Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiedziałem
w obcym pokoju
do echa ścian

utuliłem
puste przestrzenie -
szorstko się ze mną obeszły

zawołałem - „wstawaj!”
ale pościel ani drgnęła

jadłem powoli
ale krzesło obok nie chciało kanapek

śpiewałem głośno -
ale nic się nie uśmiechało łobuzersko

zasnąłem zmęczony
obejmując drugą poduszkę

wpatrzyłem oczy w żółtego tulipana
ostatni ślad twojej obecności

Opublikowano

Podoba mi się. Bo nieskomplikowane, sentymentalne, smutne, proste, szczere. Po pretensjonalności i "przeładowaniu" wielu współczesnych, snobistycznych wierszy, lubię czytać te proste, napisane naturalnym, codziennym językiem, wyrażające zwykłe, znane wszystkim uczucia. Kto nie zna tej pustki, kiedy nagle zostaje sam, bo ktoś bliski odszedł, umarł albo tylko wyjechał?

Opublikowano

hmm.... jak to dziwnie się składa ale te 'utulone puste przestrzenie' jak dla mnie bardzo ;)
co do tulipana mam podobnie. całość - dodatnio, forma niewielka acz docierająca [do mnie].
klucz jakiś taki powszechny - nic nowego, opuszczenie - często występująca dolegliwość na różnych kontynentach

serdeczności

----------------
a jednak Pigmalion kochał Galatee... choć zimna była jak syberyjski poranek

Opublikowano

Pani Katarzyno, spokojnie :) zachęcam każdego aby nie pisał nigdy w celach dogodzenia komukolwiek. Rozumiem że ten tekst jest dla autora ważny, być może mocno osobisty. Ale z takimi tekstami tak już jest - treść może przerosnąć formę - to zrozumiałe :). Zachęcam również do rozważenia swojej odporności na krytyczne uwagi [w przypadku Michała Krzywaka po prostu szczere i niekoniecznie osłodzone].

Teks broni się i nie ma powodu do paniki a że ma słabsze i lepsze momenty - no cóż, nikt nie sili się za każdym razem na doskonałość. Powariowalibyśmy przecie - zawsze będzie ktoś kto uzna nas za idotów ale też są i tacy którym poprawiamy jakość życia

serdeczności - do miłego :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Krzywak...Żenujący i komiczny jest tu tylko i wyłącznie Pana komentarz i odbiór.
A może zwyczajnie nie zna Pan znaczenia słowa metafora??? Za prostotą też Pan nie przepada, w takim razie jak tu Panu dogodzić???

A pani gorzej?
Osobiście może pani sobie uważać, co chce, grafomanom i tak mówię: "nie". Niech więc pani zajmie się sobą, a nie ustawia innych. Szczególnie, że pani twórczość to też dno.

Metafora, co to może być? To się je?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Krzywak...Żenujący i komiczny jest tu tylko i wyłącznie Pana komentarz i odbiór.
A może zwyczajnie nie zna Pan znaczenia słowa metafora??? Za prostotą też Pan nie przepada, w takim razie jak tu Panu dogodzić???

A pani gorzej?
Osobiście może pani sobie uważać, co chce, grafomanom i tak mówię: "nie". Niech więc pani zajmie się sobą, a nie ustawia innych. Szczególnie, że pani twórczość to też dno.

Metafora, co to może być? To się je?
Oooo.... widzę, że nie potrafimy trzymać nerwów na wodzy:) Po cóż ta złość? Krytykę należy przyjmować z godnością. Widzę, że Pan przywykł do krytykowania innych i jest Pan mało odporny na krytykę wobec Pana. A przecież my - grafomani:)też mamy prawo do wypowiadania się na temat twórczośći i opinii innych. To tak Pana boli? Więcej kultury Panie Krzywak. Takie zachowanie nie przystoi poecie....
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A pani gorzej?
Osobiście może pani sobie uważać, co chce, grafomanom i tak mówię: "nie". Niech więc pani zajmie się sobą, a nie ustawia innych. Szczególnie, że pani twórczość to też dno.

