Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wyczuwam sarkazm, ale mniejsza o to. Denny warsztat/brak zaplecza teoretycznego-to opinia na podstawie tego jedynego wiersza czy takie ogolne wrazenie na moj/mojego "pisactwa"temat??

Powtarzam - opinia dotyczy akurat tego jednego tekstu. A reszta to jest odpowiedź na "brak zrozumienia tematu". Czyli reasumując - kto krytykuje, ten głupi, bo nie rozumie.
  • Odpowiedzi 41
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

En'ca Minne, nie trzeba brać sobie do serca ujadań szkodników! Nie przejmuj się, piszesz naprawdę fajnie i pisz dalej bez żenady i skrępowania!
A co do "konkretów" pseudo-polonisty Krzywaka:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Szkoda, że pierwszy, bo wypadałoby się lepiej przygotować, kiedy się chce niszczyć ludzi. Z Twojej aroganckiej i żałosnej krytyki nic konkretnego nie wynika, jesteś w niej przykry i dekonstruktywny jak insekt. O, tyle.
Opublikowano

Ech...
Nie będę się wyzywał, ale Oxyvio - pohamuj języczek, nie wszyscy mamy po pięć latek, oki? I nie wszyscy chcą się babrać w Twojej wizji poezji i krytyki, bo dla niektórych (jak dla mnie) to kawał dobrego humoru. Szczególnie, jak ktoś się uważa za kogoś, kim zupełnie nie jest.
Zatem życzę ocknięcia się i wreszcie dojścia do wniosku, że świat literatury nie składa się z "podoba się" i skocznych rymowanek/piosenek (oczywiście o ile zrozumiesz tekst, bo im bardziej zaawansowany technicznie, tym bardziej kulejesz i jojczysz). I nie chodzi też o niszczenie ludzi, ale jak tak to odbierasz, to masz poważny problem i trzeba go gdzieś wyleczyć. Co do arogancji, to widzę, ze mamy podobne maniery, chociaż mi z nimi dobrze, bo mam przeciwko sobie takich "połetów" jak Ty, czyli z najniższej dla mnie półeczki. A chyba nie każdy musi mieć dusze makabrycznego lizusa, prawda?
I tyle, bo raczej z panną mi się już nie będzie chciało gadać.


A do tego tekstu się niestety nie przekonam, poczekam na inne, ja rozumiem, że uczucia uczuciami, ale ja sobie nie tłumacze, że w poezji wszystko można i tutaj zdania nie zmieniam, bo na to wszystko musi być konkretne miejsce(np. rymy). Czyli np. robienie dwóch konceptów dotyczących powiek w jednym krótkim tekście, czy nadużywania zaimków, czy ew. niedopasowania gramatycznego (chociaż tutaj nie jestem pewien, dlatego pytałem).
Pozdrawiam Autorkę wiersza i już więcej dyskusji prawie prywatnych urządzać sobie nie będę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



z powyrzszego tekstu usunełam błędy które widział pan krzywak(poza powiekami-ale to dla tego ze to nie rymy,ktore widział a prosty zabieg stylistyczny,okreslajacy moment i stan w jakim/o jakim pisany byl wiersz-i peel i dziecko w momencie przebudzania-a takze otwierajacy i zamykajacy wiersz)czekam na dalsze sugestie bo ciekawam co by z tego wyszlo
najlepiej bybylo przeniesc siepewnie do wrsztatu z tym majdanem,ale juz chyba troche za pozno

