Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wychodząc zza twojego cienia
owiewam się poranną płachtą westchnień
przesuwasz spojrzeniem
drgającą duszę niepewną wczorajszego
przeglądu literackiego
rozumiesz
nie obwiniam się
ulegam tylko słabości zrodzonej z niemocy
wyobcowana błądzę w cudzej pościeli
żądną żywego otulenia
wychuchanego smakiem…

Och…ach…tak…

Opublikowano

Sosno, czy nie z emocji wydobywają się wiersze pełne natchnienia, o czym tu gadać ktoś próbuje i coś owocuje lub nie, a moje odpowiedzi należy czytać między wierszami bo chyba czegoś nie zrozumiałeś...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

'Och…ach…tak…'- to jest dla mnie zupełnie nieuzasadnione i zupełnie nie mogę się doszukać w tym sensu.
'owiewam się poranną płachtą westchnień'- to już po prostu kabaret.

'ulegam tylko słabości zrodzonej z niemocy
wyobcowana błądzę w cudzej pościeli'- czytając to miałam wrażenie, że pisząc te wersy nie wiedziałas o czym piszeszi co chcesz przez nie wyrazić. Możliwe,że się mylę. Pozdrowienia ślę.:)

Opublikowano

och...ach...tak - jest to znak umowny, po prostu założyłam się z kimś, że taki będzie.

oj, mylisz się i to bardzo, może nie pokazałam wszystkiego co chciałam ale niewielka część jest zawarta w wierszu...;))) pozdrawiam serdecznie R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...