Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzwonisz do mnie Walerio późną nocą ospale
słowa cedząc przez przebrzmiałe nuty zaciśniętych
ust śliniąc palce czytam książkę pisaną alfabetem Braila

To nie Petrarka przelatuje wiosennym meteorem a znaczenia
zupełnie się wypaliły

Przekonaj mnie Walerio że śmierć to tylko
przełamanie swej niemocy , powiedz
że cenisz Ginsberga , a wtedy zakrzywimy przestrzeń
znacząco zbliżając sie do siebie i pozbawiając limesów

Dzwonisz do mnie Walerio a przecież
ta noc zupełnie nie nadaje się do pisania
wierszy , a słowa pokryte są laką z macicy perłowej
skorupą
solidniejszą od żelbetonu.


Anathema 62 szczyrk 08.03. 2007

Opublikowano

wiersz znakomity, bardzo dobry pomysł, płynnie się czyta, nigdzie nie zgrzyta (nie czuję, że rymuję:D) tylko na koncu ten żelbeton mnie rozwlaił, trochę zepsuł efekt moim zdaniem, ale co ja się tam znam :)
tak czy siak czytałam z przyjemnością ogromną i...

Przekonaj mnie Walerio że śmierć to tylko
przełamanie swej niemocy , powiedz
że cenisz Ginsberga , a wtedy zakrzywimy przestrzeń
znacząco zbliżając sie do siebie i pozbawiając limesów

ta część przylgnęła do mnie na pewno na dłużej ;)

pozdrówki :*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym normalnie nie widziałem jak to czytać ;) W treści Twoje... w formie, takie jakieś inne! Fajna świeżość, a i merytoryka dobra!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło że piękny - serdecznie ci dziękuje -                                                                                        Pzdr.miłym popołudniem.
    • Gdy idziesz skrajem szerokiego lasu chcesz pożegnać wszelkie skrajności wyrzucasz z myśli te wszelkie miastowości Idziesz łąką, kłanaisz się drzewom, trwasz tkwiąc   Gdy chcesz mieć taką idealną oną nie zaśmiecaj głowy idealizmami ideałek gdzieś żyjącymi na świecie aż aż takim że go nie ma, że nienamacalny, że utracony, że bezpowrotny   Gdy myślisz kategoriami, drogami i asumptami gdy etap chciałbyś mety podsumowaniem uśmiechnij się do własnych małych dążności życia nie zamkniesz w grający i buczący plan   Gdy piosnka ma być piękną pieśnią a wers osiągnąć głośnikowe wybrzeże pożegnaj się z ułudy baczności rozkazem i nie miej wcale awersji do wersowania   Gsy siebie pokonać wielce zapragniesz i gdy doskonałość wyda się kojąca dostrzeż jego rację po racji najrację że jak dotąd nikt ze sobą nie wygrał   Gdy życie zabrzmi równią pochyłą miej świadomość że los zmiennym jest że ze szczytu zejść trzeba niekiedy a opadając z sił można wznieść się w przestworza   Gdy zwątpisz w sens towarzyskości wiedz że bywają przyjaźnie a jakże że razem może przebiec bez komplikacji że złe emocje choć też dobre wcale nie są dużym osiągnięciem.     Seranon, 12.07.2026r.
    • @Berenika97 aż by się poszło do kina, tudzież chociaż pod latarnię, nawet i postać tylko ;) Ładne :)
    • wakacje trwają pogoda jako tako dopisuje ci którzy odpoczywają są zadowoleni   trudy codzienności chwilowo uśpione nikt o nich nie myśli po swojemu się bawi   cieszy się naturą która częstuje pięknem a nie betonowym miastem w którym zbyt ciasno   tak moi mili wakacje to zacna pora trzeba się nimi cieszyć bo gdy one się skończą zapuka   zwykła codzienność czyli coś co nie musi cieszyć bo wiadomo szkoła praca i nie zawsze miła jesień      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...