Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

łysym pagórkiem śmigają bose stopy
hyc na dyszel
kłódkę bez klucza wybrać ze skobla
uwolnić wrota

boisko w rynsztunku
młynek sieczkarnia i widły w kącie
kosze kobiałki brzozowa miotła
a na bronniakach wiszą dwie kosy
tatowe cepy
mamine cepy
jaśkowe cepy

hop na zapole
podaj mi ręką
trzymaj się krokwi
wejdź na pięterko

skoczyć lecieć
spadać w siano wczoraj zwiezione
i raz jeszcze i raz jeszcze

wreszcie ostatnie spojrzenie na gniazdo stodolnika
radość piskląt splata się z poszumem jodły
z zapachami miedz i pól
w warkoczyk snu

[sub]Tekst był edytowany przez Paweł_Kolcaty dnia 11-03-2004 16:03.[/sub]

Opublikowano

Jak zapachem siana powiało!!!

Temat jest, tło, nastrój stworzony...tylko zgrzyta mi ni to gwara wiejska, ni to próba stylizacji...

Tak miało być?

A poprawić słowo można w Edycji.

I.

Opublikowano

Ech, pokosy... Prawdziwie zapachniało i zaszeleściło, i zatuptało, i zaszczebitało dziecięctwem i zawisło gdzieś ponad głową."Warkoczyk snu" zaplótł się sam.

Jednak stanowczo za dużo cepów ;)

Pozdrawiam. A.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Raczej tak miało być. A w którym konkretnie miejscu najbardziej zgrzyta? Może coś przedobrzyłem?
Dziękuję za wskazanie na "edycję", wcześniej nie korzystałem z tej funkcji.

Kolcaty

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I stanął oskarżyciel przed Bogiem,  A Jezus obok patrzy i słucha. - Apollo, złóż zeznanie Ojcu. - Ojcze, zabili Twojego syna, mojego umiłowanego, tego, który obok stoi. - Ojcze, to prawda, leżałem pominięty w polu, przy płonących krzyżach w Jerozolimie. - Tak, Ojcze, widziałem to w wizji, ociekający słodycza i miłością, ten najpiękniejszy został porzucony jak pies w polu bez budy. - Dokładnie, tak. - Nie mogłem nic w tej sytuacji zrobić, nawet nie wiedziałem wtedy, że to on! - Nie wiedział, Ojcze, nie wiedział. - Ojcze, to Twój syn pierworodny, tu potrzeba pomsty! - Tak, Ojcze, niech diabeł czyni, co do niego należy.   Tutaj Jezus przytulił diabła, i rzekł: - Wesoło było, kiedy mnie kusiłeś ale wiesz, że to żarty, To Twoja działka ukochany. - Tak, mój Panie! Miłuję Cię, zniszczę wszystko, a potem odnajdę Ciebie. - Tak czyń ukochany. - Będę szukał! - Znajdziesz!   Tak bracia rozeszli się sprzed oblicza Ojca i Stwórcy. A diabeł utyskując za swoją pierwsza miłością, Jezu, pomyślał w sercu: - To teraz ich oszukam, niech giną pod natłokiem kłamstw. A tej, która miała być moja odbiorę wszystko. I tym, którzy z nieprawego łoża poczęli się, a mieli być moi - też odbiorę wszystko lecz ich samych przy życiu pozostawię. Potem odnajdę Jezusa, a na ziemi niech się dzieje, co się chce. Po czym wrócę i wyjdzie szydło z worka, bo w czym Ci durnie nadzieje pokładają? W pieniądzach, we władzy, w kobietach, domach, samochodach? Zostaną pominięci! Ich imiona nigdy nie były zapisane w księdze życia!   Jezus, usiadł spokojnie w niebie, a Apollo zatarł ręce i wziął się z całym zapałem do pracy.    
    • Jadanie pizzy na szybko to chyba jednak niezbyt zdrowy styl odżywiania. Dla każdego z nas punktem odniesienia jest to, co zapamiętaliśmy pierwsze, i co wydaje się nam, że było zawsze, a pzrecież było tylko przez chwilę. Pozdrawiam :-)
    • Zygmunt Jan Rumel Dwie matki
    • @.KOBIETA. Cóż za delikatność. Wręcz puchowa.
    • ptaki rozerwane w locie opadają po perfekcyjnie określonej trajektorii   zamknięci w przestrzeni gdzie kosmos miażdży kwarki pochylają się nad listkiem   napisano im los w języku niemych niewidzących niesłyszących
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...