Metafora, co to może być? To się je?
Oooo.... widzę, że nie potrafimy trzymać nerwów na wodzy:) Po cóż ta złość? Krytykę należy przyjmować z godnością. Widzę, że Pan przywykł do krytykowania innych i jest Pan mało odporny na krytykę wobec Pana. A przecież my - grafomani:)też mamy prawo do wypowiadania się na temat twórczośći i opinii innych. To tak Pana boli? Więcej kultury Panie Krzywak. Takie zachowanie nie przystoi poecie....

Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.
Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza.
Ja będę krytykował tak, jak ja chce i mi się podoba, pani może iść się poryczeć do kuchni czy coś takiego.
Żegnam.

PS - nie wytłumaczyła mi pani, co to jest metafora - co jest?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oooo.... widzę, że nie potrafimy trzymać nerwów na wodzy:) Po cóż ta złość? Krytykę należy przyjmować z godnością. Widzę, że Pan przywykł do krytykowania innych i jest Pan mało odporny na krytykę wobec Pana. A przecież my - grafomani:)też mamy prawo do wypowiadania się na temat twórczośći i opinii innych. To tak Pana boli? Więcej kultury Panie Krzywak. Takie zachowanie nie przystoi poecie....

Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.

Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza.
Ja będę krytykował tak, jak ja chce i mi się podoba, pani może iść się poryczeć do kuchni czy coś takiego.
Żegnam.

PS - nie wytłumaczyła mi pani, co to jest metafora - co jest?

Myślałam, że to pytanie retoryczne...Ale cóż:) Tak...to się je...Bardzo smaczne. Acha...tylko nie każdy wie, jak to zjeść Panie Krzywak:) Współczuję osobom, które mają tak mało samokrytycyzmu w sobie. Boże jak dobrze, że ja do nich nie należę! Nie zdawałam sobie sprawy z jakim ideałem poety i człowieka mam do czynienia:
" Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.

Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza."

Po prostu jest Pan doskonały! Padam do pana stóp!
Ps. Niby dlaczego miałabym ryczeć??? Przez Pana? :))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.

Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza.
Ja będę krytykował tak, jak ja chce i mi się podoba, pani może iść się poryczeć do kuchni czy coś takiego.
Żegnam.

PS - nie wytłumaczyła mi pani, co to jest metafora - co jest?

Myślałam, że to pytanie retoryczne...Ale cóż:) Tak...to się je...Bardzo smaczne. Acha...tylko nie każdy wie, jak to zjeść Panie Krzywak:) Współczuję osobom, które mają tak mało samokrytycyzmu w sobie. Boże jak dobrze, że ja do nich nie należę! Nie zdawałam sobie sprawy z jakim ideałem poety i człowieka mam do czynienia:
" Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.

Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza."

Po prostu jest Pan doskonały! Padam do pana stóp!
Ps. Niby dlaczego miałabym ryczeć??? Przez Pana? :))))

Zadałem w miarę proste pytanie - co to jest metafora, a to jest na temat, przynajmniej krytyczny i dotyczący tekstu. A pani zaczyna histeryzować, więc postarałem się, żeby pani ochłonęła (a w kuchni przecież najwygodniej, a i ziemniaki można oskrobać przy okazji).
Dalej - napisałem, żeby pani nie krytykowała mnie, tylko ew. krytykę moją, bo to, co napisałem, dalej uważam za obowiązujące. W sumie podkreśliłem trzy wersy, ma pani okazje je teraz ładnie i zgrabnie obronić - i wtedy faktycznie może pani napisać, że nie miałem racji i wtedy ja się ośmieszę, że ośmieliłem się skrytykować to arcydzieło poezji współczesnej.
Proste?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślałam, że to pytanie retoryczne...Ale cóż:) Tak...to się je...Bardzo smaczne. Acha...tylko nie każdy wie, jak to zjeść Panie Krzywak:) Współczuję osobom, które mają tak mało samokrytycyzmu w sobie. Boże jak dobrze, że ja do nich nie należę! Nie zdawałam sobie sprawy z jakim ideałem poety i człowieka mam do czynienia:
" Pani pisze nie na temat, a ja na temat - tutaj jest różnica.
Pani wściubia nos, ja go przycieram po prostu.

Ja tutaj krytykuje utwór, pani się ośmiesza."

