Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tysiące dziur. stanowią wartość dla kolejnych związków
o dojrzewaniu czasowym. trucizna która leczy. dawkować
powinienem według recepty. rozmyte asocjacje
w godzinach przedwczesnych wypalam kawą by przeżyć,
każdy pierwszy i kolejny raz stół pokrywa blada rdza,
nalot czasu bez ciebie, cząstek niedowierzania.


scementowany świat wbija we mnie bezduszne reguły.
kiedyś posprzątam gdy się utlenię do reszty i zacznę oddychać
cudowną toksyną. wczoraj byłaś zaledwie radioterapią,
dziś oczekuję więcej. tylko pierwiastki są trwałe. raz jeszcze
ściśnięte tomy ksiąg będą się napowietrzać. tyle możliwości
i w każdym inny trwam choć nieskończenie ten sam


całość zamykam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Delikatnie, subtelnie i są emocje ukryte między wersami...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo ładny, poetycki wiersz. Podoba mi się, jak zwykłe troski stopniowo prowadzą do refleksji nad tym, co naprawdę trwałe i ważne. Świetny klimat i piękna puenta...pozdrawiam serdecznie*)
    • jesteś pozytywnie zakręconą osobą, pełna ciepła- wiersz piękny poetycko, nakierowuje czytelnika w dobrą stronę i zostawia uśmiech w sercu na dobry dzień...pozdrawiam serdecznie*)
    • @Charismafilos kolejny krok do czego? Dojrzałości, stabilizacji, zrozumienia? Od "złego" zbawienia? Szlifowanie kantów? Co masz na myśli? Pozdrawiam ciepło, bb
    • uprawiaj jedynie po zapadnięciu wyjątkowo ciemnej ciszy. stąpać musisz bezszelestnie, oddychać – tylko w wyjątkowych wypadkach. przemieszczaj się ruchem szachowego smoka, zawsze przeskakuj wiele pól. tyle jest w czerni do zwiedzenia! więc daj się wywieść w osjaniczność, melancholię udrapowaną księżycową poświatą. zażyj Szyldygierynę, a będziesz w naprawdę uroczym błędzie: każdy przybytek, bez znaczenia, knajpa, urząd, czy jeszcze inny, zda ci się Największą z Bibliotek. i wypożyczysz ulubioną książkę w kebabowni, u zegarmistrza, w szmateksie. tak będzie działać noc na sterydku. nie dostrzeżesz brzydot, apteki, gdzie sprzedawany jest wyłącznie emetyk, supermarketów, na półkach których są takie szkaradstwa jak użeranie się, zadzierzgnięcie, niemożność wyjścia. obraz z mojego pokoju, ten, na który patrzę zaraz po przebudzeniu, również zda się szyldem. przekrocz ramy, a wstąpisz w głąb. warto.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...