Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spotkało się kiedyś trzech poetów,
poważanych w świecie złudzeń.
Pełni smutku i żalu z powodu pogody,
podjęli temat bardzo wspaniały.
Miłości zarzucili powierzchowność,
ludziom monotonię a sobie złe samopoczucie.
Korzystając z okazji, każdy wypowiedział trzy słowa
i aby nie czekać policzyli do trzech
raz...
dwa...
trzy...
cztery...- wyrwało się z piersi pierwszego,
który chciał być pierwszym
i jako pierwszy chciał przemawiać.

Skupcie się- powiedział czwarty, spóźniony-
Pozwólcie mu mówić.

I tak rozprawiał o skutkach szkodliwych miłości
pozostawiających poetę w samotności,
drugi dorzucił w pośpiechu,
że najlepszym lekiem na miłość,
jest samotność.

Trzeci wsłuchiwał się w wiatr za oknem.
I nadeszła jego chwila, więc powiedział:
Miłość jest określonym stanem dusz,
który pozwala podejmować racjonalne decyzje,
mające ogromny wpływ na życie mężczyzny.
Następnie kontynuował swój wywód przydługawy,
chociaż odrobinę ciekawy.
Kobieta- powiedział- jest pięknym obiektem westchnień,
wspaniałą towarzyszką,
dlatego tak ważne jest, aby pozostawała wierna mężczyźnie,
który ją pokocha prawdziwie.
Miłością czystą i dziewiczą,
ozdobną i powabną,
miłością nierealną.
Na sali rozległy się brawa.

Proszę moich szanownych kolegów
- doszedł do głosu spóźnialski-
chociaż wiekiem daleko mi do was,
dlatego młodością przemawiam,
młodością nie znającą znudzenia,
ani przygnębienia a którą też kiedyś poznacie.
Miłość jest rzeczą piękną, lecz zabawną,
poważną ale i zabójczą.
Dlatego z uwagi na stan mego dowodu,
nie mogę spóźnić się do domu.
Przepraszam panów ale żona czeka,
obiecałem jej spacer.

I wyszedł w ciemną noc,
pozostawiony własnej miłości na pastwę losu.
The End.

Opublikowano

Fryderyku - jesli chodzi o formę i styl to - ok - "nie czepiam się" tego ponieważ żaden ze mnie specjalista (chyba, ze widoczne gołym okiem) - wiersz troszkę przegadany - ma znamiona "poetyckiej prozy" - dokładnie nie wiem co to znaczy ale ... prawdopodobnie to, ze przegadujesz i brak metafor wiekszej przestrzeni wiersza - właśnie tam go usadawia

jeśli Cię to nie wkurzy to pozwolę sobie na pewny skrót (oczywiście ten skrót będzie całkowicie sugestywny i weź go pod uwagę jako jedną z wielu mozliwości) - skrót początkowej części wiersza (czyli jak ja bym to zrobił):


Spotkało się trzech poetów w świecie złudzeń.
Pełni smutku i żalu, podjęli temat wspaniały.
Miłości zarzucili powierzchowność i ułudę,
ludziom monotonię a sobie samopoczucia bagaż "nie mały".

Korzystając z okazji, każdy wypowiedział trzy słowa
i aby nie czekać policzyli do trzech - cztery...
- wyrwało się z piersi pierwszego, ...


jeszcze raz proszę o wybaczenie - bo poprzestawiałem może "conieco" w Twym wierszu

pozdrówko W_A_R

Opublikowano

owszem, nie w długość tekstu sęk :)
to jest po prostu -moim zdaniem- "tekst" o tym spotkaniu poetów, o ich rozważaniach, zdaniach, myślach, uwagach, ale ja tu malutko znalazłam wierszowania... brakuje mi tu czegoś by powiedzieć dobry wiersz, dla mnie to miłe opowiadanko :)

nie wiem, czy końcowe the end jest rzeczywiście potrzebne, mnie trochę popsuło odbiór całości jako niepotrzebna naleciałość amerykańska...

prawdę mówiąc, czekam na więcej :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

Spróbuj zapisać to w na sposób prozy - sam zobaczysz, że będziesz zaskoczony. Używaj pełnej interpunkcji, dziel na akapity i nic nie zmieniaj. Też jestem ciekaw efektu - ale podejrzewam, że będzie lepszy (choć ten nie jest całkiem zły). Aha - ciekaw jestem skąd tyle wiedzy i interpretacji nt. miłości? (praktyka czy teoria? :)Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • kiedy opuszczą cię najbliżsi bo nieprzydatny już się stałeś pod dywan wmiotą święci wszyscy całą wyniosą w kubłach pamięć   zatrzasną myśli jak drzwi twoje i klucz oddadzą w cudze dłonie ze zdjęć czas wytnie twoją głowę w pył zetrze ślad jak kurze z kronik   na cztery spusty się nie zamknij i nie wylewaj żalu nocą wszelkie wyważaj w sercach zamki rozdzieraj szarp zdążysz odpocząć   kiedy ostatnie stłumisz słowa bo śmiech radosny wybrzmiał z ciszy resztką nadziei w przyszłość popatrz z ufnością którą przecież słyszysz   choćby na łokciach chodzić przyszło celu i miejsc wyszukaj w sobie a dojdziesz wszędzie tam gdzie miłość wciąż miłość goni nie jej koniec   nie zamknij się na cztery spusty gdy umysł zwodzi że już błądzisz na przekór wszystkim szept ten usłysz rozdzieraj szarp odpocząć zdążysz    
    • @Leszczym Michale, dziękuję za te poetyckie wizje i kolejną półeczkę! Kolekcjonerów muszę jednak zmartwić – mój podpis można zdobyć o wiele łatwiej, wystarczy dobre słowo pod wierszem na portalu. Zgadzam się tu z Markiem, internet to wspaniała, nieskończona przestrzeń i na tym poprzestańmy. Pozdrawiam serdecznie obydwu Panów! :)
    • Nasza podróż zaczęła się u podnóża gór Po drodze widzieliśmy chyba ze sto trupów, lecz później zniknął sens liczenia ich od nowa, bo   na wyższych poziomach matematyka przestała zawierać liczby, dalej były tylko litery, a my tworzyliśmy z nich słowa.   Nie mogliśmy mnożyć przemiennie ale codziennie wyciągaliśmy pierwiastek z liczby ujemnej. Tak, wiem, brzmi niemożliwie  Ale przyznaj – poniekąd postępowaliśmy tak całe życie  tylko na innych płaszczyznach   „Postępowaliśmy”. Lubię to słowo.   Świat zespolony Świat urojony Część z tego jest rzeczywista   Przestrzeń wektorowa na marne usiłowała uchwycić wymiary naszej miłości   Tych, co stąpali twardo po ziemi nie spotkaliśmy Choć los ten sam wyznaczył nam szlak   Lecz my jesteśmy lekkoduchami więc tamci w ziemi, my - w chmurach zostawiliśmy ślad   I choć oni tam szli dla wspaniałych widoków, my ten najpiękniejszy dawno odnaleźliśmy spoglądając sobie w oczy, bo w nich odbijał się świat nienazwany, nieoznaczony żadną turystyczną flagą Nikt, poza nami, nie musiał o nim wiedzieć.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Troszkę inaczej go ułożyłam Nie porównuję kobiety do sczura. Bardziej jak haiku, maksymalnie dwa spojrzenia   Wyobraź sobie ten szczur leży od tygodnia na  uczęszczanym chodniku. Trochę dalej martwy jeż. Wszystko na drodze do szkoły. Nic więcej. Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

           
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...