Po prostu jest Pan doskonały! Padam do pana stóp!
Ps. Niby dlaczego miałabym ryczeć??? Przez Pana? :))))

Zadałem w miarę proste pytanie - co to jest metafora, a to jest na temat, przynajmniej krytyczny i dotyczący tekstu. A pani zaczyna histeryzować, więc postarałem się, żeby pani ochłonęła (a w kuchni przecież najwygodniej, a i ziemniaki można oskrobać przy okazji).
Dalej - napisałem, żeby pani nie krytykowała mnie, tylko ew. krytykę moją, bo to, co napisałem, dalej uważam za obowiązujące. W sumie podkreśliłem trzy wersy, ma pani okazje je teraz ładnie i zgrabnie obronić - i wtedy faktycznie może pani napisać, że nie miałem racji i wtedy ja się ośmieszę, że ośmieliłem się skrytykować to arcydzieło poezji współczesnej.
Proste?

Ok. Metafora - "inaczej przenośnia - językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, po to, aby pokazać ich podobieństwo lub analogię np. "od ust sobie odejmę", lub "podzielę się z wami milczeniem".
" Utulić przestrzenie" to nie jest wg Pana metafora???
Nie wie Pan co znaczy histeria u kobiety:) Ja się zwyczajnie dobrze bawię Pana samouwielbieniem i nieomylnością:) Proszę nie mylić pojęć. Acha...Ciekawi mnie, w którym momencie zauważył Pan owe oznaki histerii?:)
Pan się myli...Ja nie krytykuję Pana, tylko Pana postawę w stosunku do mnie i innych. Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Znam wiele innych mniej drastycznych i bardziej eleganckich określeń.
Nikt tu się nie ośmiesza Panie Krzywak. Proszę się tego nie bać:)
Jeszcze jedno...skrytykowałam Pana komentarz pisząc, iż jest "żenujący i komiczny", a nie Pana osobę. Prosze czytać ze zrozumieniem....
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zadałem w miarę proste pytanie - co to jest metafora, a to jest na temat, przynajmniej krytyczny i dotyczący tekstu. A pani zaczyna histeryzować, więc postarałem się, żeby pani ochłonęła (a w kuchni przecież najwygodniej, a i ziemniaki można oskrobać przy okazji).
Dalej - napisałem, żeby pani nie krytykowała mnie, tylko ew. krytykę moją, bo to, co napisałem, dalej uważam za obowiązujące. W sumie podkreśliłem trzy wersy, ma pani okazje je teraz ładnie i zgrabnie obronić - i wtedy faktycznie może pani napisać, że nie miałem racji i wtedy ja się ośmieszę, że ośmieliłem się skrytykować to arcydzieło poezji współczesnej.
Proste?

Ok. Metafora - "inaczej przenośnia - językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, po to, aby pokazać ich podobieństwo lub analogię np. "od ust sobie odejmę", lub "podzielę się z wami milczeniem".
" Utulić przestrzenie" to nie jest wg Pana metafora???
Nie wie Pan co znaczy histeria u kobiety:) Ja się zwyczajnie dobrze bawię Pana samouwielbieniem i nieomylnością:) Proszę nie mylić pojęć. Acha...Ciekawi mnie, w którym momencie zauważył Pan owe oznaki histerii?:)
Pan się myli...Ja nie krytykuję Pana, tylko Pana postawę w stosunku do mnie i innych. Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Znam wiele innych mniej drastycznych i bardziej eleganckich określeń.
Nikt tu się nie ośmiesza Panie Krzywak. Proszę się tego nie bać:)

Ad 1. - no widzi pani,obce znaczeniowo wyrazy, a "puste przestrzenie" nie są takimi. Chyba, że zna pani coś takiego, jak "pełna przestrzeń". Inaczej jest np. w metaforze 'suchy ocean", gdzie rzeczywiście metafora substytucyjna ma miejsce. Są dwa wyrazy znaczeniowo obce, a z nich tworzy się zupełnie nowe znaczenie. Dlatego nie zwalałbym tutaj całą winę na metoforę, szczególnie, że w kontekście kolejnych wersów raczej mamy do czynienia z oksymoronem, a te "puste przestrzenie" zdają się być typowym pleonazmem. Bez tych "pustych" strofa byłaby bardziej przystępna i doczepiłbym się tylko "ócz tulipanów" (nawet jako personifikacja, jest to nieudolne). Reasumując - jest to tylko jedna z 3 metafor wg. Maxa Blacka, a pani zostawia mnie z niewiedzą. O reszcie nie będę pisał, ponieważ widzę, że pani korzysta z podręcznika z zerówki.

