Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cóż Czytelniku, nie zrozumiałeś. metafora własnego losu owszem. losu, który jest z góry określony. możne go kuć, czyli kształtować, ale tylko w ograniczonym zakresie. tak, jak pozwala obrabiany materiał, który ma określone i niezmienne cechy. to się nazywa predestynacja.
zgodnie z takim podejściem wszelkie próby zmiany własnego losu skazane są na niepowodzenie. można chcieć i próbować, ale prędzej czy później zapisane przeznaczenie przeważy. na koniec PL dwuznacznie powtarza za domyślnym rozmówcą zadane mu pytanie, czy się z nim zgadza lub ogólnie czy zgadza się z takim rozumieniem ludzkiego losu. i nie potrafi na nie odpowiedzieć, ale widać, że temat go zastanawia.

a co z tego wynika? to już kwestia wyobraźni oraz trochę szerszej wiedzy i chęci zastanawiania się nad ogólnymi problemami, związanymi z człowiekiem.

No! Gdyby tak Pan od razu zaczął byłaby inna rozmowa, a tak zamieszał Pan w tekście, że biedny czytelnik nie wiedział czy ma być kowalem, garncarzem a może w ogóle motylem ;-)Temat wiersza stary jak świat i "koła" (nawet garncarskiego) Autor nie odkrywa. Zagadnienie relacji przeznaczenia człowieka oraz jego wolnej woli nurtuje Człowieka od dawien dawna. Można o tym mówić z religijnego, filozoficznego, psychologicznego punktu widzenia. W tekście Autor metaforycznie stawia nie wymyśloną przez siebie tezę, że jak sam napisał w komentarzu "wszelkie próby zmiany własnego losu skazane są na niepowodzenie. można chcieć i próbować, ale prędzej czy później zapisane przeznaczenie przeważy". Przyznaję, temat bardzo poważny jak każdy "związny z człowiekiem" i żałuję tylko, że PL potrzebuje wspomagania winem aby "hartowć umysł" (sic!) do "zastanawiania się nad ogólnymi problemami".

Miłego dnia
Opublikowano

Panie Bartku,

w tytule jest dopisek sugerujący, że wiersz był inspirowany wyjazdem orgowiczów do Gołuchowa, a konkretnie rozmową na taki właśnie temat, która miała miejsce późno w noc, po i przy winie właśnie.

forma jest natomiast efektem ustalenia przez uczestników spotkania, że każdy napisze wiersz relację w stylu rozmów z panem eR, autorstwa Stefana Rewińskiego. podobnych wierszy znajdzie Pan więcej w Z. mój jest tu z powodu limitu

pozdrawiam

Opublikowano

bez: "inne efekty" - 1 strofa
"pańskiej" - 2 strofa
"to" (na początku) i "panie" - strofa
"mój" - 4 strofa
"'a" (na początku) - 4 strofa...

a w poincie coś bym rozegrał pomiędzy "ćwiekiem", poezją a "zabiciem" - "pan poeta" jak "deux ex machine", jak obcy wtręt w tym rozważaniu o kowalstwie...nie kowalstwie...pomyśl; ja też pomyślę;
J.S

a gdyby tak? : "toś ćwieka panie zabił
chociaż nie poetę?......

??????????no, nie wiem... .J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove jestem zawsze trafiona przez wiatry i chłód:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo dziękuję.      :-)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Piękny komentarz, dziękuję      Anetka zmarła przy porodzie. Aż dziwne we współczesnych czasach, ale jednak. Pozdrawiamserdecznie.
    • To, co opisuje wiersz, zdarza się, gdy żyjemy samotnie. Czy to przeraża? Trochę tak, trochę o tym nie mówimy, ale bardziej chyba może przerazić tego, kto pierwszy zaglądnie po jakimś czasie. Niezwykle przejrzysty i jasno wyrażony wiersz, Czarku, co jest formą moim zdaniem w tym przypadku wyrażenia szacunku wobec osoby zmarłej i tajemnicy, która otacza w gruncie rzeczy każdą śmierć. Świeczkę palimy, oczywiście, tłumaczymy to często w sposób religijny, ale po to, by zabić zapach.. Zapach podobno najbardziej pozwala wrócić pamięcią. Świetny wiersz.
    • Czasami myślę, że nasza miłość jest jak ta lilia w stawie zerwana, nikt nie zaprzeczy, że tak zachwyca, lecz poza wodą nie będzie trwała.   Jest romantycznie, namiętnie, czule. główki do słońca wciąż wyciągamy, ale tak różne są nasze światy... Czy most powstanie między brzegami?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...