dziekuje wszystkim za mile słowa są równie ważne jak krytyka,nikt tu nie jest insektem i nie kazdy kto ma "inna wizje poezji"jest "połeta z najnizszej półeczki".Pan panie krzywak powinien wiedziec po rozmowach z Bartkiem Bartkiem ze nie wszystko jest czarne i biale(i tu juz nie bronę własnego tekstu tylko tak ogólnie piszę)
chcialbym rozwiac takze niejasnsc zwiazana z tym co wczsniej napisalam
"czy możliwe że tak różny stosunek do utworku wynika z różnego stopnia rozumienia tematu??"
chodzilo mi bardziej o to ,że BYĆ MOŻE nie ma pan dziecka i nie przezyl pan czegos podobnego,a jest to na prawde bardzo specyficzne uczucie,i dla mnie w tym konkretnym momencie wymgalo takiego wlasnie wyrazu-nie chce bronic tandety ani ciagnac tematu-tłumacze jedynie ,ze nie mialam na mysli ze nie podoba sie panu bo pan nie zrozumieal tylko ,ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
Opublikowano

No tak, tylko niech pani zauważy, jak wszyscy Ci "dobrzy" działają - jak coś nie pasuje do ich idealnej wizji świata - wyzywają, klną a potem jeszcze donoszą, że to nie oni, tylko inni, bo oni są ci "dobrzy". Dlatego szkoda cierpliwości.

A co do punktu siedzenia - też mam i też zwróciłem uwagę, że pomysł na temat może być, a gorzej z wykonaniem. A krztynkę wyostrzyłem krytykę, to fakt, ale ja tak mam czasem :)

Niech sobie jeszcze poleży
nic mnie tak nie urzeka jak sen (tutaj z dwa słowa)
światło prześlizguje się po drobnych paluszkach
łaskocze w lewą komorę tak że trudno odetchnąć
by nie spłoszyć lepszego jutra strach coś szepnąć
aby nie zapeszyć - ale kocham nawet kiedy milczę
Niech sobie jeszcze poleży

O, od razu estetyczniej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ty pierwszy. Oki?I vice versa. Przynajmniej w tym się zgadzamy. Nie lubię źle wychowanych kawalerów, którym się zdaje, że są krytykami poezji. Dobrze, że sam siebie "coraz bardziej lubisz", kiedy się wygłupiasz tymi najazdami na ludzi - pewnie narcyzm jest u Ciebie jakąś przeciwwagą dla kompleksów.
Opublikowano

Autorka tego wiersza jakoś rozmawia ze mną, więc twoja obrona wydaje się zbędna - a jak sama widzisz, śmiecisz niepotrzebnie wątek nie swojego wiersza - ja już Autorkę przeprosiłem, może zamiast pieniactwa zrób to samo.

