Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obok wszystkiego

każdy potrzebuje bohatera dla siebie
z czuciem
poić złudzenia
wędrówką zmysłów
od brzegu, od ostatniego stopnia
zapachem świeżego drażnić

tam poczuła smak nieba

do przystani zbawiennej, na szczycie, bo pod stopami
trawnik uwierający niepotrzebnym
ostem, którego nie sposób udomowić

to jego porzucił bóg

nie był jak zioło, zbawienny serdecznik
czy rześki wiatr bieszczadzki
wręcz przeciwnie
był nagim
instynktem
niezależności

budzi się nie sobą
nie dla siebie

obok

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To już zabieram sobię.
Ale pozostałych strofach też dużo ładnego.
Pozdrawiam

PS. Czy mam jakieś przywidzenia, czy może było tu coś jeszcze Twojego?
Tak kilka wierszy niżej?
było, przewiał wiatr od szczecina do bieszczad....sama złość bez zdania racji;))))
serdecznikiem Piotrze, serdecznikiem,
Opublikowano

no, nie, to była złość, bez złości....


skrada się kocio
zamleczona do żywego
przedsionek zastawka
stary mebel

firanka wydymana
tak po ludzku czuje strzępy
koniec oczywisty
soczyste trzaśnięcie
za okno
*

no może tytuł nie za bardzo adekwatny,jak myslisz?????

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Radosław   o tak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ale jaka … wciągająca…
    • To opowieść o cierpliwości, która nie żąda natychmiastowych cudów. O pracy serca, która nie zawsze przynosi kwiaty od razu, ale kiedy już zakwitną, są prawdziwe. Bardzo poruszyła mnie ta cisza ogrodu i moment, w którym słowo okazuje się jedynym możliwym gestem. Historia o odzyskiwaniu radości bez zawłaszczania. O ogrodzie, który zakwita dopiero wtedy, gdy ktoś umie przy nim po prostu być.   Masz pióro, które umie czekać, nie przyspiesza tam, gdzie trzeba pozwolić czytelnikowi iść własnym krokiem. To pióro pracowite jak ten ogród: najpierw cisza, potem wysiłek, potem dopiero cud - nie na pokaz, tylko do przeżycia.   Niezapominajki zostają ze mną długo po lekturze, odkładam tę baśń jak książkę, i zamykam ją uśmiechem.
    • to tak globalnie?
    • BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja.   W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia.   Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą.   Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy.   Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i  bez kary za winy.   Bogdan Tęcza.  
    • @tie-break Dziękuję.   @Tectosmith Słuszna uwaga. Możnaby jakieś akrobacje czynić, że to taka półtwarda ziemia ;) Dzięki za czytelnictwo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...