Ad 2 - w słowotoku, kobiety bardzo często popadają w słowotok i piszą głupoty, byleby tylko coś napisać - u pani to jest bardzo charakterystyczne.

Ad 3 - nazwie, ja już miałem przyjemność oceniać pani utwory i jest to "żenada" i "dno", więc niech pani nie mści się jako adwokat pokrzywdzonych, bo jeszcze sam Autor nie ustosunkował się do tej krytyki (mojej).

PS - Ad 4 - pani ma prawo krytykować krytykę, a ja mam prawo ją bronic - a niech pani sobie przejrzy ilość epitetów w stosunku "do" i będzie tutaj zupełna jasność w temacie. Szczególnie, że już przy pierwszym pani żenującym poście była ocena mojej skromnej tutaj osoby.

Ech, poeci, poeci...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ok. Metafora - "inaczej przenośnia - językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, po to, aby pokazać ich podobieństwo lub analogię np. "od ust sobie odejmę", lub "podzielę się z wami milczeniem".
" Utulić przestrzenie" to nie jest wg Pana metafora???
Nie wie Pan co znaczy histeria u kobiety:) Ja się zwyczajnie dobrze bawię Pana samouwielbieniem i nieomylnością:) Proszę nie mylić pojęć. Acha...Ciekawi mnie, w którym momencie zauważył Pan owe oznaki histerii?:)
Pan się myli...Ja nie krytykuję Pana, tylko Pana postawę w stosunku do mnie i innych. Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Znam wiele innych mniej drastycznych i bardziej eleganckich określeń.
Nikt tu się nie ośmiesza Panie Krzywak. Proszę się tego nie bać:)

Ad 1. - no widzi pani,obce znaczeniowo wyrazy, a "puste przestrzenie" nie są takimi. Chyba, że zna pani coś takiego, jak "pełna przestrzeń". Inaczej jest np. w metaforze 'suchy ocean", gdzie rzeczywiście metafora substytucyjna ma miejsce. Są dwa wyrazy znaczeniowo obce, a z nich tworzy się zupełnie nowe znaczenie. Jest to tylko jedna z 3 metafor wg. Maxa Blacka, o reszcie nie będę pisał, ponieważ widzę, że pani korzysta z podręcznika z zerówki.

Ad 2 - w słowotoku, kobiety bardzo często popadają w słowotok i piszą głupoty, byleby tylko coś napisać - u pani to jest bardzo charakterystyczne.

Ad 3 - nazwie, ja już miałem przyjemność oceniać pani utwory i jest to "żenada" i "dno", więc niech pani nie mści się jako adwokat pokrzywdzonych, bo jeszcze sam Autor nie ustosunkował się do tej krytyki (mojej).

PS - Ad 4 - pani ma prawo krytykować krytykę, a ja mam prawo ją bronic - a niech pani sobie przejrzy ilość epitetów w stosunku "do" i będzie tutaj zupełna jasność w temacie. Szczególnie, że już przy pierwszym pani żenującym poście była ocena mojej skromnej tutaj osoby.

Ech, poeci, poeci...

Po pierwsze...chyba wyraźnie napisałam: "Utulić przestrzeń". Nie wspomniałam tu o pustej przestrzeni. Jeszcze raz proszę czytać uważnie! Nadal uważa Pan, że to nie przenośnia? No chyba, że potrafi Pan utulić przestrzeń?:) Znając Pana umiejętności, śmiem twierdzić, że tak:)))
Po drugie.....:)))) Pozostaje mi się tylko uśmiechnąć. Pożal się Boże....
Po trzecie...Powtarzam: Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Tylko potwierdza Pan tu brak kultury. Cóż...
Po czwarte: Główne miejsce w słowniku Pana Krzywaka zajmują słowa: "żenujący" i "dno". Tylko pogratulować....Bardzo poetyckie:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ad 1. - no widzi pani,obce znaczeniowo wyrazy, a "puste przestrzenie" nie są takimi. Chyba, że zna pani coś takiego, jak "pełna przestrzeń". Inaczej jest np. w metaforze 'suchy ocean", gdzie rzeczywiście metafora substytucyjna ma miejsce. Są dwa wyrazy znaczeniowo obce, a z nich tworzy się zupełnie nowe znaczenie. Jest to tylko jedna z 3 metafor wg. Maxa Blacka, o reszcie nie będę pisał, ponieważ widzę, że pani korzysta z podręcznika z zerówki.

