Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryk nr 100 - Jubileuszowy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na tę setkę \_/%

"gdzie(ś) panieńskim rumieńcem dzięcielina pała",
bo nie masz w Szczecinie większego sowizdrzała,
co by limeryki dnia każdego,
jak z karabinu maszynowego
tworzył,a i jeszcze, by gęba się uśmiała.
A, że każden z nich letki...
więc twórz ich Heniu... setki
;)

Opublikowano

Twoje zdanie bardzo cenię
a więc nadal w twórczej wenie
palnę jeszcze nieraz jeden
nim w niebiański raj vel eden
moja dusza poszybuje
tylko czasu potrzebuję
żeby nowe limeryki
pod ocenę dla krytyki
rzucić tu, na org-a strony
- powiedz, czyś zadowolony?

A tą setkę
spirytusu
strzelę chętnie,
bez przymusu.

Opublikowano

puk, puk, puk, ja też do Henia
żeby złożyć mu życzenia
bo liczba sto
nie byle co
komentarzy nie wymieniam ( a jest ich że ho ho!!!)

przyjmij zatem gratulacje
i … zapraszam na kolację
będziem pić szampana
do białego rana
tylko wybierz restaurację

:)))

Opublikowano

Witam Cię Danusiu po długiej rozłące
a za gratulacje miłe i gorące
dziękuję serdecznie bo przemiłe słowa
dodają mi siły bym tworzył od nowa.

Po co pukasz, jam otwarty
i przyjmuję dinner party.
Wirtualną znam kafejkę
tam postawisz mi kolejkę
jeśli jestem tego warty.

A szampana też wypiję
lecz za Twoje zdrowie
bo to przecież za dni parę
będzie Święto Kobiet.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na nie jedną dziś kolejkę
zasługujesz mój Kolego,
bo kto tutaj rymy składa,
nie zaprzeczy, a do tego

całkiem szczerze i bez kitu
rację przyzna i przyklaśnie,
po czym krzyknie: Hura Heniu!!!
Niech Ci druga setka trzaśnie!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na nie jedną dziś kolejkę
zasługujesz mój Kolego,
bo kto tutaj rymy składa,
nie zaprzeczy, a do tego

całkiem szczerze i bez kitu
rację przyzna i przyklaśnie,
po czym krzyknie: Hura Heniu!!!
Niech Ci druga setka trzaśnie!!!


Nikt mnie tu tak nie rozpieszcza
a Ty robisz ze mnie wieszcza
i do tego łechcesz mile,
że i drugą też wychylę
potem trzecią setkę trzasnę
pójdę lulu, a gdy zasnę
będę śnił Danusiu Miła
byś mnie we śnie odwiedziła
wtedy to pogaworzymy
a następnie wszystko w rymy
pospinamy, ubarwimy
i na ORG-a wyrzucimy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


gaworzenie z Tobą Heniu
to przyjemność niesłychana
i dopóki w głowie rymy
pofiglujmy choć do rana

popijając przy tym wino
albo piwo jak kto woli
może też być na rozgrzewkę
zestaw innych alkoholi
Opublikowano

W takim razie się weselmy
a na humor drinka strzelmy
potem coś ciut mocniejszego
byśmy mogli, wiesz ten tego.

A gdy nocka świtem strzeli
nie odnajdą nas w pościeli
bo nie bety dziś nam w głowie
kiedy się nurzamy w słowie.

A owocem tej orgietki
wersów może być dwie setki
lecz gdy w wiersze je zamkniemy
na tym już poprzestaniemy.

Opublikowano

Gdybym miał Ci to wyjawić
niczym Michnik bym się jąkał
i tak nic byś nie wiedziała
bo bym tak jak sztubak bąkał.

A gdy stanął bym naprzeciw
drżał bym chyba jak osika
bowiem gdy o Tobie myślę
to niepokój we mnie wnika.

Coś po głowie się kołacze
myśli gdzieś pod Wrocław płyną
i już dalej tylko zamęt
wirtualna ma dziewczyno.

