Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Białe światła rozpraszają doskonale
powyciągane z pralek brudy. Podczas obrzędu
orientuję cię na cztery kierunki

by sprawdzić który pasuje do twarzy. Pod dachem
wszystkie są zniszczone, doskonale się ukrywają
za warstwą sadzy. Powoli dążymy do następnego

wtajemniczenia. Wydaje mi się, że dziwki
od Egona idą w kierunku abstrakcji
zadowalając się trójkątami.

Krzywa ogranicza nam wysokie tony.

Opublikowano
Wydaje mi się, że dziwki
od Egona idą w kierunku abstrakcji
,
ach i gdyby raz jeden napisała Pani wiersz od początku do końca
z podobną lekkością, gdyby raz nie zgubiła się Pani we własnej bawełnie
- byłoby cudnie (bo fascynację Siwczykiem widać u Pani
a i owszem - ale tylko w sygnaturkach)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



szkoda, że odbiera Pan moje pisanie jako owijanie
we własną bawełnę. ale cóż, jak to mówią racja
jest jak dupa każdy ma swoją :].

jeśli chodzi o Siwczyka, to tylko kilka razy się inspirowałam
jego wierszami. ostatnio daleko od jego klimatów bywam.

P.S. o dziwo, ten akurat wiersz mu się podobał

pozdrawiam Espena :)
Opublikowano

choć malarskie inspiracje mi odległe, tekst podoba się,
mimo, że nie do końca go jeszcze ogarniam

orientuję cię na cztery kierunki
by sprawdzić który pasuje do twarzy


-zabieram :)

Serdecznie/G.

Opublikowano

W czasach kiedy myśli się o tym aby sadzać ludzi za kratami za posiadanie „świerszczyków” odwoływanie się do takiego malarza jest albo wielką odwagą albo czystym świętokradztwem :-)
Ale tak serio jeśli chodzi o wiersz – moim zdaniem bardzo dobry i tak niejednoznaczny, zostawiający sporo przestrzeni dla odbiorcy.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...