Opublikowano

Nie widzę, za co miałabym przepraszać Autorkę.
I jeszcze jedno, o czym zapomniałam wcześniej: niejednokrotnie interpretowałam wiersze Jacka Sojana, Lobo, Sokratexa, Dotyki, Stefana Rewińskiego i wielu innych, dobrze piszących osób, które przyznawały mi trafność interpretacji. Czy uważasz, że ich teksty są "słabe technicznie", skoro ja je rozumiem?
I jeszcze coś: kiedy ktoś neguje cudze umiejętności, wykształcenie, wiedzę, zdolności, inteligencję, system wartości i co tam jeszcze - jak Ty raczysz negować to wszystko we mnie - to są dwie możliwości: albo taki ktoś ma kompletnie przewrócone w głowie (aż do megalomanii), albo przeciwnie - ma bardzo niską samoocenę, którą chce ukryć przed światem i samym sobą, udowadniając sobie rozpaczliwie, że ktoś inny (lub wielu ktosiów) jest jeszcze mniej wart niż on.
W Twoim przypadku stawiam na to drugie, bo wskazuje na to Twoja agresja. Megalomani nie reagują z taką zaciętością na polemikę ani na krytykę, ani na cudzą twórczość, która im się nie podoba. Twoja agresja sprawia wrażenie notorycznego przyjmowania pozycji obronnej, permanentnego oczekiwania ataku, poniżenia, wyszydzenia, "zdemaskowania" Twojej niskiej wartości (jak sam siebie oceniasz) - dlatego wolisz sam tak się zachowywać wcześniej, udając mądrzejszego od wyśmiewanych i poniżanych przez siebie ludzi, zanim ktoś Cię zaatakuje i "zniszczy" w taki sposób. Bo Tobie się zdaje, że kto poniża innych i neguje ich wartości, ten jest od nich lepszy i mądrzejszy, a przynajmniej sprawia takie wrażenie. Zasadniczy błąd, rodem z piaskownicy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No to mamy jedną wspólną cechę. ;-)
Zastanawiałam się, czy trafiłam z moją "psychoanalizą", bo jeśli nie, to nie omieszkałbyś mi udowodnić, że się mylę. Pomyślałam, że jeśli trafię, to mi coś odburkniesz i zakończysz rozmowę.
No i tak się stało. :-)
A tak serio: mam nadzieję, że Ci trochę pomogłam, Michale. Naprawdę, to nie jest szyderstwo - szczerze bym tego chciała. Każdy z nas musi ustawicznie pracować nad sobą i każdy ma jakieś kłopoty ze sobą.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No to mamy jedną wspólną cechę. ;-)
Zastanawiałam się, czy trafiłam z moją "psychoanalizą", bo jeśli nie, to nie omieszkałbyś mi udowodnić, że się mylę. Pomyślałam, że jeśli trafię, to mi coś odburkniesz i zakończysz rozmowę.
No i tak się stało. :-)
A tak serio: mam nadzieję, że Ci trochę pomogłam, Michale. Naprawdę, to nie jest szyderstwo - szczerze bym tego chciała. Każdy z nas musi ustawicznie pracować nad sobą i każdy ma jakieś kłopoty ze sobą.

Obawiam się, że ta wcześniejsza dysertacja była na tyle nie trafiona, że nie chciało mi się po prostu odpowiadać. Szczególnie, że przypisujesz mi cechy, które na tym forum nie mają miejsca, ale za to doskonale pasują do wizji świętoszkowatości. Szanowna Oxyvio, pomijam fakt, ile osób znam osobiście, ale uwierz mi - nie witam ich z główki.
Aczkolwiek mam z drugiej strony awersje przeradzającą się w agresje do pewnych układów wypowiedzi i wcale tego nie ukrywam. Jak chcesz, to kochaj świat, ludzi, wiersze, biedronki, żuczki i wszystkim pomagaj, tylko uważaj - nie każdy złapie się na ten lep. Bo przypominasz takiego dzisiejszego inkwizytora - hasła na twarzy typu "dobro i miłość", ale jak zobaczy, że ktoś całuje się w parku to pierwszy rzuca kamieniem. Ble.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na jakiej podstawie tak sądzisz? Proszę o uzasadnienie!!!
Ja uzasadniłam swoją opinię o Tobie. (Nie odpowiedziałeś na żaden argument, ale nie musisz, to Twoja sprawa).
Wielokrotnie wyrażasz opinie na mój temat bez żadnego uzasadnienia, są one krzywdzące i niesprawiedliwe, zarzucasz mi cechy, których nie mam, postawy, których nie wykazuję. Czego tak strasznie się boisz?! Przed czym tak się bronisz?!
A może nie wierzysz w to, że "kocham świat, ludzi, wiersze, biedronki, żuczki i wszystkim pomagam" (o ile mogę), ponieważ sam nie jesteś do tego zdolny? Może sam jesteś fałszywy - stąd posądzasz mnie o to? Bo nie widzę innego powodu.
PS. Inkwizytor? Rzucać kamieniem w całujących się? To Ty wyraziłeś dziwne stwierdzenie, że słowo "seks" jest wstrętne! Zaczynam się utwierdzać w przekonaniu, że przypisujesz mi swoje cechy, których nie lubisz w samym sobie - a to z kolei potwierdza wcześniej wyrażoną przeze mnie opinię.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na jakiej podstawie tak sądzisz? Proszę o uzasadnienie!!!
Ja uzasadniłam swoją opinię o Tobie. (Nie odpowiedziałeś na żaden argument, ale nie musisz, to Twoja sprawa).
Wielokrotnie wyrażasz opinie na mój temat bez żadnego uzasadnienia, są one krzywdzące i niesprawiedliwe, zarzucasz mi cechy, których nie mam, postawy, których nie wykazuję. Czego tak strasznie się boisz?! Przed czym tak się bronisz?!
A może nie wierzysz w to, że "kocham świat, ludzi, wiersze, biedronki, żuczki i wszystkim pomagam" (o ile mogę), ponieważ sam nie jesteś do tego zdolny? Może sam jesteś fałszywy - stąd posądzasz mnie o to? Bo nie widzę innego powodu.
PS. Inkwizytor? Rzucać kamieniem w całujących się? To Ty wyraziłeś dziwne stwierdzenie, że słowo "seks" jest wstrętne! Zaczynam się utwierdzać w przekonaniu, że przypisujesz mi swoje cechy, których nie lubisz w samym sobie - a to z kolei potwierdza wcześniej wyrażoną przeze mnie opinię.