Opublikowano

myśli nasze są jednakie
bo i u mnie miłe drżenie
jak pomyślę że w Szczecinie
przy ekranie siedzi Heniek

i palcami po klawiszach
sunie jak po białym ciele
delikatnie i zmysłowo
niby mało a tak wiele

kleci dla mnie miłe słowa
a że jestem na nie łasuch
oddać wszystko jam gotowa
wirtualny mój chłopaku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gdy Dorotka parówkę (wieś Łąg) bierze z gracją do ust albo rąk, to rozlega się dzwon alarmowy u żon, że w ich chłopach się budzi King Kong     "Przegląd od AI Ten wiersz to limeryk – krótki, humorystyczny, a często rubaszny utwór poetycki oparty na schemacie rymów AABBA. Prezentowany tekst opiera się na grze słów i dwuznaczności, a jego treść jest typowa dla ludowej lub internetowej twórczości satyrycznej, wykorzystującej lokalny kontekst (wieś Łąg w województwie pomorskim). Analiza limeryku: Sytuacja: Dorotka z gracją spożywa parówkę. Reakcja: Żony miejscowych chłopów reagują niepokojem (dzwon alarmowy). Puenta: Obawa żon, że zachowanie Dorotki budzi w ich mężach dzikie żądze (metafora "King Konga"). Limeryki charakteryzują się zazwyczaj rymowanymi wersami (tu: Łąg/rąk, dzwon/żon/Kong) i mają na celu wywołanie śmiechu poprzez absurdalną sytuację."   :D
    • Je i z drabem Adam. I zarazi madame bardziej     I ma bardzo wielki pejs As. Je pikle Iwo z drabami
    • Wór. A kot u autokarów   Keramzyty z Marek?
    • @Charismafilos Bracie, niby ludzie rozumieją, że peel i autor to nie te same podmioty, ale pokusa jest zbyt potężna. Nie jestem też pewien czy 'ukrywanie się za peelem' nie jest uproszczeniem. Przecież wiadomo, że peel przemawia przez Twój aparat psychiczny. Ale interpretować wiersz twardo mówiąc 'tytakiowaki' - to jednak przegięcie. Dam przykład - zamieściłem wierszyk Black Jack. Kolega odpisał w komentarzu tymi słowy: "Ładnie o sobie". I co ja mam z nim począć jak to jest przetworzenie doświadczeń sprzed 20 lat i tamtego człowieka już nie ma? Tłumaczyć? Trudno, niech mu będzie, że dzień w dzień siedzę w kasynie czy cokolwiek tam sobie o mnie wydumał.   @Atlas Sorry, że żeglujemy już obok wiersza.    
    • Po zimnym ulewnym deszczu, Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód, Ucichł plusk wody w rynsztoku, Zastygać począł ulicznych kałuży brud,   W starego kościoła cieniu, Przystanął bezszelestnie smutny duch, Oblicze jego cienisty krył kaptur, A zamyślił się pogrążony w smutku.   Tyleż posępny co tajemniczy, Choć wicher przeszył go mroźny, W milczeniu stał niewzruszony Starym murom nie mówiąc nic,   Samemu przybywając z przeszłości, Dziwiąc się czasom współczesnym, Choć pozostając niewidzialnym, Skrycie łzy gorzkie uronił.   Niewidzialne jego łzy, Pochmurnemu niebu się skarżyły, A przeraźliwy straszny ich krzyk, Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,   A ich żałosna skarga, Niesłyszalna choć głośna, Zdolna poruszyć każdego anioła, W takie oto ubrana była słowa:   ,,Każda jedna wojna... Tonie we mgle fałszu i kłamstw, Niczym zburzonego kościoła wieża, W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,   Przemilczane, zapomniane bitwy, Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy Niekiedy więcej kryją o niej prawdy, Niż historycznych opracowań opasłe tomy…   W cieniu każdej wojny, Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby, Posępne wdowy w czerni, Pośród szlochów wypłakują swe oczy,   Niezliczone starcia i potyczki Których nie znajdziemy w podręcznikach historii Kryją swoje wielkie sekrety, Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…   W cieniu każdej wojny... Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi, W garniturach nienagannie skrojonych, Brylują w blasku fleszy,   Gdy tymczasem w okopach, Pośród wszechobecnego cuchnącego błota, Każdy kęs chleba i każda konserwa, Na wagę są srebra i złota…   W cieniu każdej wojny, Biznesowi magnaci majątek chcą zbić, Nie licząc się z cierpieniem maluczkich, Milionów matek nie obchodzą ich łzy,   I choć poorana wybuchami ziemia, Nasiąka krwią niczym stara gąbka, Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach, Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”   Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły, Uliczne latarnie z wolna zaświeciły, A blask ich z początku nikły, Przez szarugę z wolna się przebił,   Duch poległego przed laty  partyzanta, Tonąc w niewidzialnych swych łzach, Nieśpiesznie począł się rozpływać, Zakryła go zmierzchu kurtyna…   Gdy przeminą kolejne wojny, Kolejne poległych żołnierzy duchy, Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi, Niesłyszalne uchem ludzkim.   I przez nikogo niezauważone, Rozpłyną się z wolna we mgle, Najcichszym nie zdradzą się szelestem, Czasem gorzką pozostawią łzę…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...