą głowy"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:     Zmierzch – słońce zgasło jak wargi Suche, głodne, dalekie Dziś patrzę i bez skargi Nadzieje w ból rzucam wszelkie   Młode wargi w smutek splecione I cierpienie – bo bez wody Bez pocałunku żadnego – one Te warg i pragnień ich korowody   Tak niewiele – co się wtedy stało? Teraz otchłań pustki i dech suszy Czy to dobrze? Czy tak być musiało? Odpowiedź chyba w środku duszy   Pamiętam oczy, głos Twój Lecz zapominam to istotne I słucham jak oddech mój Wsysa powietrze jak ja samotne   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg   Niedolą zagubiony swoją Śpiew z ust, w świat, na wiatry Rzucam, a słowa dwoją się i troją I co z tego? To nie Ty   I w żałobie ten śpiew jak rozpacz Jak ból, który jest, a nikt nie widzi Choć raz na usta moje popatrz Może coś się zmieni – odwidzi   I powstanę z śmierci, z mroku Ten jeden raz – spójrz tylko I w oczy spójrz, i w błysk co mam w oku Koniec, kres, miłość – chyba wszystko   Tamte chwile, cień tamtych dni Co się stało i było wtedy? Teraz roję i więcej mi się śni Nawet marzę – niekiedy   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg                    
    • @Poet Ka ... wczoraj dziś jutro  żyje  gdy jest i gdy minie    widzieć kolory  rodzący się listek  na szarej gałęzi  zobaczyć  człowieka obok  to dar    biegniemy jak ślepcy  patrząc daleko  zbyt daleko    niepotrzebnie    życie jest w nas  w uśmiechu  podaniu dłoni  w biedronce  szykującej się do lotu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @.KOBIETA. ... lada chwila spadnie deszcz zroszone usta będą lśnić   w duszy  wzejdzie słońce  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Parę słów  Na pożegnanie    Czy to ty? Czy to ja?   Czy prawda  Ubrana w słowa    Która nigdy  Nie zaświeci    Żadnym blaskiem    Ani w dzień Ani w nocy 
    • @Berenika97 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @viola arvensis
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...