Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stał i patrzył tępo w drewnianą podłogę
Trzeszczała przy każdym jego ruchu
Nic nie mówił, bo wszystko zostało już powiedziane
Mimo iż otaczały go tłumy
Jak zwykle czuł się samotny
Sznur wisiał swobodnie
Poruszały nim tylko powiewy bezszelestnego wiatru
Zapalił papierosa
Wciągnął dym jakby robił to po raz ostatni
Chwycił pętlę i założył ja na szyję
Jego oczy przeszył straszny ból
Odezwał się zadając pytanie
Jak zwykle nie usłyszał odpowiedzi
Nikt nie chciał z nim rozmawiać
Nikt nie znał jego twarzy
Otworzył zapadnię, zamkną serce
Tylko dlaczego to ja odchodzę?

Opublikowano

Fakt, podejście bardzo oryginalne. Gdzieś zauważyłam literówkę, na którą w wierszu po prostu się nie godzę, rytm się trochę łamie - musisz nad nim popracować. Tak poza tym, utwór podobał mi się - pokazanie kata, człowieka, który jest "wysłańcem Śmierci" /gdzieś to kiedyś wyczytałam;)/, jako człowieka zrezygnowanego, poddającego się. Człowieka obojętnego. Podmiot liryczny opisuje go z zupełnie innego podejścia niż inni ludzie. Zaskakujące, naprawdę. Sama w życiu bym na taki pomysł nie wpadła;)
Jestem na Tak, mimo tych drobnych potknięć wymienionych na początku;)
Pozdrawiam;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zabrał Janek na żaglówkę Kasię. Lekki wiatr, za burtą pluszcze woda, świeci słońce, Kasia opala się.   Jaka piękna mazurska przygoda. Lecz dlaczego wiać zaczęło nagle? Błyskawicznie zmienia się pogoda.   Janek szybko zrzucił wszystkie żagle. W samą porę – grzmi już od Mrągowa, błyskawice, jak ogniste szable.   To niestety jest chmura burzowa, zagrożenie dla jachtów i ludzi. Kasia nie wie już, gdzie ma się schować.   Bardzo źle jest, nie ma co się łudzić. Jacht, dziewczyna, a tu burza, trzciny... Jaś na szczęście wtedy się obudził.   Jeśli nie chcesz stracić swej dziewczyny, inny moment znajdź na oświadczyny.
    • We włosach miałam muszle Posrebrzane szumem oceanu  Zamyślona byłam nieco W stylu morskich marzeń    Posrebrzane szumem oceanu  Bryzą w odcieniu błękitu W stylu morskich marzeń Wplotłam wstążki z aksamitu    Bryzą w odcieniu błękitu  W głębi tęsknot zaplotłam warkocze Wplotłam wstążki z aksamitu Czekałam aż wyjdziesz do mnie w nocy    W głębi tęsknot zaplotłam warkocze We śnie zakochana stałam na brzegu  Czekałam aż wyjdziesz do mnie w nocy  Wśród fal coraz cichszego śpiewu    We śnie zakochana stałam na brzegu  Zamyślona byłam nieco Wśród fal coraz cichszego śpiewu  We włosach miałam muszle  
    • @Poet Ka Myślę, że dobry wiersz, choć nie zrozumiałem go do końca. Życie każdego gryzie, jeden przez to staje się złym człowiekiem, a drugi bierze z tego naukę, jakoś znosi trud. No i ta codzienność, z którą już się tutaj spotkałem na portalu, dla każdego inna, choć w sumie nie powiem, nieraz bywa nieznośna i może taka powinna być. Pozdrawiam. 
    • Na jednej stronie zawarte są wyrazy mowy ludzkiej, na drugiej z innego świata.   Odwracając strony losu, nie sposób nauczyć się mowy.       
    • Aniołowie grają w szachy, są pola jasne i ciemne. Biorą zamachy, poruszają bierki tajemne.   Ludzi szachują, matują… Wróżbitów nurtują.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...