Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Błagam, już nie dobijajcie mnie. Czuję sie zażenowana "de gustibus non est disputandum"-widać mam gust w wydaniu disco-polo, albo marnych lotow pióro.
Temat może trywialny, jednka oczekiwanie ma różne barwy. Usilowałam coś z tym jeszcze zrobić:

Barwy oczekiwania

Radosne wzloty
bo wiadomo, że…

napięcie i strach
za nimi niepewność

ból rezygnacji
gdy się nie zdarzy

cisza zwątpienia
kiedy brak nadziei.

wiem, wiem-banał dalej bije po oczach
Pozdrawiam- dobita Dominika Iks
PS-Wasze posty były i tak dobitnie dołujące:(((

Opublikowano

tylko bez dołowania, to powinno być raczej mobilizujące
Żeby bardziej zmotywować: to nie wiersz, jeszcze nie wiersz
ale człowiek uczy się przecież całe życie:)
sursum capita
pozdrawiam:)

Opublikowano

Dominiko, [to znowu ja, zgodnie z obietnicą :P].
wiersz ma przesłanie, i niby jest jakaś myśl, niestety
mało odkrywcza. pocieszę Cię, że moje początki były
jeszcze cięższe i naprawdę nie możesz się poddawać :P [tylko walczyć
jak rasowa skorpionica :P]. niestety nie widzę sposobu na poprawę
wiersza. pozostaje polecić dobrą lekturę; na początek może jakąś
Ludmiłę Marjańską.

pozdrawiam serdecznie Espena :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oczywiście możesz umieścić najpierw w warsztacie,
później dopracowany tekst wklejając tutaj.

z autopsji wiem, że najlepiej po napisaniu wiersza
przeczytać go za kilka dni, poprawić samemu
i dopiero potem publikować.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oczywiście możesz umieścić najpierw w warsztacie,
później dopracowany tekst wklejając tutaj.

z autopsji wiem, że najlepiej po napisaniu wiersza
przeczytać go za kilka dni, poprawić samemu
i dopiero potem publikować.

Dzięki za wskazówki, pozdrawiam serdecznie i wiosennie:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pięknie   nie mieszajmy w sercach naszych morza szczęścia lecz wykąpmy wszystkie chwile codzienności by szarzyzna już nie miała tutaj wejścia w każdej kropli poszukajmy swych radości   Pozdrawiam   
    • No smutne to wesele, przynajmniej dla panny młodej bo pan młody już sobie urabia żonę...pewnie gdzieś w świecie do dzisiaj są takie wesela:) serdecznosci Bereniko:):)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Twoje opowiadanie przypomniało mi historyjkę, cytuję poniżej: "Opisana historia brzmi jak klasyczna, ludowa opowieść z morałem, często przytaczana w kontekście strachów na polnych drogach czy opowieści o spotkaniach z nieczystą siłą po spożyciu alkoholu. Choć nie jest to znana z podręczników legenda, motyw ten wpisuje się w tradycyjne podania o diabłach ukazujących się na rozstajach, o czym mowa w relacjach folklorystycznych. Oto zarys takiej opowieści: Dawno temu, kiedy na polnych drogach zamiast aut królowały furmanki, a wieczorami panowała absolutna ciemność, wracał z karczmy rowerem chłop o imieniu Walek. Był mocno wstawiony, więc rowerem rzucało od rowu do rowu. Księżyc raz świecił, a raz chował się za chmury. Kiedy Walek znalazł się na odludnym odcinku polnej drogi, w miejscu, gdzie miedza krzyżowała się z wąwozem, nagle poczuł, że coś mu przeszkadza w jeździe. Zsiadł z roweru i zobaczył na drodze pognieciony papier – może gazetę, a może zawiniątko po tytoniu. Pijany, w złości kopnął papier, a potem postanowił go podnieść. W tym momencie papier zaczął się dziwnie skręcać i dymić. Zamiast płasko leżeć na ziemi, zaczął rosnąć. Z kawałka szarego papieru wyłoniły się rogi, długi ogon i kopyta, które zaczęły stukotać o twardą ziemię. Papier zamienił się w diabła, który zaczął wyśmiewać pijaka, przypominając mu o wszystkich grzechach. Przerażony Walek chciał uciekać, ale rower się przewrócił. Diabeł tańczył wokół niego, a gdy w oddali zapiał kur, zjawa zniknęła, pozostawiając za sobą tylko zapach siarki i strach, który trzeźwił Walka do końca życia. Morał: Nie pij, bo po pijanemu nawet papier diabłem się wyda, a i prawdziwego czarta na polnej drodze łatwiej spotkać." - Google.com
    • Masz lekkie pióro, czyta się jednym tchem, dzisiaj zabawnie, na pstro:):)
    • Czy twoja dusza umie nucić melodię, dając ukojenie myślom od żalu poranionym, które uparcie walczą z cieniem? Czy twoja dusza umie tańczyć i rytm połączyć z biciem serca, aby nie mylić dłużej kroków, i mieć dla siebie więcej miejsca?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...