Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jako że jestem mocno spóźniona z komentarzem, nie liczę już na 'pifko' - wiadomo, kto pierwszy ten lepszy - ale swoje pięć groszy chciałabym zostawić. Za moimi przedmówcami bronię rymów, są niedokładne przez co wiersz bardzo zyskuje. Jak dla mnie bardzo ładnie dobrane. Przejście z 13-zgłoskowca w pierwszej zwrotce, na 14-zgłoskowca w drugiej, aż tak bardzo nie razi, chociaż nie wiem, co na to mistrzowie. Wyczuwam też niekonsekwencję w rytmie, można by jeszcze pomerdać. A może tak miało być?
W tej dziedzinie za autorytet uważam Sokoła, i jego opinia, tudzież pomoc, byłaby najlepszym rozwiązaniem - może coś podpowie.
Nie ukrywam, że cieszy Twój powrót na forum - obyś znowu nie zniknął niespodzianie - bowiem zwiększy się liczba konstruktywnych szczerych komentarzy.
Pozdrawiam serdecznie :)))

  • Odpowiedzi 66
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To nie był tekst do straszenia, nie znasz wszystkich moich możliwości:)
Swoją drogą to by mogło być nawet ciekawe - napisać straszny wiersz,
ale nie pod względem stężenia grafomaństwa, ale taki autentyczny horror.
Czy to w ogóle da się zrobić?
Wielkie dzięki za wizytę moja Miła:)
Opublikowano

Witaj Bartoszu,
- to chyba już pół wieku minęło od niewidzenia się z Tobą (czytaj od nieczytania)
Takoż cieszę się jak gwizdek na Twój powrót. :))) Hura!
Lubisz się napracować przy wierszu, to i dobrze. Jeden wkłada serce w chleb, a inny w pisanie :)
Czepiać się ilości sylab nie będę, sama nie jestem bez winy.
Serdeczności

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Beenie, aby z tobą wypić zimnego browca to mógłbym nawet podjechać, gdziekolwiek
mieszkasz. Co do potknięć w tekście - cóż - dlatego jestem w P:) Zaburzenia rytmu
wynikają wyłącznie z nieumiejętności, wciąż nie umiem tego przeskoczyć. A Dario mnie
nie odwiedza, chyba, że mu się coś bardzo podoba, to wtedy sypnie ze dwa słowa.

Największą przyjemność sprawiłaś mi przed ostatnim zdaniem - wielki komplement:)
Dzięki za odwiedziny. Kiedy ty coś wrzucisz?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co do browca, myślę, że nadarzy się taka okazja, przecież obydwoje mieszkamy w Polsce, nie dzieli nas ocean :)))
Odnośnie zaś Sokoła, jest to człek bardzo powściągliwy w odwiedzinach, mnie też nie odwiedza. To jest tak jak napisałeś: musi być coś, co mu się bardzo spodoba, a ja dodam jeszcze, albo coś, co mu się bardzo nie spodoba. Więc brak jego wizyt nie do końca jest taki bezsensowny, o czymś na pewno informuje ;)))
Ja letnią porą, mam problemy z wyłuskaniem jakichś mądrych myśli ze swojej głowy, dlatego nie licz na zbyt częste 'wrzuty'. Ja w tym czasie podpatruję mistrzów.
pomyślności :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Stasiu, ja się chyba boję POPów, boję się, że mnie tam nigdy nie spotkasz.
Ale obiecane pyfko dla Pani Stanisławy to dodatkowy argument, by się przełamać:)
Bartku, przełąm się na POPIe posklejamy i będziesz ZUPEłnie odmieniony, wiem to z autopsji!!!!
więc do 28 lypyca!!!!hej!!!
Opublikowano

No i bardzo na plus - chcąc nie chcąc poczułem jakieś tchnienie naszej starszej, dobrej poezji. Oczywiście sprawił to temat i jego potraktowanie, jednak w tym wypadku mnie to nie przeszkadza.
Podoba się.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak starej, że zapytam z ciekawości? :)

Witaj Michale, stary gringo, czy też padre, jak wolą niektórzy. Aleś mnie urządził
z tym, że mnie zaliczyłeś do "ignorowanych" na privie! Nie da się tego jakoś odwrócić?
Ponieważ bez możliwości nawiązania korespondencji z tobą, przynajmniej od czasu
do czasu, jest kiepawo - mam pomysł: może przyślesz mi swój zwykły adres mailowy?
Nie nalegam oczywista.
Pzdr, dzięki serdeczne za wizytę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak starej, że zapytam z ciekawości? :)

Witaj Michale, stary gringo, czy też padre, jak wolą niektórzy. Aleś mnie urządził
z tym, że mnie zaliczyłeś do "ignorowanych" na privie! Nie da się tego jakoś odwrócić?
Ponieważ bez możliwości nawiązania korespondencji z tobą, przynajmniej od czasu
do czasu, jest kiepawo - mam pomysł: może przyślesz mi swój zwykły adres mailowy?
Nie nalegam oczywista.
Pzdr, dzięki serdeczne za wizytę.

