Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zjadliwe dziewczę z woski Kocanka?
- toż to ORG-owa jest Urszulanka!
Gdy ją poddać analizie
zaraz inna z niej „wylizie”
bo w Urszuli siedzi Anka.

Wniosek:
Jedna w drugiej? - podejrzane,
a że razem sparowane
co niektóry pewnie gdyba
- to lesbijki? Ano! Chyba!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Miły Heniu!
Chyba "wioski" a nie "woski".
Tak, Anka to moja kochanka.
A Ty Heniu, stary leniu, zamiast myśleć o lesbijkach, pomóż żonie stać w kolijkach!
Opublikowano

Przyszła Ula do Anki, lepić w niedziele garnki.
Ale Ula zamiast w glinie, to lepiła w modelinie
A to Ankę tak wkurzyło, ze złapała ją za szyje.
Ula szybko ją za uszy, szarpie, ciągnie i tarmosi,
Ale Anka szybkim ruchem palec w oko jej wsadziła.
No to Ula stopą w brzuch… były krzyki, rumor, huk.
Nagle wpada Heniu z pałką, i przywalił prosto w gar.
Huk był straszny i dziewczyny się natychmiast uciszyły
Heniu stanął z pałka w dłoni i powiedział srogo do nich,
Że nie wolno się tak bić, wczoraj lesby dziś bokserki?
Zrozumiały one w mig, że nie wolno tak się bić.
Były za to wdzięczne bardzo i Heniowi dziękowały,
Przez następnych dziesięć dni.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
    • @Starzec Bo skojarzenia można wyćwiczyć, a życie jest nieprzewidywalne.
    • A ino kradli dane. Cena, dil - dar konia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...