Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziś swoim świętem cieszą się dzieci
i dla nich właśnie dzisiaj poeci
napiszą wierszyk, jeden lub dwa
chociażby taki jak piszę ja,
że dzieci to jest przyszłość narodu,
że dzieciom trzeba wpajać za młodu
poprzez naukę moc wiadomości
żeby utrwalać je w świadomości,
że już niebawem za parę lat
inaczej będą patrzeć na świat
bo wkrótce wejdą w dorosłe życie
a dzieci na to, co wy pieprzycie?

Przecież z nas każde dzieckiem jest jeszcze
i obce są nam rygoru kleszcze
my chcemy w piłkę nożną pogrywać,
w ogrodzie jabłka zielone zrywać,
bawić się w berka i w chowanego
i czasem dostać czwórkę z polskiego,
być sowizdrzałem, niesfornym trzpiotem
bo dzisiaj na to mamy ochotę
a ja wam dzieci tylko przyklasnę
bo warto czasem mieć zdanie własne.

Opublikowano

Warto i trzeba mieć także marzenia
bo dziecko nimi nasz świat odmienia
beztroską dziecięcą od ucha do ucha
i w dorosłości troski rozdmucha.

A co w tym złego że mimo półwieku
jest odrobina dziecka w człowieku
niekiedy w szarej rzeczywistości
mamy już dosyć tej dorosłości.

Opublikowano

Jak zwał, tak zwał,
ale w imieniny
w każdym punkcie globu
wstąpisz do rodziny.
Najważniejsze jedno:
to polska tradycja
- więc nie płodzić nigdzie,
gdzie jest prohibicja!

Opublikowano

Musi, bo się zmieni
nam kod genetyczny,
a ogólny bilans
ma znamiona szersze
więc za kila latek,
taki zagraniczny
tak czy siak osiągnie
zawsze miejsce... drugie
(no bo ruski - pierwsze)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
    • @Charismafilos bardzo udane akrobacje:)
    • @Wochen karuzela uczuć i emocji przeplata się w wersach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...