Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pan tak lubi panie eR
o tych drzewach
i ja to rozumiem
bo jak rżnąć to zaporząd

wiem że teraz Europa
humanizm i nic co ludzkie
ale czy nic co drewniane
(a pamięta pan tą intarsję
inkrustację w pałacu Czartoryskich
- Iza mówi że wtedy Europa
to był Gołuchów
o Londynach Paryżach słyszeli tylko
korsarze i sekciarze)

a taki św. Gwalbert
zabijaka
i pijak - jak my
a teraz stróż jelenia i leśnika
(co czasami wychodzi na to samo)

ale powiedz panie eR
co myśmy tam robili
w tym Gołuchowie
że ten święty
tak wysoko uciekł na drzewo

i czy to drzewo to jaki symbol

nie pan mówi
to dąb

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No, nieźle, nieźle! Oj, działo się tam, działo! ;-D
A wiersz bardzo dobry, według mnie, choć nie byłam w Gołuchowie. I trzyma styl.
Bardzo dobrze też, że upowszechniasz postać św. Jana Gwalberta, o którym - nie wiadomo, dlaczego - prawie zapomniano, a to co najmniej niesprawiedliwe.
Opublikowano

a ja zamarudzę. bo lubię.

---
a taki św. Gwalbert
zabijaka
i pijak - jak my
a teraz stróż jelenia i leśnika
(co czasami wychodzi na to samo)

a może:

a taki św. Gwalbert
zabijaka
i pijak - jak my
a teraz stróż jelenia
leśnika


------

ale powiedz panie eR
co myśmy tam robili
w tym Gołuchowie
że ten święty
tak wysoko uciekł na drzewo

i czy to drzewo to jaki symbol

nie pan mówi
to dąb

-
tam, tym, ten;

-

ale powiedz panie eR
co myśmy robili
w tym Gołuchowie
że święty tak wysoko uciekł
na drzewo
i czy to jaki symbol

nie pan mówi
to dąb

---

ta seria to jak zdjęcia z Gołuchowa.
pozdrawiam
Lena

Opublikowano

Brawo !! bo o coś Ci chodzi !! tu i ówdzie coś bym zmienił ,ale wiem, że sam to zrobisz lepiej wierząc bardziej odbiorcy.Czy masz jeszcze jakieś kawałki o swoim miejscu na ziemi!!

Opublikowano

Napisałem, że gołuchy rogi ścianom poprzyprawiały, bom widział, i jeszcze fotelom i innym, a w lesie to i Ciebie Jacku odnaleźliśmy z Henrietką-dumałeś, jak dąb, albo nawet, jako buk. Ale Twoje spojrzenie przez szkiełko krytyka jest zmysłowe. Pozdrawiam, Stefan.

Opublikowano

Oxyvia.;
czasem trzeba przejechać pół kraju, aby postać św. Gwalberta objawiła się w całej swojej niezwykłości, zważywszy na wspaniałą oprawę w postaci parku otaczającego gołuchowskie pałace Czartoryskich; :) J.S

Lena Achmatowicz;
gdybyś wiedziała, jakie lenistwo umysłowe ogarnia mnie w maju, nie serwowałabyś mi takich trudnych zadań; nic tylko uciec na drzewo, do św. Gwalberta...gdy minie mi odurzenie wiosenne, pomyślę nad Twoją koncepcją; póki co - dziękuję! :) J.S

Almare.;
to świat wydaje sie w kawałkach; i ja też czuję się w kawałkach momentami...ale brava nie bij, bo wiersze to nie przemówienie...dzięki za zajrzenie; J.S

allena.;
przysięgam - wszyscy o TYM SAMYM; ale każdy swoimi oczami; to ciekawy eksperyment, prawda? :) J.S

Stefan Rewiński;
chętnie stanąłbym na dłużej obok tych wspaniałych drzew gołuchowskiego parku i posłuchał, co mówią...
a że zmysłowe? to krytyk musi być tak od razu odarty ze skóry, a jego słowa wytłoczone złoceniami na tyłku? mospanie...ja oddycham! :) ale stworzyłeś kanon własnej poetyki, i jako jeden z nielicznych jesteś natychmiast rozpoznawalny - to duża rzecz! :) J.S

dzie wuszko;
no tak, gadane - ale jest o czym...św. Gwalbert stał (a właściwie wisiał wysoko) obok nas, orgowiczów, zauroczonych czasem przeszłym i teraźniejszym, wymywanym potokami złocistego piwa, czerwonego wina i...jednym słowem - chce się powiedzieć coś i o świętym i o nieświętych przecież poetach...teraz my stoimy obok świętego; jak w życiu... J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
    • @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądry przekaz. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Waldemar_Talar_Talar Nie ubóstwiam piłki... Ale uznaje !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...