Lilianna Szymochnik Opublikowano 8 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Marca 2007 Ja tą miłość wołam a krzyk pustym echem niesie chcę złapać,tą jedyną i przygarnąć piersi,ku sobie bom ja wolny polujący strzelec,lecz sarny w ostępie pogubiłem ślady z tropu straciłem wszelkie sercu cele. Oczom piękne krajobrazy zachwycają moje wnętrze chciałbym,tak latać z myśli w wolnym ptaku marzenie, tyle wianków w łąki kwieciem w zachwycie,tak czaruje zerwał,bym dla ciebie wszystkie ukradł,bym ten raz jeden. Tłucze młot w ten dźwięk w żelazo w iskry sercu bije gdzie-ten "kwiat paproci"-gdzie Amor się w strzały kryje, kiedy?-otworzy mi drzwi z klucza i zaprosi raz,tak do siebie, bo ja,tak dłużej żyć,nie mogę w ty pustym lesie sam w eremie. Już wiosna fulidami rzuca i igra z natury,po całym idzie ciele tak mnie wabi i kusi w wody dla źródła w ogromne i pragnienie odzywają się głosy karuzelą zmysły w prądy dreszczom przejdzie wyciąga w żądzy ramiona niech mnie,ze sobą,na zawsze już weżnie. Skryje z deszczu w tęczę w promieniu słońca nieba moje rade uczucie tam w tej łaźni w kąpieli w mydlane rozpłyną się zapachy ogrodom łożnice zanurzy w spływające w kąpieli miody w ogniste płomień błogie ciału rozkosze w soki zaczerpnie w korzeń z kwiatu zapyli i zrodzi w najpiękniejsze światu owoce.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się