1. Nie piszę o rzeczach, na których się nie znam, jak np. "psychoanaliza", bo wychodzą dyrdymałki i śmiech. Co ja o tobie wiem? Tyle, co przeczytam. A jako, że skończyłem podstawówkę to aż włos się jeży, jak ty masakrujesz poezje,że już o krytyce nie wspomnę. a wymienianie nazwisk osób to już chyba nieme wołanie o pomoc - co, mają przyjść i powpysiwac jakaś ty nie super celna w interpretacjach?
2. Musi być uzasadnienie, skoro jednak piszę. Patrz wyżej.
3. A co ma "seks" do tego?
Czyli, reasumując - jak cię widzą, tak cię piszą.

I wreszcie - na koniec - pamiętaj, że jak wklejasz te swoje interpretacyjki jaki to nie jest super tekst rzucając się na tych, którzy mają odmienne zdanie - będziesz obrywała po uszach. To jest proste. Bo ja nie mam nic do tego, że preferujesz kicz i lubisz o tym pisać i cieszy cię to, ale rób to ostrożnie. Bo ileż można być żartem? Szczególnie, że po wydrukowaniu tych opinii można śmiało używać ich jako papieru toaletowego, bo do czego innego się nie nadają.
Opublikowano

"sen rozszczelniający się przez powieki"??? skąd wy takie potwory bierzecie? czy są jakieś specjalne słowniki dla polskich-poetów-natchnieniowców?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mnie tam się podoba,a czy powinnam w jakikolwiek sposób przejać sie akurat pańskim zdaniem to nie wiem,bo jak na razie nie umieścił pan ani jednego swojego wiersza,więc nie wiem jakie ma pan kompetencje do takich uwag...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mnie tam się podoba,a czy powinnam w jakikolwiek sposób przejać sie akurat pańskim zdaniem to nie wiem,bo jak na razie nie umieścił pan ani jednego swojego wiersza,więc nie wiem jakie ma pan kompetencje do takich uwag...


oj....zapewniam, że z przyjemnością bym umieścił tekst swój, ale nie mogę, okazuje się, że są tu jakieś limity i niestety muszę czekać jakis miesiąc, zanim pozwolą mi coś opublikować - oczywiście mam nadzieję, że do tego czasu mnie nie zbanują
Opublikowano

