Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Śmiejąc się dziko
Rozbijając lustro

Kawałki myśli
Upadające na brudną podłogę

Chyba powstał konflikt
Bo podniosła jedną
Śmiejąc się dziko

Pożegnała się
Z duszą
Którą ujrzała w odbiciu

Jedno długie cięcie
A za ścianą kolacja
Jedno krótkie wrzaśnięcie
I nikt nie przestał się śmiać.

Gość Szymon Paweł Oberszt
Opublikowano

ludzie nigdy (prawie nigdy) nie słyszą krzyku... poprawka nie CHCĄ go słyszeć zajęci sobą i sobą i sobą...

przekaz emocji i szklana dusza i wogóle przełożenie odczuć psychicznych bohaterki na przedmiot, z którego i ja często u siebie korzystam bardzo mi się podoba...

i ta obojętność... wokół...niej...nas!

tylko dręczy mnie pytanie czy wiersz jest buntem przeciw rzeczywistej rzeczywistości, czy obrazem, który ta rzeczywistość wywołała?

jeśli to pierwsze...

Szymon Paweł

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, ale w dwóch kopiach, jedną wyrzucić, nad drugą popracować.
Powtórzenie wersu "Śmiejąc się dziko" faktycznie Sebastianie tragiczne. Ale zaczynasz budzić we mnie nadzieję, masz dobre pomysły, ale jeszcze słaby warsztat, ale to do dopracowania. Więc, Sebastianie, do roboty!! :-))
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława   dzięki ci ale napisany "z marszu" poprawiłem i to jeszcze nie koniec  :))))))))))       @viola arvensis   serdeczne dzięki :))))
    • na początku nie było mnie był tylko nadmiar światła przelewający się przez krawędzie nicości jak mleko bogów które skwaśniało od nadmiaru trwania ktoś mnie z niego wycisnął jak brudne światło przez płótno i nazwał tak jak nazywa się amputowane części które nie mogą wrócić do ciała jestem tylko sińcem na gardle nicości który przez pomyłkę nauczył się imienia więc jestem resztką po absolutnym nasyceniu osadem po wieczności która nie udźwignęła własnej pełni mówią: z Boga ale jeśli tak to jestem jego krwawiącym przypisem miejscem w którym nieskończoność po raz pierwszy poczuła granicę noszę ją w sobie jak cierń światła jak gorzki pył stworzenia który osiada na języku ilekroć próbuję powiedzieć "jestem” czas nie płynie czas fermentuje we mnie jak wino zamknięte w ciele które nie było przygotowane na jego ciężar i każda chwila jest tylko krwotokiem czasu przez który wycieka sens gęsty  nie do zatamowania kochałem i to było jak próba zszycia dwóch ran cudzą skórą która nie chciała przyjąć mojego bólu bo miłość to tylko głód całości w świecie który potrafi już tylko pękać więc każde dotknięcie jest jak lizanie rany stworzenia słodkie i nieodwracalne bo przywraca pamięć o całości której nie da się już zamknąć chodzę więc dalej rdzawy nalot na ostrzu nieskończoności w skórze która jest tylko źle zagojonym brzegiem wieczności w tym mięsie które gnije powoli parując słodkim sensem a jeśli coś zostanie to nie imię nie ciało nawet nie echo tylko napięcie jak po zerwanej strunie które jeszcze drży choć nikt już nie pamięta melodii więc istnieję jak rana  która nauczyła się śnić jak fragment boga  który zgubił swoją nieskończoność i teraz świeci tylko tyle ile wystarczy żeby wiedzieć że kiedyś było więcej        
    • @Berenika97 @Kwiatuszek Bez ciszy chyba nie potrafiłbym nic napisać.  Wtedy najlepiej można się skupić na temacie. Ale czy nie każdy tak ma? @Poet Ka, @Gosława Bardzo dziękuję za przeczytanie i serducho. Pozdrawiam
    • @Leszczym Bookmacherzy typują: Szwecja: 2.05 Remis: 3.40 Polska: 3.90 Także będzie mocno pod górkę.
    • @Berenika97 Dziękuję. Często do mnie wraca ten Kieślowski jako sceny z filmów lub z życia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...