Ad 2 - w słowotoku, kobiety bardzo często popadają w słowotok i piszą głupoty, byleby tylko coś napisać - u pani to jest bardzo charakterystyczne.

Ad 3 - nazwie, ja już miałem przyjemność oceniać pani utwory i jest to "żenada" i "dno", więc niech pani nie mści się jako adwokat pokrzywdzonych, bo jeszcze sam Autor nie ustosunkował się do tej krytyki (mojej).

PS - Ad 4 - pani ma prawo krytykować krytykę, a ja mam prawo ją bronic - a niech pani sobie przejrzy ilość epitetów w stosunku "do" i będzie tutaj zupełna jasność w temacie. Szczególnie, że już przy pierwszym pani żenującym poście była ocena mojej skromnej tutaj osoby.

Ech, poeci, poeci...

Po pierwsze...chyba wyraźnie napisałam: "Utulić przestrzeń". Nie wspomniałam tu o pustej przestrzeni. Jeszcze raz proszę czytać uważnie! Nadal uważa Pan, że to nie przenośnia? No chyba, że potrafi Pan utulić przestrzeń?:) Znając Pana umiejętności, śmiem twierdzić, że tak:)))
Po drugie.....:)))) Pozostaje mi się tylko uśmiechnąć. Pożal się Boże....
Po trzecie...Powtarzam: Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Tylko potwierdza Pan tu brak kultury. Cóż...
Po czwarte: Główne miejsce w słowniku Pana Krzywaka zajmują słowa: "żenujący" i "dno". Tylko pogratulować....Bardzo poetyckie:)

Ad 1 - nie piszę tutaj o "otulić przestrzeń", a o " utuleni pustych przestrzeni", bo w tym wypadku znaczenie się zmienia, a ja odpisuje na pani krytykę mojej krytyki. A "utuliłem puste przestrzenie" jest zdecydowanym nadużyciem znaczeniowym przez to, co napisałem powyżej. A jak pani nie może się odczytać to proponuje odnaleźć puste przestrzenie i się do nich potulic.

Ad 2 - i pewnie bardzo męczące, prawda?

Ad 3 - a ja powtarzam, że nazwie

Ad4 - ale tylko przy niektórych utworach, tutaj w sumie do 2 wersów. Musimy poczekać, aż pani coś wyda.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po pierwsze...chyba wyraźnie napisałam: "Utulić przestrzeń". Nie wspomniałam tu o pustej przestrzeni. Jeszcze raz proszę czytać uważnie! Nadal uważa Pan, że to nie przenośnia? No chyba, że potrafi Pan utulić przestrzeń?:) Znając Pana umiejętności, śmiem twierdzić, że tak:)))
Po drugie.....:)))) Pozostaje mi się tylko uśmiechnąć. Pożal się Boże....
Po trzecie...Powtarzam: Żaden szanujący się poeta nie nazwie twórczości innego poety "dnem", czy "żenadą". Tylko potwierdza Pan tu brak kultury. Cóż...
Po czwarte: Główne miejsce w słowniku Pana Krzywaka zajmują słowa: "żenujący" i "dno". Tylko pogratulować....Bardzo poetyckie:)

Ad 1 - nie piszę tutaj o "otulić przestrzeń", a o " utuleni pustych przestrzeni", bo w tym wypadku znaczenie się zmienia, a ja odpisuje na pani krytykę mojej krytyki. A "utuliłem puste przestrzenie" jest zdecydowanym nadużyciem znaczeniowym przez to, co napisałem powyżej.

Ad 2 - i pewnie bardzo męczące, prawda?