Wie Pani, ten zapisek ma klimat, i ma radość.
I bardzo dobrze, że ma ciekawą metaforę na poczatku - wynajdowanie innych punktów widzenia dobrze świadczy o autorce - też jako o człowieku. Ale każdy sposób obrazowania trzeba do gruntu przemyśleć. Pani metafora, tak oryginalna w wyrazie, jednak przeczy logoce snu, bo sen to nie nasze f i z y c z n e wnętrze, ani żadna puszka (np. Pandory ;) - rozszczelniać się może coś hermetycznie zamkniętego - proszę mi udowodnić, że sen jest czymś takim, choćby w sensie przenośnym. Ze snu w inny sen, półsen, śnioną jawę, a same fazy snu, a umieranie...
Wierzę, ze wymyśli Pani coś równie ciekawego, żeby zamienić.
pzdr. b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to ja już spieszę wyjaśnić skąd u mnie taka akurat metafora...
kiedy śpimy jesteśmy odcięci od świata zewnętrznego(najlepiej to widać u noworodków ktorych nic nie obudzi z zewnątrz)szczelnie oddzieleni poprzez zamknięte oczy od realnosci...kiedy zobaczyłam moja corke tego ranka,sen powoli z niej ulatywal,ale jeszcze był obecny,chwilami rozchylała powieki po czym jeszcze na krotko zapadała w drzemke,ja zreszta też,czułam jakby ta senność saczyła się ze mnie powoli aż została "trzeźwośc",jasność myśli,wstawanie...czułam że mi sie sen rozszczelnia...chyba że ma pan cos innego na mysli w sprawie tej niekonsekwencji,że to powieki się rozszczelniły a sen ulatywał...prawde mówiąc chyba ma pan rację...pokombinuje...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Albo było.
    • @KOBIETA Zatrzymane w kadrze chwili.
    • –– Popatrz! Facet jedzie na jawie? –– To dobrze, że nie we śnie. –– Za chwilę walnie w drzewo. Jak babcię kocham. –– Przecież twoja babcia nie żyje. –– Niby od kiedy? –– Chyba od swojej śmierci. Na pewno pamiętasz ten zbieg okoliczności. –– Taa… ale w drzewo walnie. Jestem świadkiem. –– Co ty gadasz? Pruje tyłem. Daję dupy, że nie trafi. –– No to jest nas jeden. Zabił ciebie.    –– A tyś kto? –– Drzewo. –– Łatwo stwierdzić. Korzeń ci wychodzi. –– Tylko bez takich, drogi panie. Jam smukła topola. –– Ooo… to czołem trzaskam o dechę przeprosin. –– Kłopot mnie nęka srodze. Miałam się przyczynić do planowego samobójstwa, a dałam plamę. Wytną mnie za to w pień. –– Przecież przylazłaś. Tyś i tak wycięta. –– No nie. Jam płocha. Idę stanąć w to samo miejsce. Zielona. Z nadzieją.     –– A ty kto? Kolejne drzewo? –– Czy ja wyglądam na drzewo? –– Pomału widzę same drzewa. Gadaj coś za jeden? –– Zdejmij ten złom ze mnie. Paznokieć mi zszedł. Muszę poszukać. On jest mój. Jeszcze ktoś podniesie i mi ukradnie. Jakbym takiego dorwał, to normalnie. –– Normalnie? –– Chciałem popełnić samobójstwo… ale trumna świadkiem… w całości. Żeby mi czegokolwiek nie brakowało. Nawet... –– Paznokcia? –– Skąd wiesz? –– Od paznokcia. –– Muszę go odnaleźć, nieboraka. Gdzieś się tutaj błąka i zapewne tęskni za swoim panem. –– Zabiłeś mi kolegę. –– Sorry. Przeproś go ode mnie. –– Każdy kawałek z osobna, czy hurtem? –– Z osobna. Większy szacun okażesz. Tak postępują kulturalni ludzie. –– Mogłeś nic nie brać, skoro chciałeś się wykosić z tej łąki. –– Jakiej