Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A tej wiosny pod jabłonią
nie żałuję...
I ten spacer nad chmurami
ciągle czuję...
Tęczę w deszczu z parasolem
namaluję...
Tych stokrotek kolorowych nie zapomnę...

Gdy tym latem zapachniało
spróbowałam...
I ten taniec w tafli wody
pokochałam...
Zachód słońca tuż o wschodzie
pamiętałam...
Dziś ja tobie te stokrotki podaruję...

Bo ta jesień swą czerwienią
zaskoczyła...
I złocistym wiatrem myśli
rozgoniła...
Pluchę w swoje progi
zaprosiła...
Po stokrotkach dawno ślad zaginął już...

Lecz tej zimy pod gwiazdami
rozkochane...
I na lodzie tańcem płatków
malowane...
Czapy śniegu w drzew koronach
roztopione...

A stokrotki znów zakwitły tylko dla nas...

Opublikowano

Naprawdę piękne... I takie prawdziwe.
Pokombinowałabym z ostatnim wersem ostatniej strofy - jako jej cześć załamuje rytm. Może oddzielić by ją od reszty enterem. Bo jest to naprawdę efektowna puenta i aż żal ją zmieniać. Po prostu bardziej wyeksponować.
Jestem pod wrażeniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija marzy mi się błyszczyk Guerlain, są teraz fajne na bazie miodu i olejku:) mam nową torebkę, uszyta z recyklingu z dwóch rodzajów skórek, nie waży nic i przeze mnie wymyślona, tak ona mnie cieszy:) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Mam dwie sadzonki, będą truskaweczki, gdy pojawi się słońce, wyniosę je na trochę:) gdy opadają płatki, to je zbieram na herbatę:)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @wiedźma Już w pierwszych wersach pojawia się wyraźny motyw przewodni: pustka jako stan nie tylko emocjonalny, ale niemal materialny. Porównania („jak niebo przed deszczem”, „jak kurz na półce”) są trafne i komunikatywne — nie próbują być przesadnie wyszukane, lecz działają dzięki swojej codzienności. To dobry wybór stylistyczny, bo wzmacnia autentyczność przeżycia. Czwarta strofa dobrze rozwija metaforę przestrzeni — pustka jako coś, w czym można „utonąć” albo „rozłożyć ręce”. Podoba się tu ambiwalencja: zagrożenie i potencjalna wolność współistnieją bez rozstrzygnięcia. Końcowa część to wyraźna zmiana tonu: od biernego trwania do refleksji. Puenta („Może pustka to nie brak…”) wprowadza element nadziei, ale robi to ostrożnie, bez patosu. To bardzo spójne z całością — wiersz nie próbuje na siłę się „domknąć”, raczej pozostawia czytelnika w stanie otwartym.   Można rozważyć lekkie doprecyzowanie niektórych wersów (np. „a zaczynał ktoś”), jeśli zależy Ci bardziej na klarowności niż na wieloznaczności. Mocne 8/10  To dojrzały, świadomie napisany wiersz, który nie epatuje formą, lecz buduje nastrój i refleksję. Najlepiej działa tam, gdzie pozwala sobie na prostotę i ciszę — dokładnie tak, jak sugeruje jego temat.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński - serdecznie dziękuję
    • Szarym śladem na wilgotnym szkle żegnam bez słowa kaprysy kwietnia. Niedokończony szkic w strugach deszczu spłynął.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...