jacek_sojan Opublikowano 27 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2007 zrąbali a niebo twarz cofnęło o sążeń milczenia kołyszące ziemię stopy z czarnej kołyski wydarto ziemi krzyk pociemniał zastygł zielony język pokrzyw zlizywał białą krew leżały gdzie dawniej leżał cień bo cień - wstał rósł czarną koroną rozrastał się wkrąg na liściach słońce siadało jak rdza od korzenia świat siniał i żółkł i głowy mądre na zwiędłych szyjach zeschłym ciemieniem na pień opadły skarlały rodzaj ukrył się w próchnie wybrani sami los swój wybrali
egzegeta Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 witam zbyt mało czasu na skomentowanie wrażeń ale czytanie "zakłóciły" literówki zatygł rozratał Pozdrawiam
adam sosna Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 "leżały drzewa gdzie dawniej leżał cień" smutne dla nas i dla Kochanowskiego
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 egzegeta.; a fe! te literówki! takiego czytelnika zniechęcić... :)) J.S adam sosna.; jak sobie pomyślę, że mogło to być drzewo wiadomości złego i dobrego... J.S
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 ja wiem Wrotyczu, będziesz tego bronić i tłumaczyć zamysł, ale dla mnie to nazbyt jawne mazgajstwo i szkoda mi tego powyżej -podkorowego przekazu. tutaj w tej strofie zawodzi, marudzi, siąka nosem i robi się patos z pomponem. płonta go usadza na jakiejś kamiennej tablicy z pozłacaną literą. :( i to jest tylko moja myśl, nie, żebym namawiała Cię do zmian. chciałam zebyś tylko wiedział, że i takie widzenie istnieje :) Ostatnio edytowany przez dzie wuszka (Dzisiaj 17:58:01) Dnia: Dzisiaj 17:57:47, napisał(a): dzie wuszka zie wuszka to się nazywa perswazja! :))); wot zagwozdka...może uda się osłabić ten patos; wiesz...warsztat to warsztat; słucham się dzie wuszek; czasami...ale mazgajstwa tu nie ma, nie widzę! a odwołanie do Pisma - owszem; ale bardziej do Ducha (tego Świętego), a nie do litery; J.S ps.; coś zmieniłem...?
Fanaberka Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Eee, pozwoliłam sobie, najwyżej będzie trochę śmiechu. Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 i głowy ludzkie na zwiędłych szyjach zeschłym ciemieniem na pień opadłyskarlały rodzaj ukrył się w próchnie wybrani sami los swój wybrali *** nie tylko się ukrył, on już próchnieje..... pozdrawiam Autora,ES Wybacz Jacku, ale tak mi przyszedł na myśl wiersz który niedawno czytałam, nie znam autora....w słojach brzozowego stołu zapachy mokradeł i miękkość seledynowych porostów o brzasku zatem czego brakuje wykarczowanym pejzażom czuję lepkość bursztynowej żywicy i jak się ugina pod naciskiem pamięci grząska powłoka wspomnień byłem tu wronim gniazdem i czujnym lisem w szafirowych mgłach świtów uwierzcie uwierzcie byłem chociaż twój wiersz jest nie tylko o lesie....ale jakoś tak chciałam podsumować, żal za wycinanymi..... pozdr ES
Lena Achmatowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 układ tekstu - koronkowy cień(?) piękny wiersz i słuszna pointa. pozdrawiam Lenka
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 28 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku - to chwalę. Ja cały czas o formie, o języku, stylistyce. Od tego bym zaczął przepisywać (tj. ręsztę nagiąć w tę stronę - wszelka stylizacja, wszelkie przesadnie, czyt. podkreślenia np. "bose stopy z czarnej kołyski wydarto" - nie służą, czytelnik sam sobie pomyśli i wzruszy; mnie ta aluzja do niemowlątka robi niedobrze ;) Wiem, ze nie o Rospudzie - a mógłby! b
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 dzie wuszko.; pointa konieczna; wielkie dzięki za wszystkie starania; :) J.S zak stanisława.; "już próchnieje"! :))); nie dotyczy to poetów, ci bowiem mają obiecaną przez Apollina nieśmiertelność; :) J.S Fanaberka.; ja tu piszę epitafium dla rodzaju ludzkiego, więc śmiechu nie będzie; Twoje poprawki wnoszą inną melodię do wiersza; trudno się przyzwyczaić; wybacz! i serdeczne dzięki! :)))) J.S Lena Achmatowicz.; staram się nie schodzić z jedynie słusznej linii, nawet po imprezie... :)))) J.S Bogdan Zdanowicz.; jesteś niezastąpiony, Gramatyku ( co brzmi jak "Germanikus"); warto na Ciebie liczyć; nastąpiły dalsze zmiany pod warsztatowe podszepty - niby kosmetyka, ale niezbędna i wielce - jak widzę - korzystna; J.S
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wszystkie cmoki od Ciebie skrzętnie zbieram do skarbca...jak czeki; wkrótce rozbiję bank :)) J.S
Fanaberka Opublikowano 1 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A ja wierzę, że za wcześnie na epitafium. To nie poprawki, takie tam blogowanie. Chciałam tylko powiedzieć, że lubię jak jest prościej. A jeśli chodzi gusta muzyczne, to nasze są pewnie nieporównywalne. Ja bym to napisała na taką melodię: (to tak „na chybcika” – jak powiadają na wschodzie. :-D)kiedy drzewa tracą czarne kołyski ziemi a niebo twarz cofa o sążeń milczenia każdy krzyk odzyskuje znaczenie zielony język pokrzyw liże białą krew albo jakoś tak na tę modłę. Fajny temat, przyciągający, ale za dużo tych stylistycznych zawijasów. Pozdrawiam :-)
jacek_sojan Opublikowano 1 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A ja wierzę, że za wcześnie na epitafium. To nie poprawki, takie tam blogowanie. Chciałam tylko powiedzieć, że lubię jak jest prościej. A jeśli chodzi gusta muzyczne, to nasze są pewnie nieporównywalne. Ja bym to napisała na taką melodię: (to tak „na chybcika” – jak powiadają na wschodzie. :-D)kiedy drzewa tracą czarne kołyski ziemi a niebo twarz cofa o sążeń milczenia każdy krzyk odzyskuje znaczenie zielony język pokrzyw liże białą krew albo jakoś tak na tę modłę. Fajny temat, przyciągający, ale za dużo tych stylistycznych zawijasów. Pozdrawiam :-) taka melodia i dla mnie...czyżby zmiana czasu na terażniejszy aż tak wpłynęła? bo podoba mi się Twoja koncepcja, bardzo! :)) J.S Pozdrawiam
jacek_sojan Opublikowano 1 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 a jak będzie powódź ?! a jeśli Cię zasypią ? ;) Ostatnio edytowany przez dzie wuszka (Dzisiaj 01:24:56) Dnia: Dzisiaj 01:24:31, napisał(a): dzie wuszka powódź? lubię dać się porwać żywiołom... i że zasypią? nie, nie jestem w czepku rodzony; mój emocjonalny optymizm chłodzi intelektualny sceptycyzm; :)) J.S
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 Dobry jesteś Jacku i w wierszu i w polemice, gratuluję, pozdrawiam, Stefan.
jacek_sojan Opublikowano 1 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ależ Stefanie! :))); a nie przymawiasz się aby do tych czeków z polemiki??! :))); J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się