łąki? Co ty pierdzielisz     –– Mnie też trochę pogięło. –– Co? –– Złom. –– Może też chciał popełnić? Nie uciekał przecież. –– Złom? –– Twoi koledzy… tzn: kolega. –– Nie mogłeś wybrać alejki z drzewami. Na pewno byś trafił… a nie w niego. A tak w ogóle, to po cholerę siedziałeś dupą do przodu. –– Do przodu czego? –– Jazdy. –– A co... miałem patrzeć jak się drzewo zbliża. Jeszcze bym się spłoszył. –– Czego? –– Tego. I wybrał inne. A później znowu. Bardziej liściaste. Aż w końcu by doszło do nieszczęścia i bym przeżył. –– I tak przeżyłeś.     –– Przestańcie jazgać paskudy jedne! Poleżeć w ciszy nie można jak w grobie! –– A tyś kto? Ja nie pierdzielę. Same ścięte czubki. –– Twój kolega. –– Przecież każdy kawałek, to ty. –– A ten co tu robi? –– Mnie pytasz? –– To pytanie retoryczne. –– To nie muszę odpowiadać. –– Proszę. Rozkłada mnie ciekawość. –– To kierowca motocykla. Szuka paznokcia. –– Swojego nie oddam. Jeszcze by tego brakowało. Po co lump nie pilnował. Teraz ma za swoje. –– Nic nie płacił. Zgubił za darmo. –– Od kiedy zwłoki gadają? Zazdroszczę mu, tej komfortowej sytuacji w jakiej się znalazł. To ja miałem być nim. –– Jakie zwłoki? Manekina trzymałem. Wyrwałeś mi z rąk pędem powietrza. W tym czasie kiedy szedłem siusiu. Dobrze, że chociaż miałem czym. Dlatego zostało dwóch. A tyś nie widział mego odejścia, bo się w tym czasie odsuwałeś od toru jazdy. –– Od kiedy manekiny gadają? To ja chciałem odejść z padołu. –– Jazda stąd. Szukać paznokcia. Namieszałeś nam bezzwłocznie. –– Oj oj. Jam biedny. Za co kupię następną maszynę do zabicia. –– Tyś zdurniał całkowicie w cieniu głupoty. Maszyny chcesz pozabijać. Przecież miałeś siebie. Zapomniałeś. –– Nie zapomniałem. Tylko nie wiem czego.     –– Cicho! Słyszymy turkot? –– Słyszymy. –– Uciekamy? –– Nie uciekamy. Za późno. –– A może stańmy tyłem? –– Stańmy. –– To chyba wściekła TIRica. –– Znowu grasują w naszych stronach. –– Co to za hałas? –– No i dupa. Szatkuje ciała –– Nasze? –– Ałaj!! Jednak nasze. –– Cicho tam. –– Pragnę nadmienić, że właśnie nic nie mówię. –– Cholera! –– Co? –– Moje zewnętrzne oko widzi paznokieć. Tak się cieszę twoją szczęką. –– Zgubiłem but z cudzej nogi. –– Nie łaskocz jego żebrem mojej twarzy. –– Oddawaj moje ucho! Słyszę połowę was!   ***    –– Mamo. Jeść mi się chce. –– Wiem skarbie. Zaraz naskrobię do koszyczka. Zaniesiemy do domku i mamusia ugotuje obiadek. Niepotrzebnie marudziłaś. Mówiłam tobie, że wystarczy cierpliwie poczekać. –– To fajnie, że kupiliśmy TIRicę. A z nas nie zrobi mielonki? –– Nawet gdyby… to co. Najedzą się inni. Bądźmy ludźmi.
    • @Jacek_Suchowicz -:) nie jestem aktorką- w dzieciństwie chciałam- dziś nie pamiętam-:)Czasem się z moją Ciszą spotkamy jak Dama z Damą-:)Stateczne damy co Świat wciąż zwiedzać chcą-:)-:)Dzięki Jacku za odwiedziny i humor bz-:)
    • @Waldemar_Talar_Talar własnie czytam o poglądach na duszę, to trudne bo dochodzę do sprzeczności , są gwiazdy i jest DNA , byt i nadbyt jak się wydaje , nie bądźmy dla siebie okrutni , biologia to jednak coś wartościowego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...