Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczy naćpane potrafiły rejestrować tylko balkony
zobaczyłem sukę (przez małego penisa tak nazywałem kobiety nim spotkałem miłość)
rozwieszała dwa prześcieradła dłońmi przez godzinę
kochałem się z nią światem pasja
przeprowadziłem się

mieszkam na przestrzał nikt nie widzi mnie ja
mam psychiatryk naprzeciw tam wychowała się moja głowa
samochody szumią migają płyną
tylko sny inne wcześniej okno miałem na wschód
jakoś mieszkamy

złapałem myśli skołtunione wyrażenie bliskie
lecz lśnienie świtu przeciw mnie
dziecko płacze jutro rozmowa o pracę
palce juz nie chcą głowy
ciąg dalszy nastąpi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pierwsze pogrubione - zbędne moim zdaniem, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Drugie - dziwne zestawienie słów "kochałem się z nią światem" to rozumiem, ale skąd tam "pasja" może to literówka "pasją"?, a w tedy byłoby bardziej logiczne. Chyba, że dla peela całym światem jest pasja (jakaś) jeśli tak to, przydała by się interpunkcja by było to bardziej czytelne.
Trzecie - "ja" zupełnie niepotrzebne, gdy już wystąpiło "mnie" wcześniej.

Powiem dyplomatycznie - wiersz nie jest zły, dość ciekawy.

Pozdrawiam
Opublikowano

Podoba mi się. Te lęki, kompleksy, bezsenność - to prawdziwe i ludzkie. Zwłaszcza, kiedy od nas zależą nie tylko nasze losy, ale i najbliższych. Bardzo dobrze to wyrażone.
Tylko popraw literówkę:
"palce ju[color=#FF0000]z[/color] nie chcą głowy"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...