Ernest Krociel Opublikowano 23 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2007 Wzdłuż ścian niezapomnianych Wędrują myślosłowa Odmierzane słuchaniem Tup, tup, tup, tup... Wczoraj było odrobinę wcześniej Odnajdywać brzegi zamysłu Jaśniejące niewinną rozwagą Niekompletne skojarzenia Oblepione garścią a,b,t i w.. Szczypały okna Wkradającym się wołaniem Dziś skarżą się Kształtem warg Ostatnie szepty normalności W mig odpłyną Bogatsze o jedną strofę tego wiersza Tej - której nigdy nie było...
jacek_sojan Opublikowano 23 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2007 za przeproszeniem: "oblepione garścią a, b , t, i w ..." - czyli czym, mianowicie? takie zagadki nie zachęcą do czytania, ani tup-tup-tupanie, bo onomatopeje dobre są w utworach szkolnych i dla dzieci, a tu - śmieszą; przedostatnia strofa to apostrofa do sztuczności; warto pisać naturalnym językiem bo poetyzowanie zdradza przebieranki peela dalekie od szczerości; wierności sobie życzę; J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się