O żadnym "ignorowanym trybie" NIC nie wiem, nie mam zielonego pojęcia, co jest nie tak - ale zaraz wysyłam gg, mam nadzieje,że dojdzie i wtedy już żadne privy. nie będą ze mnie robić idioty.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak starej, że zapytam z ciekawości? :)

Witaj Michale, stary gringo, czy też padre, jak wolą niektórzy. Aleś mnie urządził
z tym, że mnie zaliczyłeś do "ignorowanych" na privie! Nie da się tego jakoś odwrócić?
Ponieważ bez możliwości nawiązania korespondencji z tobą, przynajmniej od czasu
do czasu, jest kiepawo - mam pomysł: może przyślesz mi swój zwykły adres mailowy?
Nie nalegam oczywista.
Pzdr, dzięki serdeczne za wizytę.

O żadnym "ignorowanym trybie" NIC nie wiem, nie mam zielonego pojęcia, co jest nie tak - ale zaraz wysyłam gg, mam nadzieje,że dojdzie i wtedy już żadne privy. nie będą ze mnie robić idioty.

Heh, nie mam gg i to z wyboru. Ale to może głupi wybór:)
A co do kwestii trybu ignorowania, to sam mi napisałeś (dawno),
że przez przypadek go włączyłeś w kontekście mojej osoby.
Ale zaraz sprawdzę raz jeszcze, może przejdzie.

I zapytam jeszcze raz, bo mnie ciekawość bierze: z jak starą poezją ci się ten powyższy
tekst skojarzył?
Opublikowano

Oj Bartoszu Bartoszu, to teraz ja Ci przykrości narobię:)

Dyskusja na temat rymów trochę dla mnie odległa, bo w ich szaleństwie przede wszystkim metody brak. No ale ja się nad nimi pastwił nie będę, bo chyba nie ma nad czym.

To co mnie gorszy to zupełnie nietrafione porównania i generalny brak odpowiedzialności za słowo. Co to znaczy, że otwarty jak skrzynia? Po pierwsze: skrzynia niekoniecznie jest otwarta, po drugie: czyli jak? Jak jest otwarta skrzynia? Do połowy? Całkiem? Na oścież? O co w ogóle chodzi? Czemu to ma służyć? Dalej "pięści napięte w grudy". Czyli co? Że chropowate? Jaką własność grud tutaj chciałeś wykorzystać? Czemu akurat one? Nie było lepszego pomysłu?

Dalej: nasz bohater ciężko pada wśród trawy. Czyli co? Mieści się pomiędzy źdźbłami? Bo jak piszesz "wśród drzew", to masz na myśli że między nimi i dlatego raczej ciężko padł "na trawę" albo "w trawę". No chyba że to jest Tomcio Paluch.

To nie koniec. "przyłbica potu". Chryste. O co autorowi tutaj chodziło? Ten pot jest na zawiasach? Pełni w jakiś sposób rolę ochronną? Zakuwa mu pecyn? Daje cień? Ogranicza pole widzenia? No żadnej z tych cech nie da się na pot przenieść.

Popełniasz w kółko ten sam grzech: porównanie polega na przenoszeniu cech jednego przedmiotu na drugi. W tym wierszu tego nie ma, albo jest w postaci szczatkowej.

A na koniec mnie jeszcze dobijasz pustosłowiem pierwszej wody:

„Już czas byś serce oddał, co chrzęści wciąż kamieniem.
Zamienił ciało w bochen”; wnet naparł i w pół słowa

Gdzie tu jest to "w pół słowa"? przecież on nawet zdanie kończy!