Ad 3 - a ja powtarzam, że nazwie

Ad4 - ale tylko przy niektórych utworach, tutaj w sumie do 2 wersów. Musimy poczekać, aż pani coś wyda.

Panie Krzywak, nie musimy czekać! Proszę zajrzeć do bez limitu i haiku i brać się za krytykę moich "dennych" i "żenujących" utworów!:) Zapraszam! Będę wdzięczna za słowo krytyki od kogoś takiego, jak Pan- Wielki Poeto:):)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ad 1 - nie piszę tutaj o "otulić przestrzeń", a o " utuleni pustych przestrzeni", bo w tym wypadku znaczenie się zmienia, a ja odpisuje na pani krytykę mojej krytyki. A "utuliłem puste przestrzenie" jest zdecydowanym nadużyciem znaczeniowym przez to, co napisałem powyżej.

Ad 2 - i pewnie bardzo męczące, prawda?

Ad 3 - a ja powtarzam, że nazwie

Ad4 - ale tylko przy niektórych utworach, tutaj w sumie do 2 wersów. Musimy poczekać, aż pani coś wyda.

Panie Krzywak, nie musimy czekać! Proszę zajrzeć do bez limitu i haiku i brać się za krytykę moich "dennych" i "żenujących" utworów!:) Zapraszam! Będę wdzięczna za słowo krytyki od kogoś takiego, jak Pan- Wielki Poeto:):)

Eee, poczekamy, ma pani trochę czasu, ponieważ już zapowiadam ostry atak, więc proszę się przygotować.
Kłaniam się Wielkiej Poetce i Krytyczce zarazem nisko do samej podłogi:

Kołysała się w rytmie
bicia twego serca...
A ja…umierałam cichutko,
wygrzebując z serca resztki bólu i strachu,
niczym popiół z popielnika.

DNO!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Widziałem człowieka z krwi i kości. Widziałem go, jak się modlił, błogosławił i dławił ością. Widziałem go uśpionego i rozgniewanego. Widziałem go obmywającego nogi i chowającego całe ciało przed światem.   Widziałem człowieka konającego, cierpiącego i obdarowującego innych. Widziałem człowieka miłosiernego.   I wszystko to ujrzałem w jednym spojrzeniu. Wszystko to zobaczyłem w oka mgnieniu, w maleńkim błysku, który spotkałem pewnego dnia na krakowskim rynku.   I zrozumiałem wtedy, że człowiek jest jednym spojrzeniem, jednym mgnieniem, jednym błyskiem, w którym mieszczą się wszystkie modlitwy.          
    • @Łukasz Wiesław Jasiński dzisiaj Havana klub:) dużo latynosów jest, idę z koleżankami na 19 na imprezę:) potańczymy salsę, pośmiejemy się :)
    • Półprawdy, miraże i lub inne pomyłki pamięci, Sytuacje, co naprawdę były, i sen, co żywy. Wszystko to jak koktajl na wieczór samotny, Co ma być reakcją na to, co było lub się nie zdarzyło.   Mitologia cała i zapach jej ciała, ale nie, to nie ona – To zapach żula, co w tramwaju chciał mnie wziąć w ramiona. Pomyłka się we wspomnienia wkrada: I to nie była impreza alkoholowa, tylko sala kinowa. Można se wkręcić różne historie, by ego podbudować, Można być generałem lub gwiazdą, ale... nie można Spać z każdą,   zbyt wielu się człowiek nie spodoba – Zbyt małe zasięgi, a i możliwości też. Zresztą, kto dojedzie na randkę na Guam? Ona nie poderwie każdego, a on nie prześpi się z każdą. Wiejski playboy ma najłatwiej – od obory do stajni, Mała kraina, to i większa spuścizna po nim zostanie.   Wielki świat nęci billboardami i sky line, Marzenia toną w pragnieniach bycia i przeżycia doświadczenia. Mnie urlop męczy, all inclusive nie jest radością, W podróży życie przestaje być celem, Złoty środek to pustka, masa też niewiele zmieni.      
    • Byle tylko spod tej blachy pozoru łatwości ,nie stawiała oporu intelektualnej po wszystkim zagwoztki , autorefleksji -ile mnie to kosztuje de facto.
    • @Poezja to życie minimalistyczny w słowach, a treściowo bogaty tekst!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...