zak stanisława Opublikowano 2 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 kiedy jaskółki opuszczają gniazda świergotem swobodne w locie oznajmiają czas zmian - nieuchronność dotyka wydłużonym cieniem tam chłodnieje rozwodniony horyzont w słoności oczu znikają tańczące ptaki pragnienie znajomo rozkwita i gaśnie w uśmiechu na jutro * wersja pierwotna ku zadowoleniu Reni Her i Inki. "Czasem prawdę trudno jest dostrzec a jeszcze trudniej ją zrozumieć".J.S jest czas gdy jaskółki opuszczają gniazda swobodne w locie świergotem oznajmiajączas zmian nieuchronność dotyka wydłużonym cieniem od zachodu chłodnieje rozwodniony horyzont przelewa smugi w sekundzie niebo łączy się z ziemią by smakować odejście w tańcu ptasząt myśli zbierasz zabarwiasz pragnienia znajomo rozkwita uśmiech i gaśnie
Judyt Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Chciałabym pozbierać myśli nim przyjdzie następna pora roku, pozdr.ciepło Stanisławo
HAYQ Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Znam już te jaskółki i sobie nawet je wydrukowałem, bo niedługo odfruną z innymi. Dziękuję Stasiu za ten wiersz. Pozdrawiam
jacek_sojan Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 drugi wers zbędny, jak i wszystkie pozostałe strofki poza tą pierwszą (!); widzę to tak: kiedy jaskółki opuszczają gniazda w locie oznajmiają czas zmian - nieuchronność dotyka wydłużonym cieniem .............................................................................................................. i koniec, w tym jest wszystko, cały wiersz... a teraz mnie zastrzel! :) J.S
koktajlowa Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 fajny wiersz, normalnie i tak jakos znajomo wyglada... :))
IN Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Stanka, zastrzel Jacka koniecznie :)))
Anna Siedem Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Bardzo mi ciepło po przeczytaniu tego wiersza i nostalgicznie. Zawsze - w uśmiechu Panią widzę. Miło pogrzać się przy takim ciepełku. Zbłąkanego wędrowca Pani nie odrzuci, prawda? Pozdrawiam
Mr.Suicide Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 trochę zmian w porównaniu do W. i na dobre wyszło. bardzo ładny obrazek, Stanisławo. mnie się podobają takie impresje :) serdecznie pozdrawiam :)
adam sosna Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 a od wschodu? dręczy mnie to pytanie ++
M._Krzywak Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Tak jest - Jacka postrzelić, wers zostawić, co będzie marudził ;) Że tak napiszę - na tak, rzecz jasna. Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 3 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 najpierw Jacka!!!! będę strzelać stój ręce do góry, ja wejdę pod stół sosen nie będzie cię dręczyć: na wschodzie jest zimno! na zachodzie morze łez...jeszcze ciepłe, ciągle ciepłe... koktajlowa, wiersz wygląda koktajlowo, to mmój 4 o jaskółkach-dzieciach.... Inko, właśnie ustrzeliłam nogi od stołu.... Judytko, myśli zbieram jak ziarnka pieprzu... HAYQ, jakze miło, zmiany jak zwykle dokonałam po raz setny, Mister,warsztat i pomoc przyjaciół, dobrze robi Michasiu, że tak powiem, Jacek dostał 3 strzały niech nie marudzi, h ehe kochani dziękuję WAM za zagoszczenie u mnie, poczęstunek lichy, bo jak jedną ręką kroić cytryny do tekili...mniam słoneczka duuużo!
Piotr_Jasiński Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Jaskółki mają to do siebie że przychodzi na nie czas założenia własnego gniazda. Bardzo ładnie to ujęłaś Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 3 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 tak, Piotrze ale jedna z moich jaskółek gniaZDo założyła za morzem....stąd rozwodniony pejzaż... serdeczności+ radosci..
Lena Achmatowicz Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 " oddech rozwadnia" - to mnie się nie bardzo widzi. reszta, ładna, spokojna. serdeczności
zak stanisława Opublikowano 3 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. płacząc łzy połyka... pozdrawiam Leno serdecznie
Marlett Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Jest tu wszystko ,radość, nostalgia i nadzieja. Ech.....jaskółki:)) Serdeczności.
Miłka Maj Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 zastrzel i mnie z jackiem;) wolę to maksimum w minimum - ale Ty to wiesz:) buziaki/V.
Lilianna Szymochnik Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Ja swoją jaskółkę napisałem w 10-minut a Pani ma problemy zawiłością słów. Można to zmieć-ja to robię jeśli zachodzi,taka potrzeba dosłownie, na oczach wszystkich obecnych. A odlatują dokładnie na południe. Salve!
Miłka Maj Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W 10 minet to możesz Pan sobie dojść ... niekoniecznie na oczach wszystkich obecnych.
Lilianna Szymochnik Opublikowano 3 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2007 A jednak potrafię to zrobić. Jaskółko siostro burzy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się