No słabo. Ja rozumiem ze te słowa niby tak fajnie brzmia, sa przyarchaizowane, ale fajnie gdyby się to trzymało kupy jeszcze. Życzę więcej cierpliwości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Miotła”   Zamiatam i co? Zgarniam i co? Zbieram i co? Co cię to obchodzi? Mnie zwą panna Miotła.   Mieszkam w bloku A pod numerem siódemka. Dobrze mi tu. Nie chce zmian. Po co mi one? Jak mi dobrze, co?   Wybacz, ale idę sprzątać.   „Widelec”   Nabijam i wbijam. Lubię zaszaleć. Nie ważne czy łyżka czy widelec. Lubię bo ochotę mam.   Nic ci do tego, kochanie. Weź przestań o mnie gadać. Irytację wprowadza tylko. Zaburzenie powoduje.   Wybacz, ale mam randkę z panią Łyżką spód szóstki.   „Łyżka”   Spożywałam zupę, gdy oni znowu. Męczące dla mnie. Przynajmniej niedługo spotkam specjalnego. Zaprosił mnie na niezwykle ważną randkę.   Bo pierwsza. Jestem pewna, że czujesz ekscytację, co? Od dawna marzyłam o miłości. Wreszcie mi się to przydarzyło.   Wybacz, ale muszę wesprzeć moją przyjaciółkę Miotłę.   „Radio”   Ja podobno co? O co mnie oskarżasz? Ja niby zagłuszam spokój?! Dobre gadanie.   Ja z moją panną nic takiego nie robię. Zwykłe partnerskie przyjemności. To nie grzech przecież. Spójrz głębiej. Tu każdego sekretnie nienawidzi.   Wybacz, ale moja ukochana woła.   „Nóż”   Tak, jestem z Radiem. Wydaję mi się że od zeszłego roku. Oficjalnie. Jestem taka szczęśliwa.   Nie rozumiem jednego. Często się denerwuje. A potem sąsiadki mi mówią, że zazdroszczą. Nie rozumiem czego.   Wybacz, ale muszę zawołać męża na obiad.   „Talerz”   Toczę się cały czas. Nie wiem gdzie. Nie wiem po co. Nie interesuje mnie to zbytnio.   Ulegam chwili. To jasne. Lubię taki stan rzeczy. Toczę się cały czas.   Wybacz, ale mnie nie interesują sąsiedzkie sprawunki.   „Telefon”   Co ty ode mnie znów chcesz? Daj mi się wyspać? Gdzie ty chcesz dzwonisz? Na policję, powiadasz?   Na tego męża? A po jaką cholerę? To dobry pan. Zawsze mi się kłania.   Wybacz, ale nie będę donosił na przyjaciela.   „Książka”   Żyje tu od wielu lat. Lecz nigdy o czymś podobnym nie słyszałam. Boże, zmiłuj się nad nami. Boże, zmiłuj się nad nami.   A taki dobry pan z niego był. Żałuję, że umknęło mi to mojej uwadze. Boże, zmiłuj się nad nami. Boże, zmiłuj się nad nami.   Wybacz, ale wybierz się do telefonu. On będzie wiedział co robić.   „Powietrze w bloku”   Ja to wiem wszystko o wszystkich. Chcesz posłuchać? Nie? A szkoda, panie.   Mógłbym w nieskończoność. Młodość pani Miotełki. Jak Radio trafił do więzienia. No, dokładnie. Sam się dziwiłem. Bo taki dobry pan z niego jest.   Wybacz, ale wracam do obowiązków.   „Blok A”   Mówiłem. Ostrzegałem. A skończyło się jak zapowiadałem. Co się stało? Pozwól, że wyjaśnię.   Tragedia się stała. Mieszkanie Radia i Noża. Puste, lecz czerwone. Sama tragedia.   Wybacz, ale mnie zburzą. Nikt tu nie chce mieszkać.   „Stół”   Oglądałam z boku. Przykro mi było. Mieszkała tam moja siostra. Ale co poradzić? Idę dalej.   Moja codzienność. Oglądam telewizję. Robię dania. Witam męża.   Dziękuję, że jesteś.   „Krzesło”   Wróciłem się do domu po pracy. Całuje mnie czule żona. Kochamy się ponad życie. Nie opuszczę jej.   Siadam na kanapie. Biorę obiad ze sobą. Moja żona obok mnie. Zjadła już.   Dziękuję, że jesteś.   „Poduszka”   Pogodna. Radosna. Lekka. Na wietrze jestem.   Tęsknię za talerzem. Przez całą sytuację przestał się ze mną spotykać. Tęsknię za nim. Pogodziłam się.   Dziękuję, że byłeś ze mną przez ten cały czas.   „Blok B”   Brak najdroższego przyjaciela. Zburzyli go miesiąc temu. Był dla mnie jak brat. Przepraszam, że ci nic nie powiedziałem.   Stoję. Moi mieszkańcy są pogodzeni. Są szczęśliwi. Może ja też powinienem.   Dziękuję ci Bloku A.   „Blok D”   A czy ktoś pamięta Blok C? Widzę jak przez mgłę. Dobre rzeczy tam mieszkały. Szkoda, że nikt o nich nie pamięta.   Bieda panowała u nich. Ale i tak lepiej im się żyło. Byli po prostu szczęśliwi. Może to wynikało, że nie przejmowali się niczym niż tylko przetrwaniem.   Dziękuję, że ja miałem lepszy start. Żałuję, że nie miałem takich rzeczy.   Wybacz, ale muszę sobie to wszystko przemyśleć. Ty idź na grób Bloku A. Pozdrów go ode mnie.   „Stare mieszkanie i kotek”   Pozostawili. Czy czuję gorycz? Nie. Został ze mną ten biały kotek.   Dawał mi ciepło, dopóki nie zburzyli całego bloku. Udało mi się znaleźć inne. Ciepłe ognisko. Rodzinna miłość.   Dziękujemy za siebie.   „Kosz na śmieci”   Nóż do mnie chodziła. Miotła do mnie chodziła. Łyżka do mnie chod ziła. Karmili mnie ich zmartwieniami.   Ale czy ktoś mnie słuchał? Ze smutkiem przyznaje, że nie. Ale nie mam nic im za złe. Byli jedynymi, którzy do mnie przychodzili.   Dziękuję wam za to że sprawiliście że poczułem się czymś.                
    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...